Money.pl Praca Styl życia

Tam wykorzystuje się ludzi. Dramat robotników z Dubaju

Wyszukiwarka ofert

  • Wszystkie
  • Administracja biurowa
  • Administracja Państwowa
  • Analiza
  • Architektura
  • Badania i rozwój
  • Biznes
  • Budownictwo/Geodezja
  • Doradztwo/Konsulting
  • Edukacja
  • Farmaceutyka/Biotechnologia
  • Finanse/Ekonomia
  • Grafika/Kreacja artystyczna/Fotografia
  • Hotelarstwo/Turystyka/Katering
  • Human Resources
  • Informatyka/Administracja
  • Informatyka/Programowanie
  • Inne
  • Instalacja/Utrzymanie/Serwis
  • Internet/E-Commerce
  • Inżynieria/Konstrukcje/Technologia
  • Kadra zarządzająca
  • Kontrola jakości
  • Księgowość/Audyt/Podatki
  • Lekarz/Farmaceuta/Weterynarz
  • Logistyka/Spedycja/Dystrybucja
  • Marketing/Reklama/Public Relations
  • Media/Sztuka/Rozrywka
  • Nieokreślone
  • Nieruchomości/Budownictwo
  • Obsługa klienta/Call Center
  • Organizacje pozarządowe/Wolontariat
  • Praca fizyczna
  • Pracownik ochrony
  • Praktyki
  • Prawo
  • Produkcja
  • Projektowanie/Wdrażanie
  • Rolnictwo/Ochrona środowiska
  • Służba zdrowia
  • Sport/Rekreacja
  • Sprzedaż
  • Staże
  • Szkolenia/Edukacja
  • Telekomunikacja
  • Tłumaczenia
  • Ubezpieczenia
  • Usługi Auto-Moto
  • Zakupy
Wybierz zaznaczone
  • Wszystkie
  • dolnośląskie
  • kujawsko-pomorskie
  • lubelskie
  • lubuskie
  • łódzkie
  • małopolskie
  • mazowieckie
  • opolskie
  • podkarpackie
  • podlaskie
  • pomorskie
  • śląskie
  • świętokrzyskie
  • warmińsko-mazurskie
  • wielkopolskie
  • zachodniopomorskie
  • zagranica
Wybierz zaznaczone
  • Wszystkie
  • ostatnich 24 h
  • ostatniego tygodnia
  • ostatnich dwóch tygodni
  • ostatniego miesiąca
Wybierz zaznaczony
2013-06-04 14:48
Tam wykorzystuje się ludzi. Dramat robotników z Dubaju

(fot. AFP)
Dubaj kojarzy się z luksusem i wielkim pieniędzmi. Jednak w tym miejscu rozgrywa się także dramat tysięcy, wykorzystywanych przez wielkie przedsiębiorstwa budowlane, pracowników.

Ostatnie wstrząsające informacje ujrzały światło dzienne za sprawą arabskiej telewizji Al-Jazeera. Sprawa dotyczy pracowników jednej z największych firm budowlanych w regionie - Arabtec. Ma ona w dorobku m. in. budowę portu lotniczego w Abu-Dhabi czy najwyższego budynku świata Burdż Chalifa. Niektórzy z zatrudnionych w niej robotników zapłacili deportacją za żądania dotyczące podniesienia pensji.


W firmie pracowali głównie imigranci z Azji Południowo-Wschodniej m.in. z Nepalu czy Bangladeszu. Ich wynagrodzenie wynosiło między 160 a 220 dolarów miesięcznie. Kwoty niezwykle niskie, jeśli weźmie się pod uwagę fakt, że średni roczny dochód na mieszkańca Dubaju to 48 tys. dol. Pracodawca ponosił dodatkowo koszty transportu i zakwaterowania, ale wyżywienie leżało już w gestii samych pracowników.

