Money.pl Praca Kariera i rekrutacja

Niemcy zapłacą Polakom za naukę w zawodówkach

Wyszukiwarka ofert

  • Wszystkie
  • Administracja biurowa
  • Administracja Państwowa
  • Analiza
  • Architektura
  • Badania i rozwój
  • Biznes
  • Budownictwo/Geodezja
  • Doradztwo/Konsulting
  • Edukacja
  • Farmaceutyka/Biotechnologia
  • Finanse/Ekonomia
  • Grafika/Kreacja artystyczna/Fotografia
  • Hotelarstwo/Turystyka/Katering
  • Human Resources
  • Informatyka/Administracja
  • Informatyka/Programowanie
  • Inne
  • Instalacja/Utrzymanie/Serwis
  • Internet/E-Commerce
  • Inżynieria/Konstrukcje/Technologia
  • Kadra zarządzająca
  • Kontrola jakości
  • Księgowość/Audyt/Podatki
  • Lekarz/Farmaceuta/Weterynarz
  • Logistyka/Spedycja/Dystrybucja
  • Marketing/Reklama/Public Relations
  • Media/Sztuka/Rozrywka
  • Nieokreślone
  • Nieruchomości/Budownictwo
  • Obsługa klienta/Call Center
  • Organizacje pozarządowe/Wolontariat
  • Pomoc w Domu i Opieka
  • Praca fizyczna
  • Pracownik ochrony
  • Praktyki
  • Prawo
  • Produkcja
  • Projektowanie/Wdrażanie
  • Rolnictwo/Ochrona środowiska
  • Służba zdrowia
  • Sport/Rekreacja
  • Sprzedaż
  • Staże
  • Szkolenia/Edukacja
  • Telekomunikacja
  • Tłumaczenia
  • Ubezpieczenia
  • Usługi Auto-Moto
  • Zakupy
Wybierz zaznaczone
  • Wszystkie
  • dolnośląskie
  • kujawsko-pomorskie
  • lubelskie
  • lubuskie
  • łódzkie
  • małopolskie
  • mazowieckie
  • opolskie
  • podkarpackie
  • podlaskie
  • pomorskie
  • śląskie
  • świętokrzyskie
  • warmińsko-mazurskie
  • wielkopolskie
  • zachodniopomorskie
  • zagranica
Wybierz zaznaczone
  • Wszystkie
  • ostatnich 24 h
  • ostatniego tygodnia
  • ostatnich dwóch tygodni
  • ostatniego miesiąca
Wybierz zaznaczony
2011-06-30 11:28
Niemcy zapłacą Polakom za naukę w zawodówkach

robotnikkk6600.jpeg
(fot. thinkstock)
Za naszą zachodnią granicą brakuje rąk do pracy w większości rzemieślniczych zawodów. Warto jednak rozważyć nie tylko pracę, ale i naukę w Niemczech.

Według danych niemieckich urzędów pracy, za Odrą brakuje nawet 3 milionów pracowników, a największy problem dotyczy rzemieślników. Podobnie jak w Polsce, szkoły zawodowe cieszą się tam malejącym zainteresowaniem, a absolwenci ślusarstwa, elektryki, budownictwa czy gastronomii są rozchwytywani na pniu. Przez polskie media przetoczyła się ostatnio fala doniesień o wysokich stypendiach i darmowym utrzymaniu, jakie niemiecki rząd ma oferować chętnym uczniom z Polski, a o wyjeździe zaczęły marzyć setki młodych ludzi.


- Informacje o skali udogodnień oferowanych przez niemieckie szkoły zawodowe młodym Polakom, jakie pojawiły się w polskich mediach, są przesadzone - studzi jednak zapał pracownik działu prasowego Ambasady RP w Berlinie. - Nie ma też programu rządu federalnego dla uczniów z Polski. Istnieją jedynie projekty skierowane dla kandydatów z Unii Europejskiej, znających język niemiecki - dodaje Konrad Lax z Ambasady Niemiec w Warszawie.

Dualna zawodówka

Nauka w niemieckich szkołach zawodowych odbywa się w systemie dualnym. To oznacza, że uczeń przez kilka dni w tygodniu wykonuje praktyki zawodowe, a resztę czasu poświęca nauce, dzięki czemu tuż po skończeniu szkoły jest pełnoprawnym specjalistą w swoim fachu. Z zakładu pracy dostaje wynagrodzenie wahające się od minimum 200 euro (800 zł) w niższych klasach do 1 tys. euro (3,9 tys. zł) w wyższych, szkoła jest bezpłatna, ale uczeń sam musi się utrzymać w Niemczech. Czasem może korzystać z tanich akademików dla uczniów zawodówek, ale nie jest to regułą, o czym warto pamiętać przed wyjazdem. Nauka trwa dwa lub trzy lata.

