Rynek pracy w Polsce. Wykształcenie przestanie mieć znaczenie
W ciągu 10-15 lat na rynku pracy może dojść do przełomu. O sukcesie będą decydować nie studia, ale doświadczenie, zestaw odpowiednich kwalifikacji, kreatywność i pasja, umiejętność szybkiej oraz samodzielnej nauki.
Cyfryzacja i automatyzacja obejmuje kolejne obszary naszego życia i pracy. Roboty zastąpią sprzedawców, kasjerów, księgowych, a nawet prawników i kierowców ciężarówek.
Jak podaje "Rzeczpospolita", naukowcy wskazują, że o sukcesie na rynku pracy będą decydować nie wyższe wykształcenie, ale m.in. kompetencje techniczne, umiejętność kreatywnego myślenia i zadawania pytań, kompetencje społeczne i przede wszystkim umiejętność uczenia się, ale samodzielnie i szybko.
W dyskontach płacą lepiej niż w szkole. Uznana nauczycielka dorabiała w piekarni
Zdaniem Tomasza Saryusza-Wolskiego, dyrektora Centrum Kształcenia Międzynarodowego Politechniki Łódzkiej, istotny będzie nie tyle zawód, ile zestaw kwalifikacji, potrzebnych na danym stanowisku, w tym tych cząstkowych, dotyczących konkretnych umiejętności, np. obsługi jakiegoś systemu.
Coraz bardziej będą się też zacierać granice pomiędzy zawodami. Będziemy pracować na pograniczu np. IT i medycyny.
Jak przekonuje cytowana przez dziennik Katarzyna Śledziewska, dyrektor zarządzająca ośrodka badawczego DELab UW, przyszłościowe zawody to te, które wymagają kreatywnego, krytycznego myślenia oraz te, które opierają się na relacji z człowiekiem. Wśród nich są profesje związane z usługami domowymi czy medycznymi i organizacją czasu wolnego (fitness, turystyka, rozrywka). Zwiększy się też zapotrzebowanie na m.in. analityków big daty, specjalistów od cyberbezpieczeństwa czy programistów.