Zaczęli się więc oni domagać 50-60 proc. podwyżki płac (między 100-135 dolarów) oraz zapewnienia darmowych posiłków, które firma wcześniej im obiecywała. Ich postulaty nie zostały jednak spełnione, a firma w bezwzględny sposób rozprawiła się z protestującymi. Zgodnie z prawem obowiązującym w Dubaju jak i innych krajach regionu, strajki oraz tworzenie związków zawodowych są zakazane. Pracownicy odmówili więc po prostu wyjścia do pracy i pozostali w zajmowanych przez siebie barakach. Interweniowała wynajęta przez pracodawcę ochrona, która 21 maja złamała strajk i zmusiła robotników do powrotu do pracy. Wkrótce potem pojawiła się policja i nakazała uczestnikom protestu natychmiastowe opuszczenie terytorium miasta.

Polecamy: W Hiszpanii ubywa bezrobotnych

Oficjalnie nie wiadomo, ilu pracowników uczestniczyło w strajku oraz jak wiele osób ostatecznie deportowano. Al-Jazeera dotarła do jednego z pracowników, który poinformował, że tylko miedzy 21-23 maja listy deportacyjne otrzymało 20-25 znanych mu osób.

Łamanie praw pracowniczych w Zatoce Perskiej

Mimo formalnych zakazów organizowania wszelkich form strajków, w krajach arabskich coraz częściej dochodzi do tego typu protestów. Wiąże się to z zatrudnianiem na dużą skalę imigrantów z Azji, stanowiących dla miejscowych firm tanią siłę roboczą. Pracują oni przy budowie wieżowców, luksusowych hoteli, dróg kolejowych czy mostów. Zjednoczone Emiraty Arabskie (ZEA) to państwo, w którym z jednej strony królują bogactwo, przepych i nowoczesne inwestycje, a z drugiej rozgrywają się ludzkie dramaty. Rzeczywistość nie jest tak idealna, jak mogło by się wydawać. Za wystawioną na widok publiczny wspaniałością kryje się naganne traktowanie i wyzyskiwanie najemnych pracowników z krajów trzeciego świata. Słabe wynagrodzenie za pracę w ponad 40-stopniowym upale, niski standard zakwaterowania, brak możliwości zmiany pracy bez zgody przełożonych - tak często wygląda codzienność przyjezdnych pracowników.

- Mieszkamy po 4-5 w jednym pokoju. Natomiast na łazienkę przypada nawet 40-50 mężczyzn. Musimy więc próbować walczyć o lepsze traktowanie - Al-Jazeera cytuje anonimową wypowiedź jednego z zatrudnionych.

Sytuację w ZEA monitorują organizacje walczące o prawa człowieka i pracowników. Międzynarodowa Konfederacja Związków Zawodowych określa ją jako ,,niewolnictwo XXI". Wyzysk pracowników został opisany w specjalnym raporcie ,,Wznosząc wieżowce, oszukując pracowników" autorstwa Human Right Watch. Póki co, naciski środowiska międzynarodowego nie przynoszą efektów i nie prowadzą do żadnych zmian.

Mimo tego, wciąż nie brakuje chętnych do pracy w ZEA czy innych bogatych krajach arabskich. Kusząca jest zwłaszcza perspektywa stałego zatrudnienia. W Azji południowo-wschodniej ciężko zdobyć zajęcie na dłużej. W Nepalu czy Bangladeszu ląduje się na bezrobociu już po 1-2 miesiącach pracy. Wielu imigrantów zapożycza się, by móc wyjechać i mieć szansę na lepszą przyszłość w Zatoce Perskiej. Podkreślają oni, że nie boją się ciężkiej pracy. Chcą jedynie dobrego wynagrodzenia oraz godziwych warunków do życia.

Krzysztof Kołaski,JK,WP.PL

Atrakcyjne oferty pracy tymczasowej. Sprawdź najnowsze ogłoszenia!

WP.PL
Tagi: podwyżki, praca, rynek pracy, wiadomości, urlop, kodeks, praca w dubaju, praca w zatoce perskiej, praca w arabtec