Money.pl Praca Poradniki

Dopieszczanie CV - strata czasu czy dobra inwestycja?

Wyszukiwarka ofert

  • Wszystkie
  • Administracja biurowa
  • Administracja Państwowa
  • Analiza
  • Architektura
  • Badania i rozwój
  • Budownictwo/Geodezja
  • Doradztwo/Konsulting
  • Edukacja
  • Farmaceutyka/Biotechnologia
  • Finanse/Ekonomia
  • Grafika/Kreacja artystyczna/Fotografia
  • Hotelarstwo/Turystyka/Katering
  • Human Resources
  • Informatyka/Administracja
  • Informatyka/Programowanie
  • Inne
  • Instalacja/Utrzymanie/Serwis
  • Internet/E-Commerce
  • Inżynieria/Konstrukcje/Technologia
  • Kadra zarządzająca
  • Kontrola jakości
  • Księgowość/Audyt/Podatki
  • Lekarz/Farmaceuta/Weterynarz
  • Logistyka/Spedycja/Dystrybucja
  • Marketing/Reklama/Public Relations
  • Media/Sztuka/Rozrywka
  • Nieokreślone
  • Nieruchomości/Budownictwo
  • Obsługa klienta/Call Center
  • Organizacje pozarządowe/Wolontariat
  • Pomoc w Domu i Opieka
  • Praca fizyczna
  • Pracownik ochrony
  • Praktyki
  • Prawo
  • Produkcja
  • Projektowanie/Wdrażanie
  • Rolnictwo/Ochrona środowiska
  • Służba zdrowia
  • Sport/Rekreacja
  • Sprzedaż
  • Staże
  • Szkolenia/Edukacja
  • Telekomunikacja
  • Tłumaczenia
  • Ubezpieczenia
  • Usługi Auto-Moto
  • Zakupy
Wybierz zaznaczone
  • Wszystkie
  • dolnośląskie
  • kujawsko-pomorskie
  • lubelskie
  • lubuskie
  • łódzkie
  • małopolskie
  • mazowieckie
  • opolskie
  • podkarpackie
  • podlaskie
  • pomorskie
  • śląskie
  • świętokrzyskie
  • warmińsko-mazurskie
  • wielkopolskie
  • zachodniopomorskie
  • zagranica
Wybierz zaznaczone
  • Wszystkie
  • ostatnich 24 h
  • ostatniego tygodnia
  • ostatnich dwóch tygodni
  • ostatniego miesiąca
Wybierz zaznaczony
2010-02-15 15:13
Dopieszczanie CV - strata czasu czy dobra inwestycja?

11065420-566x849.jpeg
(fot. Jupiterimages)

Szukający pracy często zakłada, że wysłanych przez niego papierów nikt nie przeczyta. A jeśli nawet - nie przyniesie to żadnych widocznych skutków. Czy ma rację? CV - dla spokoju ducha

Łatwo mówić o wadze i znaczeniu dobrze opracowanego życiorysu komuś, kto na przykład doradza w pisaniu podań i w ten sposób zarabia na życie. Jak jednak przekonać o tym osobę, która wysłała 80 maili i nie dostała żadnej odpowiedzi? To już zadanie dla dobrego psychologa.


Nic więc dziwnego, że aplikujący stają czasami okoniem. Nie zawsze chcą ulegać presji, z jaką wiąże się dzisiaj pisanie CV.

Z listem motywacyjnym jest jeszcze gorzej. Blog infopraca podaje, że 40% kandydatów w ogóle go nie wysyła. List jest dla nich przejawem hipokryzji, zwykłego ściemniania. Czy np. ktoś śpiewający wcześniej w operze będzie wiarygodny, przekonując o chęci rozwoju osobistego przy sprzedaży marchewki? ,,Ludzie idą do pracy, żeby zarabiać. Pracodawcy o tym wiedzą. Po co więc wypisywać te wszystkie banały?" - piszą internauci.

