Money.pl Praca Styl życia

Główne grzechy pracowników. Co za nie grozi?

Wyszukiwarka ofert

  • Wszystkie
  • Administracja biurowa
  • Administracja Państwowa
  • Agencje doradztwa personalnego
  • Analiza
  • Architektura
  • Badania i rozwój
  • Biznes
  • Budownictwo/Geodezja
  • Doradztwo/Konsulting
  • Edukacja
  • Farmaceutyka/Biotechnologia
  • Finanse/Ekonomia
  • Grafika/Kreacja artystyczna/Fotografia
  • Hotelarstwo/Turystyka/Katering
  • Human Resources
  • Informatyka/Administracja
  • Informatyka/Programowanie
  • Inne
  • Instalacja/Utrzymanie/Serwis
  • Internet/E-Commerce
  • Inżynieria/Konstrukcje/Technologia
  • Kadra zarządzająca
  • Kontrola jakości
  • Księgowość/Audyt/Podatki
  • Lekarz/Farmaceuta/Weterynarz
  • Logistyka/Spedycja/Dystrybucja
  • Marketing/Reklama/Public Relations
  • Media/Sztuka/Rozrywka
  • Nieokreślone
  • Nieruchomości/Budownictwo
  • Obsługa klienta/Call Center
  • Organizacje pozarządowe/Wolontariat
  • Praca fizyczna
  • Pracownik ochrony
  • Praktyki
  • Prawo
  • Produkcja
  • Projektowanie/Wdrażanie
  • Rolnictwo/Ochrona środowiska
  • Służba zdrowia
  • Sport/Rekreacja
  • Sprzedaż
  • Staże
  • Szkolenia/Edukacja
  • Telekomunikacja
  • Tłumaczenia
  • Ubezpieczenia
  • Usługi Auto-Moto
  • Zakupy
Wybierz zaznaczone
  • Wszystkie
  • dolnośląskie
  • kujawsko-pomorskie
  • lubelskie
  • lubuskie
  • łódzkie
  • małopolskie
  • mazowieckie
  • opolskie
  • podkarpackie
  • podlaskie
  • pomorskie
  • śląskie
  • świętokrzyskie
  • warmińsko-mazurskie
  • wielkopolskie
  • zachodniopomorskie
  • zagranica
Wybierz zaznaczone
  • Wszystkie
  • ostatnich 24 h
  • ostatniego tygodnia
  • ostatnich dwóch tygodni
  • ostatniego miesiąca
Wybierz zaznaczony
2013-07-31 09:23
Główne grzechy pracowników. Co za nie grozi?

(fot. (C) olly - Fotolia.com)
O tym, że pracodawcy potrafią na różne sposoby oszukiwać osoby u nich zatrudnione, wiadomo nie od dziś. Jednak sporo na sumieniu mają też sami pracownicy. Szczególnie dużo anomalii obserwuje się w firmach zatrudniających pracowników sezonowych, którzy często nie mają motywacji, by wiązać się choćby emocjonalnie z pracodawcą. O tym, jakie nadużycia w pracy sezonowej mają miejsce najczęściej, rozmawiamy z Arturem Raganem, rzecznikiem prasowym Work Express, agencji zatrudnienia tymczasowego. - Wydaje się, że niepojawianie się w pracy jest głównym grzechem pracowników sezonowych?

- Rzeczywiście jest to częste zjawisko wśród pracowników czasowych, zresztą nie tylko w Polsce.


- Czym najczęściej skutkuje?

- Nieusprawiedliwiona nieobecność w pracy oznacza brak wynagrodzenia za ten dzień, a wobec notorycznego powtarzania się, takie postępowanie stanowi podstawę do rozwiązania umowy. Wiele firm stosuje różne systemy ograniczające to zjawisko, ale zwykle lepiej sprawdza się marchewka niż kij. Naszym pomysłem jest program Grupa Najlepszych Pracowników, wdrożony w grudniu 2011 u jednego z kluczowych klientów. Celem programu było obniżenie rotacji, zmniejszenie absencji i zwiększenie zaangażowania pracowników czasowych. Zwycięzcy programu wzięli udział w szkoleniach podnoszących kwalifikacje zawodowe i mieli znacznie większe szanse na stałe zatrudnienie. W I edycji programu, która została przeprowadzona w firmie Raben Polska Sp. z o.o w Chorzowie, do Grupy zakwalifikowało się 9 z ponad 80 osób. Zwycięzcy wzięli udział w szkoleniu z zakresu Lean Logistics w ramach czasu pracy. Korzyści dla pracodawcy użytkownika: poprawa frekwencji o 20 proc., korzyści dla pracowników: szanse na stałe zatrudnienie u pracodawcy użytkownika i zdobycie nowych kwalifikacji, korzyść dla agencji: lepiej wiemy, co zrobić żeby usprawnić procesy i zwiększyć satysfakcję z pracy wśród pracowników.

- Ale niepojawianie się w pracy nie jest jedynym grzechem pracowników sezonowych?

