Na skróty
Money.plPraca

Wiadomości

Średnia pensja to mit? Zobacz badanie płac Money.pl
2008-09-18 06:20
Średnia pensja to mit? Zobacz badanie płac Money.pl
Średnia pensja to mit? Zobacz badanie płac Money.pl

1/2

Średnia krajowa według GUS to 3165,14 zł. Badanie Money.pl, w którym uwzględnialiśmy medianę, a nie średnią arytmetyczną,  pokazuje że przeciętna pensja w Polsce jest o ponad 600 złotych niższa i wynosi 2500 złotych.

W badaniu prowadzonym przez Money.pl wzięło udział prawie 13 tysięcy Polaków. Dzielili się z nami anonimowo informacjami na temat swoich zarobków już od czerwca.

Wyniki, jakie uzyskaliśmy dowodzą, że na wysokość średniej płacy, publikowanej przez Główny Urząd Statystyczny znaczny wpływ mają kominy płacowe.

My pod uwagę braliśmy nie średnią arytmetyczną (tutaj uzyskaliśmy wynik bardzo zbliżony do wyliczeń GUS-u, różnica wyniosła niecałe 6 złotych), lecz medianę. Efekt - przeciętnie zarabiamy grubo poniżej średniej krajowej.

Mediana - statyst. wartość środkowa, powyżej i poniżej której znajduje się równa liczba wyników.

średnia płaca według GUS (w sierpniu 2008): 3165,14 zł
średnia arytmetyczna
w badaniu płac Money.pl: 3159,09 zł

mediana w badaniu płac Money.pl: 2500 zł

Najlepiej płacą nowe technologie. Najgorzej - handel

Nasze badanie pokazuje, że jedynie informatycy, pracownicy branży internetowej i telekomunikacji - czyli najbardziej dynamicznych dziś segmentów gospodarki - deklarują przeciętne zarobki przekraczające oficjalna średnią krajową.


źródło:Badanie płac Money.pl,
średnia krajowa: dane GUS za sierpień 2008

Jak wynika z badania Money.pl, najgorzej zarabia się w administracji, edukacji, turystyce, medycynie i handlu. Przeciętne wynagrodzenia w kształtują się już znacznie poniżej krajowej średniej. Wynoszą około 2000 złotych.

Mazowsze daleko z przodu

Dysproporcje jeszcze lepiej widać przez pryzmat przeciętnych zarobków w poszczególnych województwach. Gradacja przeciętnej płacy przesuwa się wyraźnie z zachodu na wschód Polski.

Wyniki badania pokazują dobitnie, że Warszawa i okolice to wciąż ten region, gdzie można zarobić najwięcej. Przeciętne wynagrodzenie na poziomie 3,5 tysiąca złotych jest wyraźnie wyższe niż w pozostałych województwach. Mazowieckie to ponadto jedyne województwo, w którym przeciętna pensja uzyskana w ramach badania Money.pl jest porównywalna ze średnią krajową GUS.


źródło:Badanie płac Money.pl,
średnia krajowa: dane GUS za sierpień 2008

Na tym tle odcina się dodatkowo wysokość płac uzyskiwanych przez naszych rodaków, pracujących za granicą. Przeciętna płaca emigrantów, którzy zdecydowali się wziąć udział w badaniu płac wyniosła równowartość 6000 złotych. Nawet biorąc pod uwagę silny kurs złotego, to wciąż trzy razy więcej, niż w siedmiu najmniej atrakcyjnych zarobkowo województwach: kujawsko-pomorskim, lubelskim, lubuskim, podkarpackim, podlaskim, świętokrzyskim czy warmińsko-mazurskim.




Re: Kominy płacowe windują średnią

IP / 88.199.28.* / 2012-01-20 15:48
Przydałoby się procentowo obliczyć ile osób zarabia powyzej 10.000, ile od 5000 do 3000, ile od 3000 do 2000, a w końcu ile poniżej 2000 a nawet 1000. Wtedy dopiero ukazałaby się Polska rzeczywistość...

Re: Kominy płacowe windują średnią

Inny niż Wy / 83.17.225.* / 2011-12-13 10:31
Oba badania możecie sobie w dupe wsadzić... Zero rzeczywistośći

Re: Kominy płacowe windują średnią

Szatanzjadłmojegokota / 83.26.151.* / 2011-09-04 00:16
Podstawowym błędem wyżej wymienionych statystyk jest zbytnie uogólnienie.
Ogólnie wszelki rodzaj statystyki który nie zawiera 100 % danych to tak zwane "małe duże kłamstwo"
konkluzja ? nie ufajmy statystyką tylko róbmy to w czym jesteśmy dobrzy i zarabiajmy na tym.
Swoją drogą dodajcie podpunkt "polityka" będą największe zarobki przy najmniejszym wkładzie własnym...
Premier Kościuk / 89.229.140.* / 2011-11-18 18:29
Polityk nie będzie zarabiał więcej niż informatyk z działalnością prywatną (dobrze prosperującą) Poza tym musi dbać o poparcie. A jeśli nic nie robi, na pewno nie zostanie w semie więcej niż kadencje. Wcale to nie są najbogatsi ludzie.

Re: Kominy płacowe windują średnią

Jerzy Stefaniak / 77.237.3.* / 2011-07-19 09:00
Szanowni rodacy z przykrością stwierdzam, że jak te "barany" idziecie głosować na zbrodniarzy co obiecują, a ogromna ilość narodu żyje poniżej kryterium życia. Kogo Wy wybieracie znaczną mniejszością głosów? PO miało zaledwie 22% głosów poparcia uprawnionych głosujących. Będzie Wam lepiej, aż wstyd o tym mówić. Najlepiej oddajcie już całą Polskę w ręce żydów, którzy zajmują większość w parlamencie RP. To oni się postarają byście szybciej z głodu zdychali.

Re: Kominy płacowe windują średnią

fghadb frhgeryn 5 / 78.8.140.* / 2011-05-14 22:59
nie wiem, czy to ważne:), ale nikt nie pisze czy to wynagrodzenie brutto czy netto?
chciałem się dowiedzieć ile przeciętny Polak (mediana) zarabia?

Re: Kominy płacowe windują średnią

kokoles / 69.196.189.* / 2011-03-01 05:32
Ja tu z Kanady siem odzywam.
Jak przy pobycie w kraju opowiedzialem, ze mala stluczka kosztowala mnie $5000 to obecny mechanik malo zawalu nie dostal. Bo bylo by to gdzies 1500 zlotych albo mniej w Polsce.
Rowniez lekarze z tego co wiem nie biora tu lapowek, ale na trzy minutowa wizyte u laryngologa czeka sie ponad trzy miesiace. Stany i Kanada sa piekne jak sie jest pieknym, mlodym i zdrowym. Jak zachorujesz to szybciutko sie toba, sorki, twoim dorobkiem, zajma.
Z tego co czytam to jednak "srednio" jest tu lepiej. Wyglada na to, ze cala bomba zadluzeniowa to jednak tu wybuchnie. Jesli chodzi o emeryture to tylko rzadowi i pare wiekszych zakladow jeszcze daja. Za panstwowa emeryture to nie ma szans mieszkania wynajac. Ale srednio jest lepiej, za mlodu super, na starosc z lekka przerabane. Ide mierzyc kregoslup, bo zla metodologia mialem jak dotychczas....

Re: Kominy płacowe windują średnią

uzi123 / 89.74.153.* / 2009-05-02 19:29
Tak. Dane GUS są rzeczywiście nie do końca obiektywne (a szkoda) z następujących powodów:
1) Dotyczą tylko zakładów zatrudniających chyba więcej niż 9 osób
2) Są tylko średnią arytmetyczną a nie od dziś wiadomo, że przynajmniej należało by podać medianę i kwartyl górny i dolny (wtedy wiadomo, w jakim obszarze znajdują się pensje 50% społeczeństwa)
3) nie są też wyznacznikiem zamożności społeczeństwa, bo nie uwzględniają rzeczywistych dochodów osób (bezrobotni, renciści)
4) nie są skorygowane na koszty życia w danym miejscu (np: pensja nauczyciela: w malej miejscowości jest to całkiem przyzwoite wynagrodzenie a w Warszawie za te pieniądze lepiej roznosić ulotki)
prymityw / 83.230.37.* / 2010-07-03 18:37
Kwartyle, abo ten tego odchylenie standardowe- sigma, kurna.

