Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na

Co nas czeka w 2014 roku? Podwyżki na horyzoncie

0
Podziel się

Mijający rok upłynął bez wstrząsów na rynku pracy, choć na pewno nie był to wymarzony czas dla wielu zatrudnionych. Czego możemy spodziewać się w najbliższej przyszłości?

Co nas czeka w 2014 roku? Podwyżki na horyzoncie
(Stanislaw Kowalczuk/East News)
bCZNtBNN

Dla większości zatrudnionych minione 12 miesięcy było co najwyżej stabilne. Ich pensje w porównaniu z ubiegłym rokiem wzrosły o 3 proc., czyli powyżej progu inflacji, ale zbyt mało, by przełożyć się na realną poprawę warunków życia (przeciętne wynagrodzenie w listopadzie wyniosło nieco ponad 3,8 tys. zł brutto). W dodatku szefowie zamiast przyznawać awanse, na ogół dokładali im obowiązków, oczekując większej wydajności.

Opieszałość w przyznawaniu podwyżek i zwiększaniu zatrudnienia pracodawcy tłumaczyli kryzysem. - Nie stać nas na stworzenie nowych miejsc pracy ani na podwyżki, bo pieniądze przeznaczamy na bieżącą działalność albo oszczędzamy na czarną godzinę" - argumentowali. Na szczęście, jak wynika z cyklicznego raportu Instytutu Badawczego Randstad i TNS oraz PAIiIZ "Plany Pracodawców", w ciągu roku sukcesywnie spadała też liczba firm deklarujących chęć redukcji załogi.

Chociaż bezrobocie to ciągle spory problem, bo bez pracy jest około 13 proc. Polaków, warto odnotować, że wskaźnik ten nie wzrósł w 2013 r. przez 8 kolejnych miesięcy. W ostatnich kilku latach, po sezonowych spadkach, bezrobocie wyraźnie rosło już we wrześniu i październiku. W 2013 r. ten trend wyhamował, co pokazuje, że kondycja gospodarki powoli się poprawia.

bCZNtBNP

Polscy pracodawcy wciąż nadużywają umów cywilnoprawnych. W 2013 r. po raz pierwszy rządowa instytucja policzyła, ilu Polaków pracuje tylko w oparciu o takie umowy. To ponad milion osób, a dane te podała w marcu minister Iwona Hickiewicz, główny inspektor pracy. Jednocześnie kontrole przeprowadzone przez PIP pokazują, że na umowach cywilnoprawnych często pracują osoby, które powinny mieć etat. To nadużycie, z którym na łamach GazetaPraca.pl walczyliśmy w 2013 r. i nie zamierzamy przestać także w 2014 r. Regularnie informowaliśmy czytelników, jaki rodzaj pracy można wykonywać np. na umowie zlecenia i gdzie szukać pomocy, jeśli powinniśmy mieć etat, a firma nie chce go dać.

Elastyczny czas pracy i zmiany dla rodziców

W minionym roku w życie weszły ważne zmiany w Prawie pracy, m.in. wydłużające okres rozliczeniowy czasu pracy z 4 do 12 miesięcy. Przyjęta nowelizacja pozwala też pracownikowi umówić się z firmą na tzw. pracę przerywaną, czyli np. od 10 do 13, a potem 15 do 20. W tym czasie może on np. odebrać dzieci z przedszkola i nie musi brać wolnego. Dwie godziny odpracuje po prostu innego dnia. Zmieniła się też definicja doby pracowniczej: pracownicy mogą rozpoczynać pracę więcej niż raz w ciągu doby. Jeśli ich przełożony się zgodzi, mogą przychodzić do firmy jednego dnia np. o 10, a drugiego np. o 6 rano. Wyjdą po przepracowaniu 8 godzin.

Zmiany uelastyczniające czas pracy zezłościły związki zawodowe. W czerwcu ich przedstawiciele wyszli z obrad Komisji Trójstronnej, w której wraz z pracodawcami i rządem rozmawiają o przyszłości rynku pracy. Zrobili to, bo - jak przekonywali - rząd w pracach nad nowelizacją uelastyczniającą czas pracy nie liczył się z ich zdaniem.

