Johann dostanie pracę, Mehmet raczej nie

Młodzież z obco brzmiącymi dla niemieckiego ucha imionami ma mniejsze szanse, by znaleźć miejsce nauki zawodu. Szeroko zakrojona praca badawcza potwierdza przykre doświadczenia, jakie zbierają młodzi imigranci

Johann dostanie pracę, Mehmet raczej nie

(C) Marijus - Fotolia.com /

18-letnia Imman zna problem z autopsji. Uczennica szkoły im. Pestalozziego w Hanowerze zakończy w tym roku edukację szkolną na czymś w rodzaju małej matury, by potem uczyć się konkretnego zawodu w dualnym systemie edukacji zawodowej, właściwym Niemcom. Jest to praktyczna nauka zawodu w jakiejś firmie lub instytucji, której towarzyszy kształcenie teoretyczne w szkole zawodowej.

- Ubiegałam się już o miejsce nauki zawodu w różnych branżach, nawet jako malarz-lakiernik, w różnych biurach i w administracji. Wysłałam ponad 40 podań, ale wszystko bezskutecznie - opowiada dziewczyna z polsko-arabskiej rodziny. Często odmowę uzasadniano tym, że firma miała już złe doświadczenia z dziećmi ze środowisk imigranckich.

- To nic przyjemnego usłyszeć coś takiego, kiedy samemu jest się z rodziny imigrantów. To kompletnie odbiera siły i motywację - skarży się.

Kto nosi tureckie imię, musi dawać z siebie więcej

Doświadczenia Imman pokrywają się z wynikami pracy badawczej Rady Rzeczoznawców Niemieckich Fundacji ds. Integracji i Migracji. Rada ta jest zrzeszeniem kilku dużych fundacji. Na potrzeby pracy badawczej naukowcy wysłali do każdej z 1794 testowanych firm dwa podania o możliwość nauki zawodu. Jedno podanie pochodziło od osoby mającej imię o niemieckim brzmieniu, drugie od osoby o imieniu tureckim. Rezultat?

- Już w trakcie ubiegania się o miejsce kształcenia zawodowego młodzież ma nierówne szanse. Uczniowie noszący tureckie imiona, legitymujący się identycznymi ocenami i kwalifikacjami, jak uczniowie noszące niemieckie imiona, mieli wyraźnie gorsze szanse i widoki na to, by zaproszono ich na rozmowę kwalifikacyjną - poinformował kierujący badaniem Rady Rzeczoznawców Jan Schneider. Kto ma tureckie imię, musi przeciętnie wysłać dwa podania więcej niż ktoś, kto nosi niemieckie imię.

Kandydaci-imigranci muszą być też bardziej wytrwali. - Po pierwsze tureccy kandydaci rzadziej zapraszani byli na rozmowy kwalifikacyjne, poza tym znacznie częściej ich podania były kompletnie ignorowane - mówił w wywiadzie dla telewizji NDR Jan Schneider. Jeżeli już otrzymywali odpowiedź, była to częściej niż w przypadku niemieckich kandydatów, odpowiedź odmowna.

Im mniejsza firma, tym wyraźniejsza dyskryminacja

Często do młodych ludzi pochodzenia tureckiego zwracano się na ty, co nie jest generalnie przyjęte w niemieckim społeczeństwie.

Jeszcze jedna różnica stała się wyraźna: w dwóch przykładowo badanych zawodach: mechatronika i pracownika administracyjno-biurowego stopień dyskryminacji był różny. Zdaniem Jana Schneidera wynika to z wielkości firm oferujących miejsca nauki zawodu. - W firmach zatrudniających mniej niż sześć osób, dyskryminacja jest większa - zaznacza szef grupy badawczej. W firmach średniej wielkości i dużych dyskryminacja nie jest tak wyraźna. W kształceniu pracowników administracyjno-biurowych w dużych przedsiębiorstwach o dyskryminacji właściwie nie ma mowy.

Czy ratunkiem mogą być anonimowe podania?

Rada Rzeczoznawców Niemieckich Fundacji ds. Integracji i Migracji wyciąga z tego taki wniosek: "W przedsiębiorstwach potrzebnych jest więcej interkulturowych kompetencji". Środkiem zaradczym mogłyby być także anonimizowane podania, bez zdjęcia oraz imienia i nazwiska, co jest już przyjęte w wielu krajach. To droga do faktycznie równych szans na rynku kształcenia zawodowego, zaznaczają eksperci.

Generalnie praca badawcza Rady Rzeczoznawców ma także pozytywny wydźwięk: trzy czwarte testowanych firm w jednakowy sposób traktowało kandydatów do nauki zawodu, niezależnie od tego, jakie nosili imię.

tagesschau.de / Małgorzata Matzke
red.odp.: Iwona D. Metzner

Obraz
Wybrane dla Ciebie
Wzrost cen paliw zmusza Francuzów do zaciskania pasa
Wzrost cen paliw zmusza Francuzów do zaciskania pasa
Blokada USA testem dla Iranu. Wtedy musiałby ograniczyć wydobycie ropy
Blokada USA testem dla Iranu. Wtedy musiałby ograniczyć wydobycie ropy
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 15.04.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 15.04.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 15.04.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 15.04.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 15.04.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 15.04.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 15.04.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 15.04.2026
Będą próbować odrzucić weto. Jest sygnał z Pałacu ws. kryptowalut
Będą próbować odrzucić weto. Jest sygnał z Pałacu ws. kryptowalut
Zmasowany atak na Ukrainę. Zamknięte dwa lotniska w Polsce
Zmasowany atak na Ukrainę. Zamknięte dwa lotniska w Polsce
Rekordzista ma do oddania ok. 100 mln zł. Tak rosną długi seniorów
Rekordzista ma do oddania ok. 100 mln zł. Tak rosną długi seniorów
Ani jednej transakcji na akcjach. Nietypowy debiut na warszawskiej giełdzie
Ani jednej transakcji na akcjach. Nietypowy debiut na warszawskiej giełdzie
Tego Polacy nie wiedzą o Biedronce. Intrygujące badanie ekonomistów
Tego Polacy nie wiedzą o Biedronce. Intrygujące badanie ekonomistów
Domański w CNN o wyborach na Węgrzech. "Współpraca będzie łatwiejsza"
Domański w CNN o wyborach na Węgrzech. "Współpraca będzie łatwiejsza"