Re: Kominy płacowe windują średnią

życzliwy / 217.11.139.* / 2009-04-30 10:57
Bieda to stan umysłu , a nie portwela.
Cen nie wymyślają krasnoludki , a kształtuje je podaż i popyt , a praca to też towar.
Ja nie widzę problemu wszyscy niezadowoleni z pensji - żyjecie w wolnym kraju , założyć firmę każdy może, każdy może pokazać innym jak to się robi - dać ludziom wysokie pensje , zapłacić wszystkie podatki i opłaty skarbowe , wyznaczyć każdemu ścieżkę kariery , zadbać o zdrowie pracownika , o dokształcanie , o wszystkie wymagane szkolenia.
No pokażcie tym złodziejom , jak to się robi .W końcu na studiach powinni uczyć przedsiębiorczości , po to żeby być wyrobnikiem nie trzeba studiów .Studia się kończy po to żeby coś po nich tworzyć , a nie liczyć na ciepłą posadkę u kogoś kto o wszystko powinien zadbać. Miałam na rozmowie o pracę , takiego wykształconego z praktyką przy nadzorowaniu projektów - szkoda ,że nie był w stanie powiedzieć co to były za projekty , co miały osiągnąć i komu i na co były potrzebne końcowe efekty.Z pracy musi być wartość dodana i pensja zeleży od wartości dodanej , anie od ilości godzin spędzonych za biurkiem i ton przełożonych papierów.
Narzekać to każdy potrafi - zrobić coś niestety trudniej.
tomidan / 213.158.199.* / 2009-08-19 01:29
"Miałam na rozmowie o pracę ,
takiego wykształconego z praktyką przy nadzorowaniu projektów - szkoda ,że nie był w stanie
powiedzieć co to były za projekty , co miały osiągnąć i komu i na co były potrzebne końcowe
efekty." Szanowna Pani, czy to Panią przekonało, że ten człowiek nie wykonywał (by"Miałam na rozmowie o pracę ,
takiego wykształconego z praktyką przy nadzorowaniu projektów - szkoda ,że nie był w stanie
powiedzieć co to były za projekty , co miały osiągnąć i komu i na co były potrzebne końcowe
efekty." Czy to Panią przekonało, że ten człowiek nie wykonywał (w dodatku być może dobrze) tejże pracy i nie posiada rzeczywistych kwalifikacji? Mnie nie przekonuje Pani tok myślenia (jeśli zaszufladkowanie tego człowieka wynika stricte z faktu, że nie pamiętał z głowy detali z poprzednio wykonywanej pracy) - to być może jest to tylko Pani tok myślenia i prawdopodobnie nieświadomość stanu umysłu człowieka oddanego w pełni wykonywaniu konkretnego zadania (zwłaszcza jeśli ma tych zadań wiele i o dużym stopniu różnorodności). To coś innego niż praca menadżera na ciepłej posadce, gdzie jest czas i energia na celebrowanie dzieła oraz końcową refleksję przed udaniem się na zasłużoną regenerację do fitness club, a potem kieliszek Remy Martin i ciekawe lektury i do której po szczęśliwych urodzinach i mniej lub bardziej udanej edukacji nie trzeba było wydobywać się tak, jak Wokulski z piwnicy „U Hopfera”. Jeśli życie jest pełne pasji i wrażeń z ich spełnienia, to pewnie można o tym rozprawiać godzinami i ozdabiać cytatami, które się pochłonęło przy braku własnych rzeczywistych obserwacji... Kurosawa, który często nie umiał komentować znaczenia scen w swoich filmach (robili to za niego krytycy), po ukończeniu „Rudobrodego” nie był podobno w stanie utrzymać w ręce szklanki, nie mówiąc już o jakiś gadkach-szmatkach…
Potrafię przygotować na poziomie native-cookera np. pewne tajlandzkie curry, którego nazwy niestety nie pamiętam. Robiłem wiele różnych rodzajów curry i o ile nie wykułbym na pamięć scenariusza przed prezentacją, to raczej mieszałbym (w garze) improwizując pochodne. W kuchni korzystałem z kajetu, aby wykonać ściśle pewien typ z wielu, które robiłem. Zdarzało się, że "leciałem" seryjnie poszczególne dania (próbując efekt) - szybko, jedno za drugim, póki wielodaniowy projekt nie został zrobiony do końca. Potem szedłem spać. Umię kitować o gotowaniu (tak, by w buzi było mokro i zachciało się jeść ), ale zdarzało się, że dla paru menadżerów restauracji nie nadaję się nawet na kuchcika po nie zdanym "ustnym" (interview) czy "pisemnym" (cover letter i CV, które im się w szablonie nie mieści + brak referrence letter od facetów gustujących w cygarach i kurce z rożna, co uważam wyłącznie za ich sprawę, a nie moją).
Dlatego "spełniałem się" też jako kierownik od ZZL oraz General Affairs oraz tłumacz dwóch obcych zarazem. W ramach GA odbyłem mnóstwo negocjacji w ramach mnóstwa projektów, a w ramach ZZL poza projektami w tym zakresie pisałem także obligatoryjne regulaminy i te nie wynikające z nakazu prawa. I szkoda mi tężyć głowę na wspominki, co tam było, a czego nie. Nie pamiętam też ad hoc całego niezbędnego prawa pracy, w które trzeba kukać i dobrze przy tym rozumieć robiąc w/w numery. A ja zrobiłem je tak, jak moje curry (dokładne detale z głowy pamiętam za to ad. suszaków, bo ostatnio odświeżyłem wiedzę i praktykę). Może gdybym siedział stale w jednym mateczniku, to błyskałbym rzetelną wiedzą o nim i czuł się w nim jak miś. Niestety niestabilny, wariacki rynek pracy zmusza nas roboli i pod-manadżerów do akrobacji przy saltach na kolejne posadki, co niekoniecznie nas pasjonuje, jeśli wymaga to ciągłej i szybkiej pracy od podstaw na tyle, by nie skręcić sobie karku robiąc realnie to salto. To kosztuje zmęczenie, uczy oszczedności sił w tym współczesnym filmie pt. 'Czyż nie dobija się koni?" i niektórzy czasem już bez słów po prostu robią to, co do nich należy. A potem też potrzebują o tym trochę zapomnieć, co nie znaczy, że zrobią to żle, gdy realnie przyjdzie godzina nowej próby. Ale są też inni - tacy bez worów pod oczami, którzy dobrze opowiadają na interview ku satysfakcji np. Pani kadrowej czy innego menagersa miłującego papierowy profil. Znam jednego po MBA, który postanowił po takim wygadanym interview wprowadzić oczywiste uproszczenia w zakładzie - wprowadził 3 niepłatne przerwy na papierosa po 5 minut wieszając swoje nowodyrektorskie obwieszczenie na tablicy, a zmiany wynagrodzeń chciał (przy aplauzie kadry kierowników) omawiać z każdym pracownikiem oddzielnie, by ominąć związki...(Odzyskiwałem też udanie /among others/ elektroniczną forsę lub korektę robót od nierzetelnych zleceniobiorców, nawet, gdy nie ja "prowadziłem" projekt /ale historię tych spraw pamiętam już jak przez sen, choć byłem wtedy bardzo trzeźwy, the tension ran high and I felt completely exhausted/). Przy którymś z zadań i projektów po prostu zabrakło mi już słów...
HeniutekWaw / 77.252.226.* / 2012-01-12 10:14
Tekst długi, pełen emocji i metafor. Człowiek może wybrać różne drogi przez życie (zakładając, że mu się chce wybrać bo są i tacy co nie wybierają, choć to też forma wyboru, jednakowoż jej pod uwagę niniejszym nie biorę).
Jedni wybiorą wyższe profilowane (pasja pchnie ich w stronę wąskiej specjalizacji), inni skończą "marketing i zarządzanie" czy inne "nauki humanistyczne" by w późniejszej pracy (jaka by się nie nawinęła) machnąć kwitkiem, nic nie znaczącym zaświadczeniem o fakcie "przeżycia" studiów bez pasji i zaangażowania.

Pierwsi (specjaliści z pasją) sobie poradzą, będą cieszyć się pracą najemną bądź podejmą wyzwania wykraczające ryzykiem poza zdrowy rozsądek by osiągnąć finalnie sromotną porażkę lub spektakularny sukces. Tak czy inaczej będą wygrani, gdyż spełnią się w swojej pracy a po jakimś czasie, gdy ich sytuacja się ustabilizuje będą podejmować jedynie strategiczne decyzje opierając je o swoją wiedzę i doświadczenie.

Ci drudzy (bez pasji, z wirtualnym doświadczeniem) skaczą zwykle z kwiatka na kwiatek łapiąc to bardziej intratną pracę, choć nie lubianą, której zawiłości nie znają, a która przez to wymaga od nich 100% uwagi i zaangażowania bez horyzontów na przełom. Nadrzędne hasło: "mam dobrą pracę, dobrze zarabiam" przykrywa zwykle "nienawidzę tego co robię, jestem sfrustrowany, muszę poszukać czegoś innego" lub nie przykrywa niczego, bo brak czasu na przemyślenia uniemożliwia formułowanie trzeźwych osądów. Z czasem przychodzi wypalenie i frustracja. Taką pracę wykonuje się jak najszybciej, by odwalić (w sensie pozytywnym - wywiązać się z niej) i zapomnieć (w sensie negatywnym - jak wkuwanie przed klasówką). Nie stara się zrozumieć.