Inną fundamentalną zmianą, która weszła w życie w 2013 r., było m.in. wydłużenie dodatkowego urlopu macierzyńskiego i wprowadzenie nowego, płatnego urlopu - rodzicielskiego. Trwały też prace nad kolejną nowelizacją kodeksu umożliwiającą m.in. centrom usług wspólnych pracę w niedziele i święta. Zmiany wejdą w życie w 2014 r., jeszcze w grudniu 2013 r. przegłosowali je posłowie.

bCZNtBNV

Pomoc dla młodych

2013 r. był też ważny dla młodych na rynku pracy. "Gazeta Wyborcza" wraz z Ministerstwem Pracy i Polityki Społecznej i firmami McDonald's i Deloitte zorganizowała akcję społeczną "Projekt: Praca". W jej trakcie przez wiele miesięcy pisaliśmy o trudnej sytuacji młodych na rynku pracy, wyjaśnialiśmy, dlaczego mają oni trudności z jej znalezieniem i - w części warsztatowej - pokazywaliśmy, co zmienić, by dobrze radzić sobie na rynku pracy. W grudniu naszą akcję zwieńczyła eurokonferencja "Projekt praca dla młodych". Zorganizowaliśmy ją wraz z przedstawicielstwem Komisji Europejskiej w Polsce, a gospodarzem był Uniwersytet Łódzki. Dzięki nam o tym, jak pomóc młodym, rozmawiali na żywo politycy najwyższego szczebla, m.in. komisarz UE ds. zatrudnienia Laszlo Andor i minister pracy i polityki społecznej Władysław Kosiniak-Kamysz, biznesmeni, przedsiębiorcy, naukowcy i sami młodzi.

W 2013 r. urzędy pracy testowały pilotażowe rozwiązania wspierania młodych na rynku pracy. Mogli oni liczyć na bony na zasiedlenie - czyli bezzwrotną zapomogę, jeśli zdecydowali się przeprowadzić za pracą co najmniej 80 km od miejsca zamieszkania. Urzędy oferowały im także preferencyjne pożyczki na założenie działalności czy dofinansowanie pensji, gdy sami znajdą pracę. W pełnym zakresie rozwiązania te zaczną obowiązywać w przyszłym roku.

Co czeka nas w 2014?

W życie wejdą zapisy znowelizowanej ustawy o promocji zatrudnienia. Młodzi dostaną po 7 tys. zł na przeprowadzkę za pracą, nawet 70 tys. zł nisko oprocentowanej pożyczki (do teraz mogli liczyć na 20 tys. zł jednorazowej zapomogi). Sprawniej mają działać urzędy pracy, np. wynagrodzenie urzędników będzie uzależnione od efektów ich pracy, czyli znalezienia zajęcia dla bezrobotnego. Ci z kolei mają być "profilowani", czyli przydzieleni do odpowiednich grup w zależności od długości przebywania na bezrobociu, kwalifikacji czy motywacji do poszukiwania zatrudnienia.

Ożywić ma się też gospodarka. Według prognoz PKB ma wzrosnąć ma zwiększyć się o około 3 proc. To powinno poprawić sytuację na rynku pracy. Janusz Jankowiak, główny ekonomista Polskiej Rady Biznesu szacował w trakcie debaty "Rynek pracy 2013 - zapaść czy chwilowe załamanie?", że bezrobocie może spaść do 12 proc., a to dzięki publicznym wydatkom na rozwój infrastruktury. Ostrożniejszy był wiceminister pracy Jacek Męcina, ale także on spodziewa się poprawy. Pomóc bezrobotnym ma m.in. reforma urzędów pracy i zwiększone inwestycje w kapitał ludzki np. za pośrednictwem Krajowego Funduszu Szkoleniowego, który pozwoli przedsiębiorcom inwestować w swoich pracowników.

bCZNtBNW

Niezłe wiadomości dotyczą kwestii podniesienia wynagrodzeń. Jak wynika z raportu "Plany Pracodawców", podwyżki w 2014 r. powinna dostać aż jedna czwarta pracujących. Największe szanse na zrealizowanie tej prognozy mają zatrudnieni w branży przemysłowej, najmniejsze - w budowlanej.

Z kwartalnego raportu "Barometr Manpower Perspektyw Zatrudnienia" wynika z kolei, że w pierwszym kwartale 2014 r. możemy liczyć na największy od dwóch lat wzrost zatrudnienia. Powinien on wynieść ok. 9 proc. netto. Oznacza to, że jeżeli od nowo powstałych miejsc pracy odejmiemy zlikwidowane etaty, to wciąż liczba wakatów będzie dodatnia. Wynik uzyskany przez Polskę jest najlepszym w całej Unii. Najwięcej miejsc pracy powstanie najprawdopodobniej w branży transportowo-logistycznej, komunikacji, produkcji przemysłowej, a także w restauracjach i hotelach oraz w handlu detalicznym i hurtowym.

_ * Sondaż "Plany Pracodawców" został zrealizowany od 17 października do 21 listopada 2013 r., na grupie 1000 firm _

_ ** Barometr ManpowerGroup został przeprowadzony w drugiej połowie października 2013 r. na grupie blisko 800 pracodawców _

bCZNtBNX

_ _

bCZNtBOq
KOMENTARZE
(0)