Trwa ładowanie...
Praca dla ciebie
Przejdź na
Aleksandra Mantorska
|

Elastyczność w pracy. Ale jaka?

0
Podziel się:

Międzynarodowe badania pokazują, że elastyczne formy zatrudnienia stają się coraz powszechniejsze. Wyzwaniem, przed jakim stoimy jest to, żeby przynosiły one korzyści wszystkim – mówią eksperci Międzynarodowej Organizacji Pracy.

Elastyczność w pracy. Ale jaka?
Polska przoduje w niektórych elastycznych formach zatrudnienia. (Getty Images, Romy Arroyo Fernandez, NurPhoto)

Kontrakty na czas określony, samozatrudnienie czy praca przez agencje pracy – elastyczne formy zatrudnienia stają się faktem. Zapotrzebowanie na nie w dużej mierze związane jest ze zmianami technologicznymi i kulturowymi.

W wielu krajach o wysokich dochodach młodzi ludzie często wybierają elastyczne formy zatrudnienia, ponieważ daje im ono poczucie wolności i możliwość uczestniczenia w kilku interesujących projektach naraz. Dodatkowo, nowinki technologiczne ułatwiają pracę w ramach tak zwanej gig economy. A jak to wygląda w Polsce?

Polska przoduje w elastyczności

Dane z międzynarodowego opracowania „Flexibility@Work”, przygotowanego przez agencję doradztwa personalnego Randstad pokazują, że Polska przoduje w niektórych elastycznych formach zatrudnienia. Na drugim miejscu wśród krajów OECD znalazła się pod względem stosowania umów czasowych. Aż 18 procent ze wszystkich pracujących w 2020 roku Polaków – niemal 5 punktów więcej niż unijna średnia – to osoby zatrudnione na takie umowy. Odsetek ten jednak sukcesywnie spadał od 2014, kiedy to wynosił ponad 28 proc.

- Spadek udziału tych umów w ogóle zatrudnienia w Polsce wynikał ze zmian na rynku pracy. W obliczu niedoboru talentów pracodawcy coraz częściej preferowali umowy stałe, aby w załodze mieć na stałe potrzebny pracowników o odpowiednich kompetencjach – zauważa Jeroen Tiel, Dyrektor Zarządzający Randstad na Polskę i Europe Wschodnią. – Jednak elastyczne formy zatrudnienia mogą mieć uzasadnienie z perspektywy zarówno pracodawców, jak i pracowników. Nadaje się dobrze do pracy w trybie projektowym, a tak coraz częściej funkcjonują nowoczesne firmy.

Zobacz także: Praca zdalna. Rząd namawia do zostania w domach. "Bardzo dobrze" - ocenia lekarz:

Popularne w Polsce jest też samozatrudnienie: tak pracuje 20 procent zarobkujących Polaków. Taki wynik stawia nas bliżej Włoch niż europejskiej średniej czy naszych sąsiadów z regionu. Wskaźnik obejmuje bardzo zróżnicowaną grupę, od prawników czy konsultantów przez dziennikarzy-freelancerów po osoby pracujące w ochronie czy jako sprzątacze.

- W przypadku tej pierwszej grupy samozatrudnienie może być bardzo korzystne, w przypadku tej ostatniej już niekoniecznie. W takiej sytuacji dobrym rozwiązaniem, wciąż stosunkowo mało w Polsce wykorzystywanym, może być zatrudnienie w niepełnym wymiarze godzin lub korzystanie z agencji pracy – podkreśla Jeroen Tiel.

Elastyczność w obie strony

O tym jak elastyczność jest istotna pokazała na pandemia COVID. Z powodu obostrzeń część przedsiębiorstw stanęła wobec poważnych utrudnień w swoim funkcjonowaniu – od konieczności czasowego zamknięcia przez zmniejszony obrót po przerwane łańcuchy dostaw i sprzedaży. Inne z kolei – zwłaszcza w branży logistycznej, IT czy e-commerce – spotkały się z wzrostem zamówień. Wymagało to szybkiej adaptacji ze strony i pracodawców, i pracowników oraz szybkiego reagowania na zmieniające się okoliczności.

Innym wyzwaniem okazały się wymagania związane z home office. Utrudniona komunikacja oraz warunki pracy w domu – a często ich faktyczny brak – spowodowały konieczność dostosowania wielu procesów.

- Okazało się, że w takiej sytuacji elastycznością musieli się wykazać się przełożeni i pracodawcy, bo dotychczasowe sposoby rozliczania podwładnych przestały być użyteczne – wyjaśnia Jeroen Tiel. – Nie nadzór a zaufanie do tego, że pracownik wykona powierzone mu zadania, są kluczowe dla dobrego funkcjonowania zespołów.

W praktyce elastyczność oznaczała nie tylko formę zatrudnienie, ale też zrozumienie i wzięcie pod uwagę potrzeb i oczekiwań pracowników w wymagającym okresie pracy hybrydowej i zdalnej.

Elastyczność i bezpieczeństwo

Aby elastyczne zatrudnienie nie było dla pracowników jedynie synonimem niepewności, potrzebne są odpowiednie zabezpieczenia społeczne ułatwiające zmianę pracy czy branży.

- Relacje pracy się zmieniają i nasze myślenie o nich musi nadążać za innowacjami technologicznymi. Nie chodzi tylko o to, by ludzie i firmy mogły w pełni wykorzystywać potencjał innowacji. Chodzi też o to, aby regulacje nadążały za zmianami i skutecznie odpowiadały nowym wyzwaniom społecznym, które kreują nowe technologie – podkreśla Jeroen Tiel, Dyrektor Zarządzający Randstad na Polskę i Europę Wschodnią.

W podobnym duchu wypowiada się Stefano Scarpetta, dyrektor do spraw zatrudnienia, pracy i spraw społecznych OECD, cytowany w raporcie Flexibility@Work:

- Wraz z tym, jak ludzie będą zmieniać stanowiska, branże czy nawet status na rynku pracy coraz częściej, powinniśmy zrealizować to, o czym liderzy G20 dyskutują od lat: minimalne standardy ochrony socjalnej, do których każdy będzie miał dostęp w razie potrzeby – twierdzi Scarpetti.

Jak dodaje Guy Ryder, Dyrektor Generalny Międzynarodowej Organizacji Pracy, agendy ONZ, warunki zatrudnienia stają się coraz bardziej zróżnicowane i musimy starać się właściwie zrozumieć te niestandardowe i innowacyjne formy pracy: czy są one tymczasowym zjawiskiem na rynku pracy, czy ogólnym modelem pracy jutra, do którego powinniśmy starać siędostosować.

- To rola władz, które we współpracy z pracodawcami i przedstawicielami pracowników powinny wypracować rozwiązania zaspokajające potrzebę bezpieczeństwa wśród pracowników z koniecznością szybkiego reagowania na zmiany na rynkach – podkreśla Jeroen Tiel.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
Randstad
KOMENTARZE
(0)