Pracę trzeba lubić. Mieć pasję, wiedzieć czego się chce i do tego dążyć. Niektórym brakuje wewnętrznego zapału, ognia - robią co mogą by sprostać oczekiwaniom społeczeństwa. Czasem im się uda serią przypadków wdrapać na piedestał jak za PRLu, lecz nie zmieni to faktu, że ich życie u kresu będzie można zakwalifikować jako zwykłe, monotonne, nieprzełomowe. Takie NIC.
globowski / 194.242.62.* / 2011-05-21 22:09
hej,
napisales ciekawy artykul.
probowalem go zrozumiec
ale brak mi tlumaczenia zzl itp skrotow
stary
wiecej osob moglo miec problem jak ja.
pliz podaj tlumaczenia.
na lebki od ortografiii nie zwracaj
uwagi, to ciecie ktore sie wkurza predzej niz probuja zrozumiec Twoj tekst,
wiec nie powinnic Cie obchodzic :)
życzliwy / 217.11.139.* / 2009-04-30 11:00
zyczliwy - nie piszcie mi błedach ortograficznych , tylko o meritum sprawy. pisze szybko i nie sprawdzam wieć często zdarzaja mi sie błedy , ale czepiają si e ich ci co nie mają nic innego do powiedzenia
me / 194.29.137.* / 2010-05-28 04:54
Nie ma znaczenia czy ma się coś do powiedzenia, czy nie. Pisać poprawnie należy ZAWSZE.

Re: Kominy płacowe windują średnią

~`worker / 89.161.84.* / 2009-04-29 21:46
nie tylko windują średnią ale sa główną przyczyną kryzysu.

Re: Kominy płacowe windują średnią

dante666 / 2009-04-28 14:43
Dziwią mnie dość te komentarze, bo idąc do centrum handlowego widzę niesamowite tłumy, na ulicy fury na które długo nie będzie mnie stać, a nie zaniżam średniej krajowej. Więc jak to jest, skoro wg komentujących tylko elita zarabia więcej niż 1000zl, skąd te korki na drogach, kolejki na basen, do fryzjera itp. ? Wg mnie średnia wcale nie jest zaniżona, tylko jako Polacy bardzo lubimy się użalać nad sobą, jakiś kompleks czy coś.
kaczordonald / 86.142.231.* / 2009-04-28 16:14
Jestes kolejna osoba ktora mierzy zamoznosc spoleczenstwa iloscia ludzi w centrum handlowym.W 100 000 miescie jak 1 na dziesieciu bedzie bogaty a reszta bida to wystarczy zeby w domu handlowym byl tlok.Odnosi sie to rowniez do samochodow na ulicach.Zenujace rozumowanie.Bogaty biedy nie zobaczy.
Booodzio / 85.221.229.* / 2009-04-29 11:22
Dokładnie!
Problemem wielu jest ocenianie bogactwa ludzi po tzw "tłoku w sklepie" - absurdalne.
Spotkałem się z wyrażeniem podobnej opinii przez osobę z wyższym wykształceniem ekonomicznym. Powiedzmy więc to z naciskiem. Bogactwo konsumentów liczy się liczbą przepływającej przez kasę gotówki w sklepie a nie zatłoczeniem sklepu!
dante666 / 2009-04-29 15:47
Drogi Panie, najpierw piszesz 'Dokładnie!', po czym zaprzeczasz przedmówcy - On pisze, że tłok się składa z bogaczy (bo jest ich wystarczająco dużo w sporym mieście), a Ty że bogaci to tylko Ci przy kasach (a tłok tworzą Ci którzy nic nie kupują). Ja mówię tylko, że średnio Polacy są na tyle bogaci, żeby robić spore zakupy. Pytanie do kaczoradonalda i Booodzia: który z Was nie ma: ani telefonu, ani komputera, ani samochodu ? Czy któryś z tych przedmiotów jest niezbędny do życia?
CzarnyZajaczek / 2010-02-21 18:59
Do życia zawodowego i towarzyskiego - telefon
do zawodowego - samochód i często komputer
CzarnyZajaczek / 2010-02-21 18:59
P.S. sam nie mam samochodu i niestety wiem o czym mówię...

Re: Kominy płacowe windują średnią

jestemjakijestem / 82.45.21.* / 2009-04-27 22:53
Nie wiem jak GUS to liczył ale na pewno nie ma w tym uwzględnionych zarobków na 'czarno', ilu ludzi ma w papierach minimalną a zarabia różnie, nieraz ponad dwukrotnie więcej. Najlepiej płakać to może się ktoś zlituje i dołoży. Sam miałem płacone na papier za pierwsze 8 godzin a nadliczbowe już pod stołem bo wtedy by się opłaciło pracodawcy zatrudnić następnego pracownika i miałbym po zarobku. Nieraz z nadliczbówek było drugie tyle. I tak jest prawda. Średnia to średnia a median to mediana, a może jeszcze obliczać dominante.
Teraz mam 1365 funtów na rękę i jeszcze 76 na emeryturę pracowniczą, czekam na podwyżkę
CzarnyZajaczek / 2010-02-21 19:08
Dominanty nie oblicza się w tym przypadku, ponieważ wysokość płac traktuje się w statystyce nie jak wartości dyskretne lecz ciągłe, dominanta tutaj byłaby w dużej mierze dziełem przypadku a nie wskaźnikiem o jakiejkolwiek wartości

można sobie wyobrazić sytuację że przy płacach poniżej 3000 zł pracodawcy określają płacę z dokładnością np. do 20 zl, zaś przy wyższych już z dokładnością do 100 czy 200 (ponieważ dla osoby otrzymującej 6000 podwyżka o 100 to jest tyle co nic, a poza tym skoro praca tej osoby jest tak wysoko wywyndowana przez rynek, to bardziej się opłaca pracodawcy zaokrąglić płacę do pełnych 200 niż wkurzać pracownika 20-zł końcówkami)
i wtedy ci wyjdzie dominanta np. 7000 (bo się tak złożyło że najwięcej pracowników miało _dokładnie_ taką pensję)

Dla jasności: dyskretne wartości mają: np. liczba dzieci (1, 2 3...)

Re: Kominy płacowe windują średnią

xtts / 62.141.199.* / 2009-04-13 13:17
Średnio to ja i mój pies mamy po trzy nogi... Poza tym podawanie pensji BRUTTO to jak mierzenie sobie fiuta wraz z kręgosłupem.
jkkk / 89.79.57.* / 2009-04-28 22:05
rewelkaaaa haha
kaczordonald / 86.142.231.* / 2009-04-28 16:17
Dobre.A jak jeden ma garba a drugi dziure w plecach to statystycznie maja po rowno.Obaj g.wno
Mr Bear / 217.98.12.* / 2009-04-28 15:44
Ekstra tekst :) Zapamiętam... dobre z tym kręgosłupem :)

Re: Kominy płacowe windują średnią

len / 62.69.192.* / 2009-02-10 09:49
pracuje wrtujac internet i grajac na forexie -srednia duzo wieksza

Re: Kominy płacowe windują średnią

Brunhilda / 88.156.71.* / 2009-01-13 16:33
Mam 26 lat, za sobą 4 lata technikum, 5 lat studiów, 7 lat stażu pracy, w tej chwili kieruję dwoma poważnymi długoterminowymi projektami i sześcioosobowym zespołem, siedzę w pracy po 10-12 godzin dziennie a wypłata? 1300 brutto (962 zł netto). I kto mi powie, że ciężka praca się opłaca. Śmieszne.
woyciek / 194.65.159.* / 2009-04-29 13:55
Ja bym juz dawno robote zmienil, paniom na kasie w supermarketach placa wiecej!!!
student87 / 79.163.128.* / 2009-02-10 17:08
poza tym jak masz 26 lat to konczyłeś technikum w starym systemie kiedy nie bylo jeszcze gimnazium a wtedy technika były 5 letnie.. kolejny dowód na to że kłamiesz..
usr / 82.177.118.* / 2010-11-12 11:14
kończyłem technikum w starym systemie i też miałem 4ro letnie.

twoje było 5io to twoja sprawa, nie oskarżaj jak nie sprawdziłeś.
LetTheMusicPlay / 88.156.43.* / 2009-09-17 19:30
Ja też kończyłem technikum (ekonomiczne) i było 4-letnie. Później zmienili na 5 lat. Tu akurat nie musi się mylić.
student87 / 79.163.128.* / 2009-02-10 17:04
hahaha dobry jestes 26 lat to sie ma jak sie konczy studia po technikum...a jak ma sie do tego 7 lat stazu to powinno sie miec grubo wiecej... pozatym kierujesz dlugoterminowymi projektami zakladam wiec ze juz troche one trwaja wiec jak ty ku... mozesz miec 26 lat. Ty Kłamiesz!
CzarnyZajaczek / 2010-02-21 19:12
wiesz, niektórzy studiują zaocznie, nie wszystkim mamusia i tatuś opłacają utrzymanie żeby przez 5 lat mogli się obijać na jakichś wydumanych studiach humanistycznych
studentme / 89.78.90.* / 2011-03-28 23:22
to masz odpowiedz dlaczego tak marnie zarabiasz. Zaocznie to mozna sobie ;-) polowa mniej materialu albo i gorzej, wiec dyplom jest wart polowe mniej. Jakbys byl madry i zdolny i pracowity jak piszesz (a twoi rodzice maja ustawowy obowiazek Cie utrzymac na studiach - jesli nie moga go spelnic dostaniesz groszowe stypendium socjalne - tylko wtedy trzeba schowac honor do kieszeni i chodzic po lumpeksach) to w najgorszym wypadku dostalbys sie na niestacjonarne (wieczorowe) albo stacjonarne(dzienne) w lepszym...