Już od pierwszego września

Poszczególne regiony Niemiec, korzystając z otwartych od maja tego roku granic dla pracowników z krajów ,,nowej" Unii (w tym Polski) zapraszają uczniów zawodówek, by uzupełnili niedobory pracowników na rynku rzemieślniczym, w budownictwie i w gastronomii. Aplikacje można składać przez internet, a informacje powinny być dostępne również po polsku. Pracownicy wielu Izb Rzemieślniczych od kilku miesięcy codziennie dostają pytania od Polaków zainteresowanych zatrudnieniem, pomagają napisać życiorys i list motywacyjny, opowiadają o kierunkach kształcenia i tłumaczą proces krok po kroku. Pierwszy termin wyjazdu to 1 września 2011 r., więc trwa ,,ostatni dzwonek" dla chętnych. Gra jest warta świeczki, bo w ten sposób można kształcić się w jednym z 136 interesujących zawodów - to znacznie więcej, niż oferują polskie zawodówki. Również dostęp do lepszego sprzętu do nauki praktycznej, możliwość szlifowania języka i praktyki już od pierwszego roku są mocnymi argumentami za wyjazdem. Podobne programy dla uczniów zawodówek ma też Francja, choć tu - z powodu odległości od kraju i mniejszej popularności języka - zainteresowanie jest mniejsze.
Chcieliby, ale nie znają języka

Niemieckie Izby Rzemieślnicze zwracają się też niekiedy z ofertą do osób (głównie z miejscowości przygranicznych), które już ukończyły zawodówkę. Dla przykładu: ,,zawodowcy" znający język niemiecki z okolic Zielonej Góry są mile widziani w Brandenburgii, a ofert mogą szukać w urzędzie pracy. Firmy zza Odry wystawiają też swoje oferty na polskich targach pracy, ogłoszenia pojawiają się w internecie i prasie tradycyjnej. Z danych zebranych po majowych targach pracy odbywających się w przygranicznych miejscowościach wynika jednak, że chętnych do zatrudnienia są tysiące, ale niewielu z nich zna niemiecki, nie są więc oni w stanie nawet złożyć poprawnej aplikacji. Na szczęście urzędy pracy, niektóre fundacje i szkoły języków obcych wciąż oferują kursy językowe finansowane ze środków unijnych. Informacji najłatwiej szukać w urzędach pracy lub na stronach Europejskiego Funduszu Społecznego. Urzędy pracy przyznają również z tego samego funduszu pożyczki dla bezrobotnych na kurs językowy. Ich wysokość od 1 czerwca to maksymalnie 14 tys. zł. Decydując się na wyjazd bez znajomości języka, musimy się liczyć z koniecznością opłacenia kursu językowego na miejscu lub szybkim powrotem do domu.

W Aachen brakuje 120 elektryków

Bertram Brossardt, szef Zrzeszenia Bawarskiej Gospodarki, zapowiedział też niedawno, że w Polsce, Czechach, Słowacji i na Węgrzech mają wkrótce zostać uruchomione portale werbunkowe, za pośrednictwem których łatwo i bezpiecznie będzie można zgłosić swoją kandydaturę. Aby uzmysłowić sobie skalę niedoboru pracowników w Niemczech, wystarczy zapoznać się z liczbą wakatów zgłoszonych w tamtejszych urzędach pracy. W samym tylko Aachen wiosną brakowało 800 rąk do pracy w zawodach rzemieślniczych, w tym 120 elektryków i elektromonterów, 117 budowlańców, 92 ślusarzy, 70 mechaników, 29 cukierników i piekarzy, 22 fryzjerów i 13 mechatroników (według danych ,,Rzeczpospolitej"). Zarobki, na jakie mogli liczyć kandydaci, wahały się od 850 do 1,3 tys. euro (3,3-5,1 tys. zł) miesięcznie. Inna sprawa, że w Polsce i Niemczech brakuje dokładnie tych samych fachowców, bo niechęć do zawodówek dotknęła oba nasze kraje. Nie jest więc wykluczone, że otwarcie rynku zatrudnienia i odpływ najbardziej mobilnych i znających języki pracowników spowoduje i u nas wzrost zarobków w tych branżach.

Sonia Grodek
logo_pizzg80.jpeg




Emigracja dla młodych

Już absolwenci gimnazjów mogą wyjechać do Niemiec, by uczyć się zawodu i pracować, o ile tylko znają niemiecki. Informacje znajdą pod adresami www.hwk-ff.de , www.transnational-dual.de . Warto też skontaktować się z Izbami Przemysłowo-Handlowymi. Na przykład we Frankfurcie nad Odrą informacji na temat aktualnych projektów udziela Michael Voelkel z tamtejszej Izby - voelker@ihk-ostbrandenburg.de.

niemcy.gif


Praca i Życie za granicą
Tagi: niemcy, podwyżki, praca, rynek pracy, zarobki, wiadomości, urlop, kodeks, zawodówki, praca zagranicą