Vancouver po polsku

Vancouver to jedno z najładniejszych i najnowocześniejszych miast świata. Położone w malowniczej dolinie Gór Skalistych na brzegu Pacyfiku, urzeka swoim czarem każdego, kto tutaj zawita

Obraz

Nie ma cienia przesady w stwierdzeniu, że Vancouver to jedno z najładniejszych miejsc do zamieszkania na świecie. Miasto jest czyste, zadbane i nowoczesne. Posiada przepiękny port, w którym cumują wielkie statki wycieczkowe i ogromny miejski park założony w ubiegłym wieku. Liczne restauracje i wspaniałe plaże, z których można spacerem przejść do ścisłego centrum tętniącego biznesowym życiem, to tylko niektóre jego atrakcje. Młodzi Kanadyjczycy mieszkający w Vancouver to pokolenie dobrze wykształconych i równie dobrze wyglądających młodych ludzi. Luksusowe ubrania, samochody i bardzo drogie apartamenty w centrum miasta z widokiem na port, to tylko niektóre ich atrybuty. Wieczory spędzają w modnych restauracjach, a weekendy na żaglach lub jachtach, które za niewielkie pieniądze można wypożyczyć w porcie.

4 dolary na godzinę

Na ulicach metropolii można spotkać licznych Polaków, którzy zamieszkują miasto od pokoleń. - Jestem Polką, ale słabo mówię w języku moich rodziców. Przybyli do Kanady w latach 70, a ja urodziłam się nieco później. Jednak cały czas czuję się związana z ojczyzną moich przodków - mówi Alicja, spotkana w portowej restauracji dziewczyna. Słysząc język polski z radością informuje nas o swoim pochodzeniu.

Polacy spotykani na ulicach miasta słysząc język polski uśmiechają się i często przyjaźnie zagadują. Z ciekawością słuchamy opowieści Jurka, który przybył do kraju klonowego liścia w latach osiemdziesiątych. - Kanada w tym czasie to był trochę dziki kraj. Zamieszkałem na początku pobytu w północnej jego części, czyli tam gdzie zima jest długa i ostra. Codziennością były spotkania z kowbojami, których atrybutem były długie skórzane płaszcze i buty z ostrogami oraz kapelusze. To były inne czasy, pracowałem za 4 dolary na godzinę, a z rodziną mogłem rozmawiać przez telefon raz na pół roku. Tęsknota za Polska była ogromna. Po kilku latach wyjechałem do Vancouver i tutaj znalazłem swoje miejsce. Klimat jest bardzo sprzyjający, zimy łagodne, lata nie za gorące i ciepłe. Turysta może w ciągu pół godziny znaleźć się w górach i niemal za chwile, nad brzegiem oceanu. Miasto jest bardzo europejskie, w przeciwieństwie do innych metropolii w tym kraju. Zresztą, gdybym miał polecać moim rodakom najlepsze miejsce do życia
w Kanadzie, poleciłbym prowincje British Columbia i Vancouver - dzieli się z nami swoimi przemyśleniami Jurek.

Niewidoczni Polacy

Obecnie w metropolii mieszka około 100 tysięcy naszych rodaków. Pokolenie przybyłe do miasta w latach osiemdziesiątych i wcześniej, całkowicie wrosło w jego koloryt. - Bywa, że Polacy starają się być bardziej kanadyjscy niż sami Kanadyjczycy - narzeka Pan Jurek. - Wynika to może z wymyślonych kompleksów? Wygląda na to, że wciąż czujemy się gorsi, a przecież kultura Polski jest o wiele bogatsza od kultury Kanady. Jest to bardzo młode państwo właściwie bez własnej tradycji - konkluduje nasz rodak.

Polacy w Vancouver jak i w całej Kanadzie, są dużo mniej widoczni niż Chińczycy czy też Meksykanie. Obie te grupy etniczne utworzyły własne enklawy, spośród których najbardziej skonsolidowani są Chińczycy. - Polacy wciąż bardziej chcą być niewidoczni, upodobnić się do Kanadyjczyków i być odbierani przez nich jako ,,swoi" - twierdzi Jurek. - Nie sądzę by to był dobry kierunek. Mamy inną mentalność i kulturę która zawsze będzie nas różnić. Ona właśnie jest naszą siłą i zawsze powinna nią być.

Młode pokolenie Polaków to głównie dobrze wykształceni, znający języki rodacy, którzy podejmują pracę jako inżynierowie lub lekarze. Kanada wciąż zamknięta jest na mniej wykształconą siłę roboczą z Polski. Umiejętność języka stanowi tutaj kluczową barierę podobnie jak odpowiednie wykształcenie. - Pewnym sposobem na wyjazd do Kanady i do Vancouver, jest podjęcie kursu językowego. Daje on możliwość poznania miasta oraz znalezienia zatrudnienia, legalnego, gdyż podjęcie nielegalnej pracy jest tu niemal niemożliwe - radzi Ola, która przyleciała do Kanady rok temu i obecnie podjęła naukę jednej ze szkół językowych w Vancouver. - Aby podjąć pracę należy otrzymać zezwolenie. Aplikować trzeba jeszcze w Polsce, więc tym bardziej jest to trudne bo pracodawca kanadyjski musi nam dosłać odpowiednie dokumenty. Dlatego dobrze jest przylecieć wcześniej na kurs językowy. W czasie wolnym można poszukać pracodawcy, który zapewni nam w przyszłości zatrudnienie podczas trwania następnego kursu lub po prostu zatrudni nas na
roczny kontrakt.