Ja zarabiam ok 5400 zł netto.

coder / 89.171.3.* / 2008-11-18 16:18
Ale ja pracuję jako informatyk. Teraz widzę, że jednak nie mam źle... Niestety smutne to, ale może się to w końcu zmieni?

Re: Kominy płacowe windują średnią

adamuss / 83.30.236.* / 2008-10-14 22:00
A ostatnio czytałem, że mieszkanie w Warszawie 60m kosztuje 500000 zł. więc kogo na nie stać skoro wszyscy zarabiają tak mało !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
r.51 / 62.121.76.* / 2008-11-18 14:49
jeszcze-chwila i ceny będą normalne skoro wybudowanie 1m2-to ok.1500 do 2000 zl to niby dlaczego w olsztynie za metr w sprzedaży od 2000 zl a w arszawsce do 15 tys. nie widzicie o co tu chodzi
;lj;kj / 89.79.57.* / 2009-04-28 22:08
o cene gruntu w olsztynie pewnie po 200 zł a warszawiw po 10000zł.
i liczbe ludzi zainteresowanych
anonim. / 83.7.75.* / 2008-10-16 00:36
a ja jestem fizjoterapeuta w woj lubelskim rok stazu i praca i dostalem 800 zl na reke i co wy na to?!rece kur... opadaja!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Re: Kominy płacowe windują średnią

fizol / 85.198.239.* / 2008-10-09 19:22
prezes zarobi 50 tys a ja 1500 zl. i tak sie oblicza ta srednia krajowa !!!!!!!!!!!
średniakrajowa / 82.210.145.* / 2011-07-11 14:42

prezes zarobi 50 tys a ja 1500 zl. i tak sie oblicza ta srednia krajowa !!!!!!!!!!!


Bo tak się oblicza średnią w każdym kraju. Widzę, że wam by pasowało jakbyśmy byli w tyle. :)
koko12 / 82.139.16.* / 2009-09-29 19:08
u nas też zarabiają 1200 ,1500 na produkcji,i w dodatku na 3 zmiany i mnie szlag trafia jak słyszę ,że w tym naszym porąbanym kraju zarabiają po 2000,2500 itd. i jest im żle. A ja i tysiące innych rodaków mamy gówno a nie kasę i też musimy jakoś żyć i utrzymać rodziny.I co nam z tego gadania przychodzi- nic.Rząd rządzi jak mu wygodniej, pracodawcy nas wykorzystują pod każdym względem -bo mają sprzyjające im ustawy i każdy ma nas w dupie!A TY SZARY POLAKU RADŻ SOBIE SAM!
jangniezno / 213.92.137.* / 2008-10-16 22:37
sort niech te ha....sami niech sproboja życ za 1500 zł to bedzie dlanich wyczyn
prag / 194.183.32.* / 2008-10-10 21:35
Skandaliczny jest fakt, że przychodzi świeżoupieczony absolwent "undergroundowej" uczelni, nic nie umie i chce 4-6 tys. netto (na brutto nie potrafi przeliczyć) i niestety trzeba mu dać tyle bo taka jest sytuacja na rynku pracy.
jjhkjh / 89.79.57.* / 2009-04-28 22:10
nie wie czym sie rózni netto od brutto ale wie ze chce na łape 10000.
;-))))
wkurzona / 79.184.7.* / 2008-11-21 09:24
Też nie mogę tego zrozumieć, przecież oni nic nie potrafią - w czasie wakacji pracują za barem, albo roznoszą ulotki i nazywają to doświadczeniem zawodowym. Ale niestety ktoś im robi wodę z mózgu - Gazeta Wyborcza i inne "mądre" czasopisma zachęcają ich do chdzenia po podwyżki bo zaa to że żyją i skończyli studia należy im się. Czasami mam ochotę jednego dnia wszystkich wylać na zbity pysk i niech się martwią o swoje tyłki sami na własnej działalności i niech zdobędą klientów, niech coś sprzedadzą pracują marne osiem godzin i odpoczywając przed telewizorem po pracy i w weeken.
mil1231@gazeta.pl / 83.22.114.* / 2009-01-13 22:49
co za bezczelna baba! idiotko, pewnie pracujesz w jakiejś zagranicznej firmie i dostajesz prowizję za wyciskanie ze swoich pracowników więcej za jak najmniej- co za tępy wykształciuch...zamiast walczyć o to, aby wycisnąć z zagranicznej firmy jak najwięcej i abyśmy zarabiali jak najwięcej, taki babsztyl pieprzony wielka menadżer pieprzy jakie to wysokie wymagania - śmiechu warte- 4 000 PLN to tylko
1 000 € idiotko!! to są psie pieniądze! łaski nikomu nie robisz! chyba że swojemu zagranicznemu przełożonemu łaski "bez l" znaczy się :)
przecinek / 80.55.62.* / 2008-12-09 19:53
nuda
grafka / 80.55.62.* / 2008-12-09 19:16
Widać, nie jest tak, że każdy może być pracodawcą.
A niby co Wy tam takiego wielkiego robicie w swoich firmach że człowiek po studiach nie jest w stanie tego opanować w ciągu miesiąca? No chyba że na starcie tak go zaszczujecie demonizując wszystko... i celem wykorzystania młodej, zdolnej osoby... I często nawet nie, bo w tych Waszych głowach nie mieści się że ktoś bez doświadczenia może być mądrzejszy od Was. Trochę więcej pokory. Ja nie czytam czasopism
kostuch / 85.237.163.* / 2008-10-19 13:27
jaka to branza i w ktorym regione?
coober / 2008-10-16 22:18
juz masz recesje - zwalniaj wiec ile sil!
zirytowany tym tekstem / 83.29.184.* / 2008-10-13 21:12
Wracam po 14 gadzinach z pracy, ciężkiej umysłowej pracy - tak wyobraź sobie ze taka też męczy. Rok temu obrniłem po 5 latach dziennych studiów dyplom na jednej z lepszych państwowych uczelni technicznych i na start dostałem 2,5 tyś. brutto ale pracuje w zawodzie. 4-6 tys. netto skąd ty takie teorie człowieku snujesz ????
Ister / 217.172.242.* / 2008-10-13 13:17
Hmm, jestem absolwentem bynajmniej nie "undergroundowej' uczelni, ale jednej z publicznych uczelni. Mam już 9-cio letnie doświadczenie (branżowe). Na starcie zadowoliłbym się pensją 6 tys. brutto (umiem to przeliczyć na netto i odwrotnie). I jakoś nie znajduję zatrudnienia...

Re: Kominy płacowe windują średnią

gay / 85.193.232.* / 2008-10-09 16:55
chyba nie badali Białegostoku tutaj mało która pensja przekracza 2000 średnia pensja to 1000zł
Edk / 77.46.40.* / 2008-10-20 10:52
przestań czlowieku oslabiać nasze miasto tyle sie zarabialo 4,5 lat temu teraz 2000tys. to minmum.Gdzie ty pracujesz?
jarek k / 2008-10-10 06:42 / portfel / Samozwańczy Demon Intelektu
1126to minimum to jak średnia moze byc 1000 ?
usr / 82.177.118.* / 2010-11-12 11:24
oficjalna praca na niepełny etat... praktyka 12 h dziennie. widywałem takie przypadki.

1/4 etatu, 1/4 min. krajowej pod stołem reszta - to już wyczyn i szczyt oszukiwania i wykorzystywania pracownika
CzarnyZajaczek / 2010-02-21 19:16
może? może minimum na papierze?

Re: Kominy płacowe windują średnią

rmf / 86.111.109.* / 2008-10-06 18:32
Oni sobie jeszcze po 1000 dorzucili w tym roku, tłumacząc się, że "to tak niewiele"...