- W naszym kraju spora liczba pracowników dopuszcza się rażących naruszeń kodeksu pracy, np. stawiając się w miejscu zatrudnienia pod wpływem alkoholu. To ciężkie naruszenie obowiązków pracowniczych. Zgodnie z art. 108 Kodeksu Pracy, pracodawca ma prawo zastosować kary: upomnienia, nagany albo kary pieniężnej, ale łącznie nie mogą one przewyższać 10 proc. wynagrodzenia. Oprócz tego może wypowiedzieć warunki płacy i trwale obniżyć wynagrodzenie, a nawet rozwiązać umowę z winy pracownika.

- Zna pan jakieś konkretne przykłady?

- Tak się zdarzyło w pewnym przedsiębiorstwie transportowym, w którym kierownik około godziny 16 zadzwonił do jednego z kierowców, żeby omówić jego trasę następnego dnia i stwierdził, że nie jest w stanie zrozumieć większości bełkotliwych wypowiedzi swojego rozmówcy, który nie potrafił też odpowiedzieć na proste pytania. Pracownik ów miał wprawdzie tego dnia wolne, ale nazajutrz około 5 rano miał wyruszyć w drogę. Szef uznał, że 11 godzin nie wystarczy kierowcy na powrót do stanu trzeźwości, więc zjawił się przy pojeździe tuż przed 5 z alkomatem i w towarzystwie zmiennika. Przyrząd wykazał niedopuszczalny poziom promili i kierowca nie został dopuszczony do pracy, zaliczając tym samym nieusprawiedliwioną nieobecność. Ponieważ był to kolejny tego typu incydent, pracodawca zdecydował o zwolnieniu dyscyplinarnym, zgodnie z art. 52 § 1 pkt. 1 Kodeksu Pracy.

- Z czym jeszcze muszą zmierzyć się pracodawcy?

- Sporym problemem są też kradzieże. Niektórzy pracownicy próbują przywłaszczać sobie czy to narzędzia, czy też inne elementy wyposażenia zakładu pracy, również przedmioty należące do współpracowników. Systemy monitoringu nie wychwytują wszystkich prób, niemniej często wystarczy samo zestawienie czasu i miejsca zgłaszanych kradzieży z harmonogramem pracy, żeby wytypować osobę, której należy się uważniej przyjrzeć. Najczęściej wystarczy kilka zmian w usytuowaniu kamer monitoringu i możliwe staje się bezsporne udowodnienie czynu. Bowiem tylko wtedy pracodawca ma prawo do nałożenia kary i decyzji, czy zgłasza sprawę na policję i rozwiązuje z pracownikiem umowę o pracę bez wypowiedzenia i z winy pracownika.

- Wielu pracowników tak kończy pracę w firmie?

- Większość pracodawców nie decyduje się na taki krok, nawet mając całkowitą pewność co do sprawcy. Zwykle pracownik zostaje poproszony o złożenie wypowiedzenia, zwrot przedmiotu bądź kwoty, której kradzież mu udowodniono i na tym sprawa się kończy. Dzieje się tak głównie z powodu konieczności wyjaśniania Państwowej Inspekcji Pracy okoliczności zwolnienia pracownika z jego winy i dopełnienia szeregu formalności. Ponadto stosowna adnotacja w świadectwie pracy bardzo utrudnia znalezienie zatrudnienia osobie, która dopuściła się kradzieży. Jednak z całą pewnością nikt nie odpuszcza takich przypadków, bo dla pozostałych pracowników stanowiłoby to "zachętę" do podobnych czynów.

- Jakie są jeszcze sposoby na oszukiwanie pracodawców?

- Kolejna plaga to "lewe" zwolnienia lekarskie. Dość łatwo przekonać lekarza, że jest się niezdolnym do pracy, więc sporo osób z tego korzysta i wykorzystuje ten czas np. na dodatkowe zajęcia zarobkowe, remonty czy załatwianie różnych spraw. Zdarza się, że odwiedzamy w domu pracownika przebywającego na zwolnieniu, żeby sprawdzić, czy faktycznie dba o zdrowie. Jeśli przez kilka dni pod rząd nie otwiera, mamy podstawy sądzić, że czas zwolnienia wykorzystuje niezgodnie z przeznaczeniem.

Dość często pojawiają się u nas osoby, które chcą podjąć pracę w okresie zwolnienia lekarskiego. Konsekwentnie odmawiamy i zapraszamy po zakończeniu okresu niezdolności do pracy. Wiemy od kandydatów, że niektórzy pracodawcy przymykają na to oko, ale trzeba powiedzieć wprost - jest to naruszenie prawa, szkodliwe dla wszystkich stron takiego procederu, nie wyłączając lekarza, który takie zwolnienie wystawił. Oczywiście, jeśli ktoś chce wykorzystać urlop wypoczynkowy na podjęcie pracy sezonowej, nie ma najmniejszych przeszkód i np. spora liczba opiekunów osób starszych pracujących w Niemczech, to nauczyciele, wykorzystujący w ten sposób dwa miesiące wakacji.

Polecamy: Z której strony twarzy trzymasz telefon? Oto ciekawe wyniki badań

ml, AS, WP.PL

Zobacz: 17 śmiertelnych błędów szefa

WP.PL
Tagi: prawo, podwyżki, praca, prawo pracy, rynek pracy, kodeks pracy, wiadomości, urlop, kodeks, kradzież w pracy