Bardziej opłaca się pracować w zagranicznych firmach? Jak Polak Polakowi płaci

Łatwiej dorobić się w firmach z kapitałem zagranicznym niż w tych z polskim. Dlaczego?

Obraz
Źródło zdjęć: © Jan GRACZYNSKI/East News

Rafał i Michał są informatykami. Obydwaj mają po trzydzieści kilka lat i podobne doświadczenie zawodowe - pracują od prawie dekady. Wyraźnie za to różnią się ich pensje. Rafał zarabia 3,2 tys. zł na rękę i raz na trzy miesiące dostaje 1,2 tys. zł premii, ma też trzynastkę. Pracuje w jednym z ministerstw i zajmuje się m.in. wsparciem technicznym. - Początkowo miałem usuwać awarie sprzętu i aktualizować oprogramowanie, szybko jednak zacząłem też pomagać kolegom w administrowaniu siecią - opowiada o swojej pracy.

Michał też rozwiązuje problemy techniczne, ale robi to zdalnie. - Moja firma ma oddziały w USA, Indiach, Europie Zachodniej. Specjalizuję się w obsłudze konkretnego programu. Gdy ktokolwiek ma z nim problem, dzwoni do mnie. Przejmuję jego komputer i usuwam awarię - wyjaśnia. Pracuje w sporym niemieckim przedsiębiorstwie, które produkuje m.in. podzespoły do samochodów. Zarabia 5,5 tys. zł na rękę, też ma trzynastą pensję. Różnice w zarobkach naszych rozmówców znajdują swoje odbicie w danych dotyczących całej gospodarki. Jak wynika z Ogólnopolskiego Badania Wynagrodzeń 2012 przeprowadzonego przez firmę Sedlak&Sedlak, zarobki w firmach z przewagą kapitału zagranicznego wynoszą przeciętnie około 3,9 tys. zł na rękę. Płace pracowników w polskich przedsiębiorstwach to dla porównania 2,5 tys. zł netto. Dysproporcje widać na każdym szczeblu struktury organizacyjnej, ale im wyższe stanowisko, tym są one większe. Dla przykładu, przeciętnie kierownicy w firmach z kapitałem polskim zarabiają 3,5 tys. zł netto. Ich
koledzy, którym płaci zagraniczny pracodawca, co miesiąc dostają na konto 5,6 tys. zł.

Także w podziale na branże widać różnice na korzyść zagranicznych pracodawców. Najwyraźniejsze są w służbie zdrowia. Tutaj polskie firmy płacą ponad dwukrotnie mniej niż zagraniczne.

Dlaczego Polak nie płaci

Powodów, dla których zagraniczne firmy płacą więcej niż polskie, jest kilka. Pierwszy i najważniejszy: po prostu je stać. - Wysokość wynagrodzeń zależy głównie od produktywności i wydajności przedsiębiorstwa. Jeżeli oferuje ono wysokiej jakości produkt, więcej na nim zarabia, to może sobie pozwolić na wyższe pensje dla pracowników - komentuje Wiktor Wojciechowski, główny ekonomista Invest-Banku.

Rentowność tych firm nie jest dziełem przypadku, czy biznesowego łutu szczęścia. W porównaniu z polską konkurencją, często dysponują nowocześniejszymi technologiami, które pozwalają pracować efektywniej. Inna jest też kultura organizacyjna i wynikające z niej m.in. przywileje dla pracowników. - Oprócz premii mam też służbowy telefon, czy dofinansowanie obiadów i wczasów - mówi pracujący u polskiego pracodawcy Rafał. Michał premii co prawda nie ma, ale ma w firmie bezpłatny parking, może wykupić w preferencyjnej cenie kartę pozwalającą korzystać z siłowni czy basenu, raz w roku spędza tydzień na szkoleniach w centrali firmy w Niemczech. Firma funduje mu raz w tygodniu dwie godziny angielskiego, w uzasadnionych przypadkach Michał może pracować z domu, ma ruchomy czas pracy - czyli jednego dnia może zaczynać o 7, a następnego o 10, dostał też służbowy telefon i laptop. Jak przyznaje, te dodatki znacznie zwiększają atrakcyjność jego pracy, ale też motywację.

Jakie wymagania, taka pensja

Jego przełożeni skrupulatnie przyglądają się temu, co robi: - Raz na kwartał mamy dużą kontrolę. Przełożeni z Niemiec dosłownie przez ramię patrzą, jak pracujemy - mówi. Dodaje, że ocenie podlega nie tylko to, czy rozwiąże problem, ale też jak to zrobił, czyli kontakt z klientem, znajomość języka obcego. Zanim dostał tę pracę, musiał pochwalić się przyzwoitą znajomością angielskiego i niemieckiego, kilkuletnim doświadczeniem, znajomością określonych programów. Jak było u Rafała? - Dyplom, doświadczenie, znajomość określonych programów - wymienia. Nie musiał znać języków obcych, nikt też nie kontroluje jego pracy tak skrupulatnie.