Re: Kominy płacowe windują średnią

KACZOR8319 / 213.158.196.* / 2008-10-06 18:00
APROPO ZAROBKóW TO JA BYM TYM WSZYSTKIM Z RZąDU DAł NA REKę 2000 ZL I NIECH Z TEGO ZAPłACą RATę ZA MIESZKANIE 470 Zł,CZYNSZ IśWIATłO 300,TELEFON,GAZ I INNE RACHUNKI.ILE ZOSTAJE-PONIżEJ 1000 Zł.I NIECH TE SK..........Z RZąDU PRZEżYJA ZA TO CAłY MIESIąC!!!!!żYCZę IM POWODZENIA.
Megaloxantha(JankoPytlak) / 158.75.2.* / 2010-10-22 10:58
Słusznie! Dobry rząd radzi sobie z (własnym) kryzysem... Niech pokażą jacy zdolni. Polska-zielona wyspa, bo wszyscy wyskoczyli na "browara" do Irlandii, a nie kible czyścić po swych dobroczyńcach :-]
mirring / 83.25.202.* / 2010-09-03 09:45
Ja też i pewnie nie tylko ja " życzę im powodzenia"...
Ja II / 83.31.13.* / 2009-02-04 15:12
W 100% popieram przedmówcę, Ci na górze zarabiaja gruba kasę a nam każą żyć za marne 1000 i utrzymać rodzine, nich od siebie zaczną oszczędności a ne od dolnej pólki, i niech nie wrzucaja wszystkich do jednego worka bo później ta srednia krajowa wychodzi taka jak wychodzi co nie jest adekwatne do stanu faktycznego :(
Sandra! / 82.177.236.* / 2010-07-21 19:17
Możesz startowac w najbliższych wyborach, dostać się do rządu, zarabiać super kasę a dla nas zmienić stawki tak, żeby wszyscy byli zadowoleni.
Megaloxantha(JankoPytlak) / 158.75.2.* / 2010-10-22 11:10
Szansę mają przede wszystkim ci, którzy posiadają liczne grono - najlepiej wpływowych - znajomych. Wyborcy nie głosują na "ludzi znikąd" (por. jednak przypadek popularności Stana Tymińskiego, człowieka nieznanego, z przypadkiem niepopularności Jana Pietrzaka, człowieka rozpoznawalnego). Dlaczego? Bo jak nie ma włodarz znajomości, to co niby załatwi? Napisze list otwarty? Pisać każdy może...

Re: Kominy płacowe windują średnią

mxc / 89.77.233.* / 2008-10-06 13:23
Prawda jest taka że bardzo często nasze oficjale płace różnią się od tych faktycznych do których się nie przyznajemy. Sama jestem tego przykładem gdzie pensja brutto jest niższa od otrzymywanej na rękę. Ludzie się na to godzą bo każda złotówka się dla nich liczy ale co się stanie jeśli przyjdzie czas emerytury?? No i kredyty hipoteczne są dla nas niedostępne więc mamy problemy np. z kupnem mieszkania. Ale wierzę w to że gdyby pracodawcy "odbruttowili" nam nasze prawdziwe pensje to średnia krajowa była by zbliżona do tej statystycznej.
alojzen / 91.146.236.* / 2008-10-07 19:31
pewnie w budownictwie i to tyle mi na 'lewo' nikt nie da ani złotówki a i legalnie bardzo niechętnie.

Re: Kominy płacowe windują średnią

D / 2008-10-06 12:36
Całkowicie się zgadzam. Wysokość średnich płac jest zawyżona!!! A to z kolei ogłupia wszystkich, włącznie z rządzącymi. Na podstawie takich danych można sądzić, że
w Polsce jest dobrobyt i każdemu przeciętnemu Polakowi
dobrze się żyje. Tymczasem prawda jest inna. Prosty przykład na mojej skromnej osobie, pracuję w magazynie logistycznym. Wykształcenie średnie, które w takiej pracy
nie ma żadnego znaczenia. Zajmuję się kompletowaniem
zamówienia dla sklepów. Polega to na pobraniu różnych
towarów znajdujących na paletach i rozkładaniu ich na innych paletach oznaczonych numerycznie jako jakiś tam
sklep czy market. Osiem godzin, ciągłego chodzenia, schylania i dźwigania w temperaturze od 0 do +2 stop.C.
Mam 48 lat, zarabiam 8,50 brutto na godzinę. Biorę do ręki
1050zł. Teraz moje wszystkie opłaty w tym miesiącu wyniosą ponad 800zł. I co? Można w tym kraju żyć godnie?
Chyba nie skoro są ludzie zarabiający jeszcze mniej niż ja. Może tam na górze ktoś się opamięta i spojrzy na doły co się dzieje. I nie będzie euforycznego piania w mediach jak
to nam dobrze się wiedzie. Wypadałoby więc aby wszelkie
instytucje sprawdzające średnią robiły to właśnie na tych dołach. Prawdę mówiąc odnoszę wrażenie że nasze społeczeństwo zostało podzielone na dwie grupy społeczne, bogaczy i biedaków nie uwzględniając w tym klasy średniej która właśnie z racji kominów nie istnieje.
ly / 83.31.50.* / 2008-11-20 21:47
Tak popieram Twoją wypowiedz. Zawsze płace były zawyżane. Gdyby większość z nas miała 2000 na rękę, to jeszcze można utrzymać mieszkanie i zostanie na chleb.
Niestety to gorzka prawda, ale dużo z nas jeśli dostaje 1000, to już dobrze a często jeszcze mniej.

Re: Kominy płacowe windują średnią

minek / 213.17.193.* / 2008-10-06 08:13
a ja pracuje w logistyce i zarabiam powyzej 3000 ale dotad sadzilam ze to slaby wynik patrzac na ta "oficjalna" srednia krajowa, mysle ze rowzniez wzrost cen w naszym kraju jest zdecydowanie wygorowany - wlaszcza jak popatrzymy na te prawdziwe zarobki rodakow. i ile razy wyjezdzam za granice i widze ceny takie same jak u nas a atrakcje nieporownywalnie lepsze to mi rece opadaja! my sobie nasza przecietnosc wyceniamy jak najwieksze cuda swiata!!!!

Re: Kominy płacowe windują średnią

izz / 93.176.229.* / 2008-10-03 12:29
a ja wogole czytam co tu pisze i chce mi sie smiac co za glupoty tu wypisuja przecietny Polak przynajmniej wsrod moich znajomych i ludzi z ktorymi mam kontakt w pracy (klientami)nie zarabia 3000zl!!!realia sa takie ze ludzie od nauczycieli po handlowcow zarabiaja od 900-1400zlwiec niewiem skad te wyniki???chyba były robione wsrod biznesmenów
an12345 / 83.142.120.* / 2010-02-02 09:44
pracuje w niemieckiej firmie, j. niemiecki perfect, wklepuje dane z produkcji, mam 2500zł brutto, jeszcze robie studia wiec płaca ok- jak na razie
nie mam innego / 83.18.42.* / 2008-10-09 13:55
zgadza się, dobrze sprawdzone informacje,do przodu jedynie o jakieś 100 zł, tak, i trzeba przeżyć, zapłacić za rachunki, kupić jedzenie, a gdzie tutaj reszta
KIRI sp. z o.o / 91.196.50.* / 2008-10-04 12:34
Zatrudnię 15 pracowników do szybko rozwijającej się prężnej firmy. Możliwość przyuczenia (oferuję darmowe kursy magazyniera i na wózki widłowe). Praca na produkcji taśmowej. Zatrudnię od zaraz. Oferuję pełny etat bez nadgodzin. 2650 brutto. Soboty 6h pracy, niedziele wolne Możliwość awansu. Województwo łódzkie. Wymagana dyspozycyjność i chęć do pracy. Telefon kontaktowy: 504623011.
Ister / 217.172.242.* / 2008-10-13 13:24
Pełny etat bez nadgodzin, 6 h pracy w sobote??? Rozumiem, że jakiś inny dzień wolny w zamian (nie niedziela)?
To są niestety realia polskiego rynku pracy. Zero poszanowania dla prawa, dla czasów pracy, nadgodzin (niech sobie nawet będą, ale płatne zgodnie z KP). To z jednej strony. Z drugiej, niestety, olewactwo pracowników, bo im się nie chce siedzieć po 12 godzin, albo 6 dni w tygodniu. Niestety są też i tacy, którym po prostu się nie chce, niezależnie od warunków pracy. Do tego bzdurne przepisy, zawyżone podatki i ZUS o uprawnieniach niemal policji i sądu jednocześnie (kara ot tak sobie, bo ktoś nie dał rady zapłacić na czas, żadnej próby mediacji, sprawdzenia warunków). Dopóki to wszystko się nie zmieni nie będziemy mieli normalnego rynku pracy.
smoczkus / 88.156.213.* / 2008-10-13 12:56
szukam pracy w Radomiu pomożesz?

