*Pracuję w dużej firmie. To moja pierwsza praca, więc troszkę czasu zajęło mi ogarnięcie wszystkich przepisów i zasad, jakie obowiązują pracownika. Chodzi o umowę zlecenia. Wiem, że nazywa się ją śmieciową. Ba, wiem już nawet dlaczego. Otóż w mojej firmie sytuacja wygląda następująco: latami pracuje się na zleceniu lub umowie o dzieło, a pracodawca ciągle mydli oczy wizją umowy o prace, umowy na stałe. Ja nie mam jeszcze rodziny i mieszkam z rodzicami, więc w razie utraty pracy, nie będzie aż takiej tragedii jak w przypadku moich kolegów, którzy mają na głowie nie tylko rodzinę ale i kredyty. Ci, co pracują tutaj już po parę lat, wciąż mają umowę zlecenia, z każdym miesiącem obawiają się, czy to nie jest już ich ostatni w tej firmie. Nie dziwię się, dlaczego ta forma umowy jest tak popularna wśród pracodawców - praktycznie do niczego ich nie zobowiązuje, daje wolną rękę i możliwość szybkiej wymiany pracowników. Co więcej, w mojej firmie jest jeszcze jeden problem - dokumenty do podpisywania dostaje się raz
na jakiś czas. Ja na przykład, pracując od pół roku, swoje umowy (poza pierwszą, podpisaną pierwszego dnia w pracy) zobaczyłem właśnie parę dni temu. Czy to aby nie jest nielegalne? Czytałem też, że wykonując wciąż te same zadania w określonym miejscu i określonym czasie ( 8 godzin dziennie) należy mi się umowa o pracę. Czy to prawda? Czy jest jakiś sposób, by zmusić pracodawcę do podpisania ze mną umowy o pracę? Mam wrażenie, że nie tylko ja mam takie dylematy. Nie chcę podawać pracodawcy do sądu, ani pisać skargi do PIP, bo wiem, że to nic nie da, i tak nie wygram a tylko stracę prace. Będę wdzięczny za wyjaśnienia i udzielenie kilku rad jak postępować z nieuczciwym pracodawcą. * Umowa, o którą Pan pyta, zaliczana jest do umów cywilnoprawnych. Obecnie jest to popularna forma zatrudnienia, zawierana coraz chętniej i częściej. Pracodawcy wybierając taką formę zatrudnienia często kierują się sytuacją ekonomiczną, która w obecnych czasach jest bardzo niestabilna. Zarówno zlecenie, jak i umowa o dzieło
zawierane są w oparciu o przepisy Kodeksu Cywilnego, a nie Kodeksu Pracy. Stąd zleceniobiorcy/wykonawcy nie są chronieni przed nieuzasadnionym zwolnieniem, nie wypłaca im się nadgodzin, nie mogą żądać urlopu. Jednak w przypadku wielu umów cywilnoprawnych, składki ZUS są odprowadzane (czyli zaliczane do tzw. okresu składkowego), a przy odprowadzaniu dobrowolnej składki chorobowej można korzystać z uprawnień związanych z absencjami chorobowymi.