Kurs językowy...

... to jedna z najłatwiejszych opcji by dostać się do Kanady i Vancouver. W mieście kursy organizuje większość uczelni, a polskie firmy pośredniczące prowadzą nabory w coraz większym zakresie. Na stronach internetowych można sprawdzić oferty i ceny kursów. Dostępne są darmowe katalogi, ceny zakwaterowania i samego kursu. Można skalkulować koszty i wyznaczyć najbardziej pasujący termin pobytu.

- Najniższe koszty kursów są bardzo różne i zależne od rodzaju szkoły i opcji zakwaterowania - mówi Basia pracująca jako doradca studenta w Vancouve.- - Z Polski nie da się raczej wyjechać za mniej niż 6 tys. zł. Ciekawa jest oferta zwana Work&Study Kanada. W opcji tej można uczyć się i pracować między innymi w hotelach na terenie Vancouver czy też Toronto. Warto dodać że podczas kwalifikacji w Polsce, należy wypełnić test z angielskiego on-line (zależny od deklarowanego poziomu) oraz przeprowadzana jest rozmowa po angielsku z pracodawcą, pozwalająca określić podstawy komunikatywnego angielskiego. Jeśli mamy dużo wytrwałości można korzystać z kanadyjskich internetowych serwisów pracy i pisać emaile do pracodawców z zapytaniem o wolne stanowiska pracy. Znam przypadki że właśnie w taki sposób, studenci znaleźli legalne zatrudnienie.

Nasze spotkanie z Vancouver kończymy w przepięknej portowej restauracji, gdzie wraz z Jurkiem delektujemy się sokiem ze świeżych pomarańczy i podziwiamy z tarasu panoramę gór i widok na ocean. Jurek chciałby by w mieście Polaków byłoby coraz więcej. - Marzy mi się by na ulicach można byłoby spotkać polskich studentów, którzy tak jak Azjaci wrośli by w koloryt Vancouver i tak jak Azjaci potrafili by propagować swoją rodzimą kulturę. Może ten sen się spełni? - pyta retorycznie Jurek. Tego życzymy wszystkim Polakom mieszkającym w Vancouver na koniec naszego pobytu w tej przepięknej kanadyjskiej metropolii.

Renata Brodzińska Ziemian

Przydatne adresy stron

- http://www.kaplaninternational.com
- http://www.ef.pl
- http://www.languagecourse.net
- http://ca.indeed.com (ogłoszenia pracy)
- http://vancouver.ca (strona miasta Vancouver)

Wybrane dla Ciebie
Polska z najniższym bezrobociem w UE. Skąd różnice w statystykach?
Polska z najniższym bezrobociem w UE. Skąd różnice w statystykach?
KSeF od 1 kwietnia dla większości firm. Koniec z antydatowaniem faktur i nowy obowiązek
KSeF od 1 kwietnia dla większości firm. Koniec z antydatowaniem faktur i nowy obowiązek
Elon Musk szykuje giełdowe trzęsienie ziemi. SpaceX idzie po rekord
Elon Musk szykuje giełdowe trzęsienie ziemi. SpaceX idzie po rekord
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 01.04.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 01.04.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 01.04.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 01.04.2026
Mostostal Warszawa pozywa GDDKiA. Domaga się 487 mln zł
Mostostal Warszawa pozywa GDDKiA. Domaga się 487 mln zł
Zmiany w ETS. Bruksela proponuje wstrzymanie unieważniania uprawnień
Zmiany w ETS. Bruksela proponuje wstrzymanie unieważniania uprawnień
Ceny mieszkań spadły. Jednak nie wszędzie
Ceny mieszkań spadły. Jednak nie wszędzie
Gotówka ma wrócić do gry. Nowa Zelandia chce kluczowych zmian
Gotówka ma wrócić do gry. Nowa Zelandia chce kluczowych zmian
Niemcy tankują w Polsce? Przestańmy na to patrzeć jak na problem [OPINIA]
Niemcy tankują w Polsce? Przestańmy na to patrzeć jak na problem [OPINIA]
Niemcy wprowadzają nowe zasady na stacjach benzynowych
Niemcy wprowadzają nowe zasady na stacjach benzynowych
Wielki kryzys w Australii. Setki stacji bez paliwa. "Ciężkie" najbliższe miesiące
Wielki kryzys w Australii. Setki stacji bez paliwa. "Ciężkie" najbliższe miesiące