Re: Kominy płacowe windują średnią

J/ / 85.221.158.* / 2008-10-01 19:23
Ja od 6 lat nie miałam podwyżki juz dalej tak nie mogę . Z pensji zostaje mi 150,00 jak tu przeżyć cały miesiąc. chciałabym żeby mój prezes dostał tyle na miesiąc ile ja i z tego wyżył. Ale on się nie martwi o pracownika tylko o siebie. Bo by nie miał na buty za 1000 zł.
offek / 217.172.234.* / 2009-02-10 10:53
I to jest właśnie to - niech prezesi, dyrektorzy i cała ta banda zarabia tyle, ile ich tzw. "siła robocza". Często mozna przeczytać, że gdyby tym "specjalistom" nie zapłacić "odpowiednio", to nie znaleźliby się chętni. Ciekawe, że jakoś nikt do tej pory tego nie spróbował :))) Jak myslicie, co by się stało, gdyby taka Olejniczak lub Lis dostali po 4tys. na konto, zamiast 80? Zrezygnowaliby? I co dalej? Poszliby pracować za kasę w markecie nawet, jeśli za 3tys.? :)))Śmiem twierdzic, że gdyby "urzędowo" obciąć pensje do max. 1.5 x średnia w firmie, to znalazłyby się pieniądze na podwyżki dla ludzi, aby rzeczywiście zaczęli zarabiać średnią krajową. Gdyby prezesik wolał "pomachać łopatą" za niewiele mniej, to proszę bardzo :)))
No tak, tylko zaraz odezwie się tłum "wolnorynkowców", który zacznie mnie wyzywac od komuchów itd., że trzeba puścić cugle, aby rynek sam wszystko regulował itp. bzdety. Nadmienię tylko, że w branży, w której pracuję, szefostwo zarabia do 50% więcej od "dołowych" pracowników, ale już szefowie siedzący za biurkiem, potrafią zarabiać mniej. Może tak być? Ano może i działa to idealnie. Na prawdę oczy wybałuszam ludziska jak możecie przeżyć za np. 2000zł netto!!! Wg mnie przeciętna rodzina 2+2 potrzebuje jakieś 6000zł netto na normalne życie w dzisiejszej Europie.

Re: Kominy płacowe windują średnią

keradko / 80.50.54.* / 2008-09-30 17:24
To jest naprawdę bardzo poważny problem. Podawanie przez ZUS średniej artymetycznej rozbudza oczekiwania płacowe i powoduje wzrost inflacji. Wiekszość ludzi odnosi swoje wynagrodzenie do " średniej" pensji a okazuje się, że można użyć róznej definicji sredniej. Publikowana przez ZUS średnia artymetyczna powoduje, że zawsze WIĘKSZOŚĆ LUDZI ZARABIA PONIŻEJ ŚREDNIEJ ( artymetycznej).
W intuicyjnym pojęciu jeżeli ja zarabiam średnią pensję w zakładzie/ kraju to połowa ludzi ma mniej a połowa wiecej niż ja. A tak sie dzieje tylko w przypadku używania mediany.
buma / 79.185.21.* / 2008-10-01 19:10
ostatnio zaproponowano mi preace na odlewni w ostrowcu zakwotę 6.50 brutto,,,,,,,,, czyli na miesiąc netto900 zł z******** kasa jest się czym pochwalić???????????????dobre co

Re: Kominy płacowe windują średnią

SMUTNA / 83.15.14.* / 2008-09-30 13:13
JA PRACUJE W BANKU I ZARABIAM 1600 BRUTTO!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
czarnyPF / 82.160.186.* / 2008-10-17 23:44
a ile moze zarabiac sprzątaczka!?????
rozgroryczona / 89.174.23.* / 2008-10-01 20:08
a ja pracuję w banku już 30 lat, przeszłam wszystkie prawie wydziały i mam 2000 brutto, ale od dyrektora usłyszałam, że młody pracownik na taką pensję nie przyjdzie, a stary nie ucieknie bo w tym wieku nie znajdzie innej pracy i że z pracownikiem jest jak z klientem: koło nowego się skacze a starego ma się w d... (cytat)
bankowiec... / 89.230.147.* / 2008-10-10 22:19
ja tez pracuje w banku i mam 2500brutto i premie ok900 mysłałam że to mało... ale wiem,że takie banki jak PKO BP S.A(nie wiem jak udaje im sie klienta utrzymać)pracownków maja za nic i placą jak płacą...
MAFDZ / 194.29.71.* / 2008-10-14 15:39
Walcie prezesa w dupe, jak to czytam to dziekuje Bogu, ze mam 1800zl na reke tygodniowo w UK i jeszcze dorabiam, zeby bylo wiecej na starosc.
Nie myslcie o kraju, pomyslcie o sobie.

Re: Kominy płacowe windują średnią

ANIOŁ / 83.15.14.* / 2008-09-30 12:56
JA PRACUJE W BANKU I ZARABIAM 1600 BRUTTO!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
kobieta pracująca / 89.228.230.* / 2008-10-14 22:50
a moja teściowa za mną lata żebym koniecznie w banku pracowała bo tam tak dobrze płacą - chyba prezesowi!!! To ja już doceniam moje 1650 ale na szczęście netto i zostaję tam gdzie jestem!!!!

Re: Kominy płacowe windują średnią

DIABEŁ / 83.14.83.* / 2008-09-24 13:54
POLSKIE PIEKŁO ...............

Re: Kominy płacowe windują średnią

WT / 83.9.72.* / 2008-09-23 21:09
Witam
W mojej skromnej ocenie płaca wynika wyłącznie z podaży pracowników na kluczowe stanowiska. Nie ma znaczenia czy to Warszawa, Lublin czy inna cholera, płaca będzie wyższa tam, gdzie brakuje więcej fachowców - inaczej mówiąc lepiej jest, gdy jest mniejsza skala bezrobocia. Natomiast koszty utrzymania są pochodną świadomości społeczności lokalnej danego rejonu nt. siły nabywczej pieniądza w ich rejonie. Mówiąc na skrót jeśli wiedzą, że ludzie dobrze zarabiają, to wiedzą także, że więcej są skłonni zapłacić za usługę czy towar, a i zapotrzebowanie na te jest przecież większe.
Najbardziej mnie wkurza minimalne wynagrodzenie, na poziomie żenady i kompromitacji. A mało kto zdaje sobie sprawę, że to najniższe rzutuje na kluczowe dziedziny naszej egzystencji - na emerytury, renty czy zasiłek dla bezrobotnych.
Myślę, że chory jest ten kolejny rząd, ma chore pomysły, obiecuje gruszki na wierzbie i nie ma odwagi pieprznąć ręką w stół i powiedzieć DOŚĆ!! dla górników, lekarzy, nauczycieli i całej reszty darmozjadów domagających się horrendalnych zarobków i przywilejów pochodzących przecież z naszych podatków.
Rząd obiecuje zmniejszenie podatków - ha, ha, ha, komu chcą zabrać w takim razie. Budżet ma przywileje, których nie ma już żadna grupa zawodowa, a chcą jeszcze więcej.
A ja się pytam; kto - wasza taka nienarodzona - na to wszystko ma zarobić, skoro chcecie aby "robol" nie zarabiał zbyt dużo? Kto ma na to zarobić, skoro durni pracodawcy chcieliby mieć u siebie tylko młodzież zatrudnioną, najlepiej jeszcze z kosztami zapłaconymi przez Urzędy Pracy. Kto ma na to zarobić, skoro z powodu żenująco niskich zarobków wszyscy zwiewają do obcych landów.
seq / 79.139.61.* / 2008-10-18 20:26
POLAC MU!! Dobrze gada...
nikom / 91.146.236.* / 2008-10-07 19:43
akurat górnikom nikt z naszych podatków nie dołoży.Co do reszty to sporo w tym racji.Tak już jest w naszej kochanej POLSCE zawsze tak było i chyba nigdy się nie zmieni a przynajmniej nie w jakiejś przewidywalnej przyszłośći; no chyba że sytuacja zmusi do tego naszych pożal się boże biznesmenów.
rmf / 86.111.109.* / 2008-10-06 19:31
Poczekajmy, aż nam wprowadzą euro. To dopiero ludziska porównają sobie własne wynagrodzenie, przykładowo, z zasiłkiem bezrobotnego w Szwecji. :))) Póki co, wszyscy ślepi, głusi i durni. Przykład systemu, który się nie sprawdził na Zachodzie nas nie przeraża. Jesteśmy o jakieś 40 lat do tyłu za nim, ale co tam! Trzeba przeprowadzić eksperyment na żywym organizmie. No bo, a nóż nam się uda? O głupoto i naiwności! Jak mają nas szanować za granicą, skoro we własnym kraju zagadzamy się na takie niewolnictwo?
never_mind / 88.115.183.* / 2009-01-20 13:35
w Szwecji nie ma euro
przeciwniczka Unii / 87.105.145.* / 2008-12-13 18:06
Proszę popatrzcie co się dzieje w Grecji!. Jak psioczą gdy po wprowadzeniu Euro - stracili. A my POlacy pchamy się w d-...UNII. I na ochotnika i to jak najszybciej chcemy mieć Euro. W Niemczech po wprowadzeniu tej waluty Restauracje i baty Puby były puste. Trochę rząd pomógł obniżając Vat i marżę, aby obniżyć cenę w pobliżu tej przed wprowadzeniem Euro. U nas w Polsce rząd tego nie wprowadzi. A Polacy odczują dramatycznie te podwyżki żywności.
Popieram rmf.
D / 2008-10-06 12:43
Podpisuję się popierając pod wszystkim co napisałeś.
ja83 / 83.26.203.* / 2008-10-02 18:14
ja też się zgadzam :) Święte słowa. I myślę, że statystycznie rzecz ujmując połowa naszych rodaków się też z tą opinią zgodzi ;)
valdi1956 / 77.113.254.* / 2008-10-01 17:29
Całkowicie się z Tobą zgadzam.Popieram każde Twoje zdanie.Nic dodać,nic ująć!!!!!!!!!!!!!