- Firmy zagraniczne oczekują od swoich pracowników więcej, bo w przeciwieństwie do jednostek sektora publicznego, muszą konkurować na wolnym rynku. Dlatego też muszą mieć możliwie najlepszych pracowników, a ci kosztują - komentuje Wojciechowski.

Ile płacą największe polskie firmy

Dane statystyczne pokazują wyraźną przewagę przedsiębiorstw z zagranicznym kapitałem. Sprawdziliśmy, jak płacą te polskie. Czołowym pracodawcą jest Poczta Polska. Zatrudnia blisko 100 tys. osób. Średnie zarobki wpisują się niemal dokładnie w cytowane przez nas dane, bo wynoszą około 2,5 tys. zł na rękę. Inny polski pracodawca - PKP Polskie Linie Kolejowe (ponad 40 tys. pracowników) płaci średnio 2,7 tys. zł netto. Pracownicy PKP Cargo (w sumie 24 tys. osób) co miesiąc na konto dostają taką samą kwotę. Ale są też polskie firmy, które tę średnią zawyżają. Druga na liście największych pracodawców w Polsce Kompania Węglowa (około 65 tys. pracowników) płaci średnio 4,7 tys. zł. Jak mówi rzecznik spółki Zbigniew Madej, na tę pensję składają się różne dodatki, m.in. płaca zasadnicza, karta górnika, nagrody roczne, jubileusze i deputat węglowy.

PKO Bank Polski płaci średnio 3,8 tys. zł na rękę. Ale niekwestionowanym liderem jest KGHM. Spółka zatrudnia 18,5 tys. osób, a - jak udało się nam ustalić - każdemu płaci średnio aż 6,4 tys. zł. Statystyka nie uwzględnia pensji członków zarządu, które mogłyby zawyżać średnią.

Czytaj więcej w Money.pl
Grecja odbuduje miejsca pracy za 20 lat Największa grecka centrala związkowa GSEE ostrzegła, że bezrobocie przez najbliższe dwa dziesięciolecia będzie wyższe, niż było przed kryzysem.
Zmiany czasu pracy będą cofnięte? Ministerstwo pracy rozważa poddanie pod dyskusję propozycji zmian, dotyczących elastycznego czasu pracy. To reakcja resortu na krytykę związków zawodowych.
"Co drugi młody musi stworzyć miejsce pracy" Minister gospodarki przekonuje, że młodzi Europejczycy nie będą mogli w przyszłości liczyć na zbyt dużo ofert pracy.
Wybrane dla Ciebie
MON wzywa kierowców na ćwiczenia. Branża boi się paraliżu
MON wzywa kierowców na ćwiczenia. Branża boi się paraliżu
CPK wybrało inżyniera kontraktu. Oferta na 1,6 mld zł
CPK wybrało inżyniera kontraktu. Oferta na 1,6 mld zł
Będą badać jakość życia. GUS apeluje do Polaków
Będą badać jakość życia. GUS apeluje do Polaków
Rozbudowa autostrady A2. Krytyczny moment dla terminu rozpoczęcia prac
Rozbudowa autostrady A2. Krytyczny moment dla terminu rozpoczęcia prac
Wiercenie za ścianą. Polacy planują remonty. Ruszą wiosną i latem
Wiercenie za ścianą. Polacy planują remonty. Ruszą wiosną i latem
Gotowy na "wielką umowę" z USA. Łukaszenka spotka się z Trumpem?
Gotowy na "wielką umowę" z USA. Łukaszenka spotka się z Trumpem?
Sześciu chętnych do budowy pierwszego odcinka kolei dużych prędkości
Sześciu chętnych do budowy pierwszego odcinka kolei dużych prędkości
Ceny najmu mieszkań spadają. Oto co się dzieje na rynku
Ceny najmu mieszkań spadają. Oto co się dzieje na rynku
Nowy projekt ustawy o kryptoaktywach. Petru i Ćwik ruszają do pracy
Nowy projekt ustawy o kryptoaktywach. Petru i Ćwik ruszają do pracy
Ósme wybory w pięć lat. Bułgarzy idą do urn. "Trzy bieguny"
Ósme wybory w pięć lat. Bułgarzy idą do urn. "Trzy bieguny"
Wybory na Węgrzech: Partia Tisza odsuwa Fidesz od władzy. Są pełne wyniki
Wybory na Węgrzech: Partia Tisza odsuwa Fidesz od władzy. Są pełne wyniki
Co dalej z cieśniną Ormuz? Wszystko, co wiemy o eskalacji konfliktu
Co dalej z cieśniną Ormuz? Wszystko, co wiemy o eskalacji konfliktu