Money.pl Praca Wiadomości

Kobiety do męskich zawodów

Wyszukiwarka ofert

  • Wszystkie
  • Administracja biurowa
  • Administracja Państwowa
  • Analiza
  • Architektura
  • Badania i rozwój
  • Biznes
  • Budownictwo/Geodezja
  • Doradztwo/Konsulting
  • Edukacja
  • Farmaceutyka/Biotechnologia
  • Finanse/Ekonomia
  • Grafika/Kreacja artystyczna/Fotografia
  • Hotelarstwo/Turystyka/Katering
  • Human Resources
  • Informatyka/Administracja
  • Informatyka/Programowanie
  • Inne
  • Instalacja/Utrzymanie/Serwis
  • Internet/E-Commerce
  • Inżynieria/Konstrukcje/Technologia
  • Kadra zarządzająca
  • Kontrola jakości
  • Księgowość/Audyt/Podatki
  • Lekarz/Farmaceuta/Weterynarz
  • Logistyka/Spedycja/Dystrybucja
  • Marketing/Reklama/Public Relations
  • Media/Sztuka/Rozrywka
  • Nieokreślone
  • Nieruchomości/Budownictwo
  • Obsługa klienta/Call Center
  • Organizacje pozarządowe/Wolontariat
  • Pomoc w Domu i Opieka
  • Praca fizyczna
  • Pracownik ochrony
  • Praktyki
  • Prawo
  • Produkcja
  • Projektowanie/Wdrażanie
  • Rolnictwo/Ochrona środowiska
  • Służba zdrowia
  • Sport/Rekreacja
  • Sprzedaż
  • Staże
  • Szkolenia/Edukacja
  • Telekomunikacja
  • Tłumaczenia
  • Ubezpieczenia
  • Usługi Auto-Moto
  • Zakupy
Wybierz zaznaczone
  • Wszystkie
  • dolnośląskie
  • kujawsko-pomorskie
  • lubelskie
  • lubuskie
  • łódzkie
  • małopolskie
  • mazowieckie
  • opolskie
  • podkarpackie
  • podlaskie
  • pomorskie
  • śląskie
  • świętokrzyskie
  • warmińsko-mazurskie
  • wielkopolskie
  • zachodniopomorskie
  • zagranica
Wybierz zaznaczone
  • Wszystkie
  • ostatnich 24 h
  • ostatniego tygodnia
  • ostatnich dwóch tygodni
  • ostatniego miesiąca
Wybierz zaznaczony
2013-03-15 10:55
Kobiety do męskich zawodów
Fot. nyul/iStockphoto
Kobiety do męskich zawodów

- Jesteśmy lepiej wykształcone od mężczyzn, mamy umiejętności, które idealnie wpisują się w nowoczesny model zarządzania. W zasadzie nie ma powodów, żebyśmy miały mniejsze predyspozycje do obejmowania stanowisk kierowniczych. Naszą słabością jest to, że nie upominamy się o swoje - rozmowa z dr Ewą Lisowską ze Szkoły Głównej Handlowej, jedną z założycielek Międzynarodowego Forum Kobiet.

Marta Piątkowska: Z niezależnych od siebie badań od lat wynika, że kobiety zarabiają nawet o jedną trzecią mniej niż mężczyźni na tych samych stanowiskach. Dlaczego nic się nie zmienia?

Ewa Lisowska: Trochę się jednak zmienia. Dobrym przykładem jest ostatnia inicjatywa pełnomocniczki rządu ds. równego traktowania Agnieszki Kozłowskiej-Rajewicz, która zleciła Najwyższej Izbie Kontroli zbadanie różnic w zarobkach kobiet i mężczyzn zatrudnionych w administracji. To symptom, że coś drgnęło.

Ale na wyrównanie pensji na razie się nie przełożyło. Czy za tym pójdą konkretne działania?

- Dochodzenie do równych płac to złożony proces, na który składają się uwarunkowania statystyczne i kulturowe.

Przyczyny statystyczne to fakt, że mało kobiet awansuje, na rynku pracy wciąż obowiązuje segregacja na zawody kobiece i męskie. Nauczycielkami czy pielęgniarkami zostają głównie panie, a to jedne z najsłabiej opłacanych zawodów.

Wystarczy, że kobiety przerzucą się na męskie profesje, i pensje się wyrównają?

- Tak, choć pamiętajmy, że zmiany w tym zakresie przebiegają powoli. Nawet jeżeli by się tak stało albo jeśli wprowadzimy kwoty do biznesu, to na proces przemiany społecznej będziemy musieli czekać kilka lat.

Mówimy o systemie, uwarunkowaniach statystycznych i kulturowych. A co z samymi kobietami? Robimy wszystko, żeby traktowano nas na równi z mężczyznami?

- Trudno mi znaleźć argumenty za tym, co kobiety robią źle. Jesteśmy lepiej wykształcone od mężczyzn, mamy umiejętności, które idealnie wpisują się w nowoczesny model zarządzania. W zasadzie nie ma powodów, żebyśmy miały mniejsze predyspozycje do obejmowania stanowisk kierowniczych.

Naszą słabością jest to, że nie upominamy się o swoje. Wykonujemy swoje zadania najlepiej, jak potrafimy, licząc na to, że ktoś nas doceni, a to nie zawsze się dzieje.

Powołuje się pani na lepsze wykształcenie. Ale co nam po nim, jeżeli przygotowuje nas do wykonywania nisko płatnych zawodów?

- Generalnie więcej osób decyduje się na studia humanistyczne, bo są łatwiejsze. Dużą szkodliwością było zlikwidowanie matury z matematyki, bo przez to zainteresowanie kierunkami technicznymi i ścisłymi spadło również u mężczyzn. Teraz odrabiamy te straty.

Nie piętnowałabym też osób, które decydują się np. na psychologię i socjologię. Umiejętności tam zdobyte można wykorzystać na większości stanowisk. Problem polega na tym, że nasz rynek pracy jest jeszcze na etapie, kiedy nie dostrzega tkwiącego w nich potencjału.