Re: Kominy płacowe windują średnią

marzi / 80.54.191.* / 2008-09-23 19:29
zabrać kasę prezesom banków, pkn orlen, pgnig, tp,poczta polska, unikającym pracy posłom
i średnia znormalnieje, oni nie zbiednieją a naród będzie zdrowszy

Re: Kominy płacowe windują średnią

przyszła emerytka / 212.106.189.* / 2008-09-22 11:36
Czy ktoś zwrócił uwagę, jaki to ma wpływa na obliczenia w ZUS. Stosunek płaca/średnia krajowa jeste wtedy znacznie niższy i jak wtedy łatwo (czyli nisko) oblicza sie wysokości przyznanych emerytur!

a podajcie wyniki bez miast wojewódzkich

observator.cz / 194.146.219.* / 2008-09-21 20:43
mazowsze wyjdzie na jedno z najbiedniejszych,
podobnie jak inne wojewodztwa liczone bez Wrocławia, Krakowa, Trójmiasta...

polska B zaczyna sie za miastem!

Re: Kominy płacowe windują średnią

roobbooll / 80.54.186.* / 2008-09-21 12:28
To jeżeli średnia tyle wynosi, to dlaczego najnizszego wynagrodzenia nie podniosą do 2000,- zł.

Re: Kominy płacowe windują średnią

Arciu / 83.12.90.* / 2008-09-20 16:25
Jest proste wyjaśnie tej zagadki. Wyższa średni = wyższa podstawa ZUS dla prowadzących DG. Ot i cała tajemnica wysokiej średnie pensji podawanej przez GUS
Ister / 217.172.242.* / 2008-10-13 13:35
Dla mnie to jest w ogóle bzdura. Zresztą bzdura, która sama siebie nakręca. Niezależnie od zarobków osoba prowadząca działalność gospodarczą odprowadza do ZUS taką samą kwotę. Nawet jeśli działalność przynosi straty, trzeba płacić od średniej krajowej. Jeśli przynosi milionowe zyski - też... Oczywiście mogę zadeklarować, że zarabiam więcej tylko po c...o? Żeby dostać o 10 zł większą emeryturę? To ja już wolę sam sobie te pieniądze odłożyć/zainwestować...
Rozumiem, że pewne rzeczy stanowią faktyczne ubezpieczenie (hmmm, no, umówmy się) - w tym zwłaszcza zdrowotne. Ale pozostałe świadczenia (które przedsiębiorcy praktycznie NIC NIE DAJĄ) powinny albo być uzależnione od zysków firmy, albo całkiem zlikwidowane. No tak, ale z czego wtedy ZUS by zapłacił bieżące głodowe świadczenia...
Mirosława Marcinkowska / 77.253.136.* / 2008-09-21 17:08
Wyłącznie ! To jest skandal. To jest wykradanie z kieszeni ciężko pracujących przedsiębiorców do budżetu, który hojną ręką dokłada do tego oszukańczego biznesu. Żeby tak ogłupiać bezczelnie i jawnie bezsilnych ludzi! I co najgorsze nie mamy na to wpływu- jesteśmy bezsilni, ale walczmy : PRECZ z ZUS-em !
rmf / 86.111.109.* / 2008-10-06 19:40
TAk jest, PRECZ Z ZUS-em!!!
nhf / 195.140.236.* / 2008-09-24 18:38
Ale to nic jeszcze. Rząd nie ma wpływu na średnią bo matematykę trudno oszukać ale złodzieje się wycwanili i zmieniają definicję pojęć jak im jakieś nie pasuje.
Tak jak z inflacją mierzą sobie tą bez cen żywności i energii..... więc mamy 2%.
TYlko po co komu inflacja bez energi i żywności??? nie wiem!!!
Inflacje realna = +/- 4,5%, ale gdyby brali to poważnie to by musieli rewaloryzacje robić o 4,5%, a tak ustalili że bez energii i żywności i mają 2%.
OSZCZĘNOŚĆ JEST??? JEST!!! IRLANDIA JEST?? JEST!!!
Oszczędności zrobili też w kancelarii premiera - 2 mln oszczędności fiu fiu.
A o ile dobrze pamiętam słońce peru wydało na wakacje z żoną i dziećmi - koło 2 mln.
Czyli wniosek taki że w ramach cięć Wilcze Oko nie pojedzie na ferie zimowe???
sdasda / 78.8.8.* / 2008-10-01 07:46
Inflacja bez żywności i cen energii jest jednym ze wskaźników podawanym w NBP. Inflacja, na podstawie której jest ustalana choćby rewaloryzacja emerytur jest podawana przez GUS i jej definicja nic się nie zmieniła od lat.
winkler / 83.5.190.* / 2008-10-19 15:51
Mam 60 lat,dyplom mgr inż .mechanik,znam nieźle angielski i francuski, po rosyjsku tez się dogadam i napiszę ale od roku nie mogę znaleźć pracy. To jest jakiś obłęd!
Metryka jest podstawowym argumentem dla moich potencjalnych pracodawców.Ostatnio pracuję jako "fizyczny" i zarabiam 1400 zł brutto.Żyć sie za to nie da (3 dzieci) Urząd Pracy nawet nie udaje ,że może pomóc!
Co robić?!
Bernard+ / 79.187.8.* / 2009-04-28 17:57
Winkler idź do urzędu gminy teraz w jednym okienku zarejestrujesz się, jako „kapitalista”, czyli otwórz własną działalność gospodarczą, jako mgr inż. z wieloletnim doświadczeniem przecież więcej potrafisz niż absolwenci, więc to ty zatrudnij pracowników i zarabiaj ile chcesz. Maszyny weź w leasing na materiały weź kredyt obrotowy, jeżeli otworzysz firmę na wsi, to za zatrudnienie 5 osób dostaniesz 300 tys. dotacji z ministerstwa rolnictwa. Ja również mam 60 lat i 43 lata pracy za sobą muszę jeszcze 5 lat pracować do emerytury, więc robię to na własny rachunek - sprzedaję małym firmom moją wiedzę i doświadczenie zawodowe świadcząc im różne usługi i wystawiając za to faktury. A byłem przed laty i głównym mechanikiem w dużym przedsiębiorstwie hutniczym i prezesem wodociągowej Spółki Akcyjnej i dyrektorem technicznym w dużym państwowym przedsiębiorstwie. Teraz jestem jednoosobową firma a również mam 3 dzieci, ale i 3 wnuków. Pracując po 14 godzin dziennie zarabiam średnią krajową więc trochę lepiej niż Ty rówieśniku. Odwagi Stary pokaż, co potrafisz robić lepiej niż młodzi i sprzedawaj to w sektorze MSP lub na rynku. Skoro znasz języki cały światowy rynek stoi otworem dla twoich towarów lub usług. Ja jestem w gorszej sytuacji, bo studiowałem wieczorowo i zaocznie dlatego dobrze znam tylko rosyjski , słabo angielski i ledwo co niemiecki. A od kilkunastu lat żyję z pracy na własny rachunek. Stać mnie na normalne życie tyle, że bez urlopów i tylko dlatego, że pracuję po 70 godzin tygodniowo.
globowski / 194.242.62.* / 2011-05-21 22:51
hej, jestem zbyt leniwy chyba aby zalozyc wlasna dzialalnosc.
chcialbym kiedy .. posliuchac jak to sie robi.moze to tempy łeb by przekonało.
a mysle ze jak juz to sobie poradzic jestem w stanie.
wer001@wp.pl
globowski / 194.242.62.* / 2011-05-21 22:37
stary [druchu,przyjacielu - nie mam na mysli ze jestes stary]
dzieki za tekst.
inspiracja dla mnie przednia.
oby za dzialalo.

Re: Kominy płacowe windują średnią

okradziony / 83.5.68.* / 2008-09-20 14:57
A gdzie zarobki prezesów banków i redaktorów gazety wborczej ktorzy p****** w stołki oraz pociskają ciemnote rzadową !

Re: Kominy płacowe windują średnią

))) / 86.63.99.* / 2008-09-20 13:11
gdzie tak płacą?
Obserwator! / 87.206.3.* / 2008-09-21 10:51

gdzie tak płacą?

Na Mazowszu. Tam kasjerzy czekają na nierobów i płacą im za frajer.