Rekruterzy, coachowie i head hunterzy narzekają na całą masę błędów, które można spotkać w przysyłanych aplikacjach. Wytykają kandydatom zdjęcia w strojach nieformalnych, opisy nieistotnych wydarzeń osobistych, błędy logiczne czy językowe. Kandydaci odpowiadają na to: problem leży gdzie indziej. Z ich punktu widzenia zbyt rzadko zdarza się, by dobrze napisany życiorys poskutkował znalezieniem pracy. Stąd ich zniechęcenie i niewiara. A w związku z tym, sens solidnego opracowania dokumentów pozostaje dla nich wątpliwy.

Rekruter sobie, kandydat sobie

W czasach, gdy o presji rynku nikt jeszcze nie słyszał, życiorys był formalnością. Pracę nazywano prawem i obowiązkiem każdego obywatela. Inne były potrzeby i oczekiwania pracodawców. Inaczej podchodzili też do problemu sami kandydaci.

Dzisiaj żelazne reguły ekonomii wymuszają określone zachowania. Firmom potrzebni są tacy ludzie, którzy ,,z marszu" będą w stanie zapewnić realizację postawionych przed nimi zadań. Im lepsza (czytaj: rozwojowa) firma, tym potrzebuje ich bardziej. Wyłowienie takich ludzi nie jest rzeczą prostą. CV pozostaje jedną z niewielu metod, która to umożliwia. Dlatego pracodawcom tak bardzo zależy, by przysyłane dokumenty były zwięzłe, napisane z poszanowaniem reguł i maksymalnie przejrzyste.



Co prawda, oni sami nader często nie dbają o to, by ich intencje były jasne. Narażają tym samym kandydatów na niepotrzebny stres i stratę czasu. Nie należą do rzadkości sytuacje, w których okazuje się, że wakat jest na zupełnie inne stanowisko niż to wymienione w anonsie. Żąda się też od kandydata zaskakujących, czasem absurdalnych umiejętności i doświadczeń. Na przykład od redaktora - prawa jazdy na traktor, od informatyka - umiejętności obsługi wózków widłowych, od ,,młodego" sprzedawcy - 10 lat stażu, itp.

Jedno zdanie - i jest podanie

Konieczność napisania czy choćby uzupełnienia życiorysu to dla każdego niemal kandydata prawdziwe utrapienie. Jeśli w dodatku ktoś za każdym razem chce tworzyć CV ,,pod pracodawcę", nieźle się napracuje. A bywało prościej. Przychodził osiłek, pokazywał mięśnie - od razu było widać, że się przyda. Postęp technologiczny wszystko skomplikował.

Jeszcze nie tak dawno obowiązywały zupełnie inne kryteria. Podania sprzed pół wieku, czytane dzisiaj, mogą śmieszyć i szokować. Zdarzało się, że pod nagłówkiem widniało na nich jedno zdanie, zawierające prośbę o przyjęcie do pracy. Niżej podpis kandydata, i to było wszystko.

Dziś, szukając posady, musimy czasem pogodzić się z koniecznością uczestniczenia w prawdziwym torze przeszkód. Na rozmowie zachowywać się i wyglądać w ściśle określony sposób, a wcześniej, żeby w ogóle do niej doszło - zadbać o CV i list motywacyjny.

Inna sprawa, że proces pisania tych dokumentów ma w sobie coś z kwadratury koła. Jeśli chcemy, by życiorys spełniał wszystkie wymogi zalecane przez doradców, to jak jednocześnie zachować w nim rys indywidualności? Każdy z nich radzi przecież mniej więcej to samo!

Jak sprawić, by nasza aplikacja zwracała uwagę? By zapadła w pamięć rekruterowi podczas tych kilkunastu sekund? Tyle przecież, podobno, może on poświęcić każdemu CV w ,,pierwszym czytaniu"! Wyjściem może być czasami wysłanie życiorysu nietypowego, stawiającego na oryginalność. Ale też nie ma pewności, że przyniesie on skutek.

Cóż więc pozostaje? Wielu poszukujących pracy wychodzi z założenia, że znajdą ją prędzej czy później, przypadkiem albo po znajomości. Kto ich zatrudni? Być może będzie to właśnie taki pracodawca, który... nie czyta przysyłanych CV?

Jarosław Kurek
wp.pl
Tagi: podwyżki, praca, rynek pracy, wiadomości, urlop, kodeks