Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na

Stabilizacja ważniejsza od pieniędzy

0
Podziel się

Najnowsze wyniki badania Randstad Award 2013* nie pozostawiają złudzeń - po kilku latach słabej kondycji rynku pracy i regularnych informacjach o planowanych zwolnieniach dla pracujących ważniejsze od pieniędzy stało się stabilne zatrudnienie. Bardziej niż dotychczas martwimy się również o kondycję firmy niż własne portfele.

Stabilizacja ważniejsza od pieniędzy
(mediaphotos/iStockphoto)
bCZNMMoR

Te informacje nie dziwią Rafała, zatrudnionego w jednej z firm doradczych z branży finansowej. - O planowanych zwolnieniach mówi się u nas od dawna, bo klientów ubywa z każdym miesiącem. To byłaby dla mnie tragedia, bo nowej pracy szybko nie znajdę, a ratę kredytu spłacać trzeba - opowiada o swojej sytuacji. - Wolałbym obcięcie pensji niż bezrobocie. Wtedy przynajmniej miałbym więcej czasu, żeby rozejrzeć się za czymś innym.

Większość zatrudnionych wychodzi z tego samego założenia co Rafał. Pracownicy firm, które w tym roku znalazły się w czołówce najlepszych pracodawców, gdy mogli wskazać tylko jedną odpowiedź, docenili ich głównie za stabilną sytuację finansową (37 proc.), bezpieczeństwo zatrudnienia (24 proc.), wysokie wynagrodzenia (11 proc.), interesujące obowiązki (6 proc.), możliwości rozwoju i przyjazną atmosferę (po 4 proc.). Dla ankietowanych nieistotne okazały się kwestie dobrej lokalizacji, wysokiej jakości szkoleń, międzynarodowego środowiska pracy czy nawet równowagi między życiem osobistym a zawodowym.

Kiedy badanym pozwolono zaznaczyć aż pięć czynników, które decydują o tym, że postrzegają swoją firmę jako dobrego pracodawcę, czołówka w zasadzie pozostała niezmieniona. Jedyną różnicą był wzrost znaczenia dobrej atmosfery w pracy i spadek rangi wysokiego wynagrodzenia. Pełen portfel cenimy mniej niż relacje, stabilizację i ciekawe obowiązki. To zaskakujący wynik, ponieważ w latach 2011-2012, kiedy spowolnienie gospodarcze zaczynało zbierać pierwsze żniwa, dobra pensja była najwyżej cenioną zaletą pracodawcy.

bCZNMMoT

Co ta zmiana oznacza dla rynku pracy?

Zdaniem Katarzyny Gurszyńskiej menedżer do spraw komunikacji w agencji doradztwa personalnego Randstad, wielka rewolucja raczej nas nie czeka. - Spadek znaczenia wysokości wynagrodzenia nie oznacza, że pieniądze nie są już dla nas istotne i gotowi jesteśmy pracować dla idei. Skoro wszyscy dookoła tracą zatrudnienie, to skupiamy się na tym, żeby utrzymać swoje. O podwyżce albo o tym, czy nie zarabiamy za mało, myślimy w drugiej konieczności - komentuje. - Poza tym prośby wielu osób o wzrost wynagrodzenia zostały odrzucone, więc skoro wiedzą, że niewiele mogą wskórać, chcą mieć chociaż pewność, że ich aktualna stopa życiowa będzie niezagrożona.

Okazuje się, że stabilną sytuacją finansową firma gwarantuje sobie nie tylko dobre oceny w oczach pracowników, ale również sprawia, że nie chcą z niej odchodzić, szukając na przykład wyższych zarobków gdzie indziej. O ile ten czynnik zatrzymuje w firmie co drugą osobę, to dobra pensja wypływa na identyczną decyzję zaledwie co siódmej.

Mimo wszystko, jak bardzo pracownicy nie podkreślaliby wagi stabilności zatrudnienia i deklarowali, że wynagrodzenie nie jest już tak istotne, zapytani wprost o powód, dla którego odeszliby z firmy odpowiadają, przecząc trochę samym sobie: niesatysfakcjonujące wynagrodzenie. Eksperci dopatrują się w tej odpowiedzi silnego stereotypu, jaki panuje na naszym rynku pracy, że o wyższe zarobki łatwiej zmieniając pracodawcę niż negocjując z obecnym.

bCZNMMoZ

Najprawdopodobniej, gdyby osoby deklarujące, że odeszłyby dla pieniędzy, faktycznie dostały taką propozycję, to większość by ją odrzuciła z uwagi na to, że w obecnej pracy czują się pewnie i nie boją się, że zostaną zwolnieni z dnia na dzień.

_ * W badaniu wzięło udział 7 tys. respondentów, którzy odpowiedzi udzielali w październiku i listopadzie 2012 r. _

_ _

bCZNMMpu
praca
rynek pracy
KOMENTARZE
(0)