Re: Kominy płacowe windują średnią

e.gon / 198.28.69.* / 2008-09-19 15:53
Zarobki nie są opisywane przez rozkład normalny, więc mediana znacząco różni się od średniej. Średnią pensję i więcej dostaje około 30-35% zatrudnionych. Reszta dostaje mniej. GUS podaje średnią, bo ją znacznie łatwiej obliczyć jak medianę.
Ister / 217.172.242.* / 2008-10-13 13:42
A cóż w tym trudnego? Mamy wprowadzone wszystkie pensje z całego kraju (program płatnika) do kiepskiej bazy danych (no niestety, MS SQL to jest prawie relacyjna baza danych, dobrze że w accesie nie robią). Robimy banalne zapytanie SQL i mamy medianę. Nawet jeśli odpowiednia funkcja nie jest zaimplementowana w MS SQL (nie sprawdzałem), to sprowadza się do obliczenia ile jest wszystkich rekordów (powiedzmy n), posortowania rekordów i wyświetlenia rekordu o numerze n/2 (ewentualnie zaokrąglonym do całości). Bazie Oracla zajęłoby to (przy rozmiarach bazy ZUSu) może 15 minut obliczeń. MS SQL powiedzmy 8 godzin ;-) CO W TYM TRUDNEGO???
globowski / 194.242.62.* / 2011-05-21 22:42
nie zgodze sie z Tobá moj mily przyjacielu
prawda lezy w indeksach.
:)

Re: Kominy płacowe windują średnią

wethead / 79.189.252.* / 2008-09-19 09:40
Wyniki badań jednych i drugich są niestety mało realne i co gorsza nie sprawdzalne. Ja na to patrzę nieco inaczej. Ostatnio zdarzyło mi się zwiedzić parę krajów na świecie i wnioski są nieco zaskakujące. Sądząc po poziomie konsumpcji w ostatnich latach i podejściu do codziennych zakupów Polacy są wyjątkowo rozrzutnym społeczeństwem. Skoro tak to skąd te pieniądze na zakupy skoro tak mało zarabiamy Kredyty? Tak w pewnym stopniu - naiwność to obecnie poważna wada naszego społeczeństwa - przestaliśmy wierzyć własnemu rozsądkowi, autorytetom, matematyce ale za to reklamy są w 99% skuteczne szczególnie banków. Jest jeszcze jeden element który ma zauważalny wpływ - dochody nielegalne brak ich w obu statystykach.
A mamy tego sporo:
- dochody typu korupcyjnego - obecnie jest to strefa o znaczniejszych rozmiarach niż ma to miejsce w Ameryce południowej,
- dochody wolnych zawodów a szczególnie prawników,
- dochody z przestępczości w tym zorganizowanej (miesza się to oczywiście z korupcją),
- dochody z okradania zakładów pracy przez pracowników - wbrew pozorom jest to bardzo poważna w skali kraju skala. ( potocznie określa się to eufemizmami "zorganizować" "skombinować" itp.
- ukrywanie dochodów z działalności gospodarczej, ale z praktycznej oceny zjawisko to zmniejszyło się w ciągu ostatnich lat bardzo znacząco. ( Oczywiście przekrętów na tzw. VAT-ie nie zaliczam do tej działki ale do działki korupcyjnej z wyższej półki czyli sejm, rząd a szczególnie prawnicy z Ministerstwa finansów)
PS mało kto wie, że w Polsce nie ma podatku VAT ale aby umożliwić przekręty mamy podatek od towarów i usług różnica dzięki której uczciwi płacą zbyt duży cenotwórczy podatek a ci lepsi nie płacą nic)
No to na razie tyle uważam, że warto to przemyśleć.

Re: Kominy płacowe windują średnią

grma / 194.150.250.* / 2008-09-19 08:33
Zeby ocenic wyniki to trzeba wiedzieć co np GUS rozumie pod pojeciem sredniej arytmetycznej i czy to sa dane z listy płac , czy deklarowane.Przekonałem sie , że wiekszość mówi o wyobrażeniach a nie faktach. Sposób zbierania danych do obliczeń statystycznych ma wielkie znaczenie dla wyników.

Dziki Wschód

UPRośćmyTO / 213.25.120.* / 2008-09-19 02:50
Pewnie dlatego w Lublinie kolarze nie chcieli dokończyć jazdy ;-)

Ot, taki Dziki Wschód, gdzie przedsiębiorca musi płacić ZUS od średniej krajowej (3165,14) a
może zarobić tyle, ile mogą mu zapłacić zarabiający na Wschodzie (1960,-).
UPRaszczając (bez obliczania zdrowotnego, podatku): Jeśli zarobi on te 1960 zł i zapłaci 783,34
zł ZUSu to zostanie mu 1176,66 zł.
W mazowieckim: 3500 zł minus 783,34 zł ZUSu zostanie mu 2716,66 zł co daje 1540 zł, czyli 130
procent więcej.
Szyć, nie umierać, jak mawiają krawcy...
samanta / 66.177.86.* / 2008-09-20 00:28
Ty na dzikim wschodzi wychodzisz nie zle tak samo jak zwykly amerykanin a nawet lepiej ponieiwaz zwykly amerykanin zarabia tysiac dwiescie dolarow miesiecznie z tego musi zaplacic 6 podatkow, musi zaplaci ubezpieczenie lekarskie, jesli potrzebuje stomatolaga to dodatkowo musi zaplacic tysiac dolarowa, utrzymac samochod i aby przezyc musi zaciagnac kredyt. Mysle ze ty na dzikim wschodzie nie musisz czesto zaciagac kredytow aby przezyc. Wiec ciesz sie ze mieszkasz w Polsce i przestan narzekac a zacznij dziekowac Bogu ze jest ci nienajgorzej.
UPRośćmyTO / 213.25.120.* / 2008-09-20 04:48
@samanta: Pogięło Cię? To dlaczego ludzie wyjeżdzają z Polski do Stanów a nie odwrotnie?
Lepiej zapłacić 6 podatków po 100 niż 4 po 300 ! A Stany to taki zacofany kraj ;-) Nawet VATu nie mają a benzyna po 2 zł za litr (w przeliczeniu, bo zaraz wyskoczysz o galonach). No i bez kredytu żyć nie mogą w tym przebrzydłym kapitaliźmie ;-) co teraz już naprawdę ich ośmieszyło, bo wyszło na to, że banki nie potrafią obracać pieniędzmi jak należy.
Ubezpieczenie płacę, a do lekarzy i tak chodzę prywatnie, bo nie mam zdrowia "państwowo" chorować. A Bogu dziękuję, że urodziłem się po tej a nie tamtej stronie Bugu.
Agit / 2008-09-24 02:10 / Bywalec forum
No oczywiście... podatków i VATu nie ma, benzyna po 2zł...
A zastanawiałeś się skąd biorą kasę na te wszystkie wojny, zasilanie rynku 700mld$ itd.? Wierz mi, w przyrodzie nic nie ginie. W Polsce masz przynajmniej świadomość podatków które płacisz. W USA okradają Cię w najdoskonalszy możliwy sposób - w taki o którym nie wiesz, bo to "niemożliwe".
Przyjrzyj się USA i powiedz mi skąd te kryzysy na rynku nieruchomości? Skąd te niewypłacalności pożyczkobiorców? Nie wiesz? Poczytaj trochę albo dalej śnij o cudownym życiu w USA...
UPRośćmyTO / 213.25.120.* / 2008-09-24 22:21
Komuch, czy co? Kto napisał, że w USA jest świetnie? Piszę, że tylko u nas jest o niebo gorzej. Wcale mi nie poprawia humoru świadomość podatków, które płacę (przeczytaj kilka postów niżej -w tej chwili 6 - co tam piszę). Czy naprawdę wolisz wiedzieć kto Cię orżnął/pobił/odwalił fuszerkę, czy nie mieć tego problemu gdyż po prostu on nie wystąpił? Sytuacja w USA to nie kryzys lecz rezultat odejścia od zasad, którymi tak się Stany szczyciły. I odpowiedz na pytanie z postu na który odpowiadasz: "To dlaczego ludzie wyjeżdzają z Polski do Stanów a nie odwrotnie?"
Pozdrawiam.
KissMyAs / 213.17.176.* / 2008-09-19 06:24
kretynie ZUS jest płacony od zarobków naucz się liczyć zanim zaczniesz takie p******* wypisywać a ty w tej swojej warszawce to pewnie dupa zarabiasz i cały ten zus i podatek omijasz sprytne tylko ciekawe ile CI na wazeline i posypki do tylka idzie haha pozdro dla frajera ze wsi warszawa
Ister / 217.172.242.* / 2008-10-13 13:54
Ehhh... Przedsiębiorca (czyli osoba prowadząca działalność gospodarczą) ma obowiązek odprowadzić stawki ZUS minimum od średniej krajowej. Może (hmmm, teoretycznie powinna?) odprowadzać od wyższej kwoty (faktycznych zysków), ale realia są takie, że wszyscy po prostu płacą jak najmniej (wychodząc z założenia, że na emeryturę sami sobie zapracują we własnej firmie i nie będą się musieli oglądać na państwo). Mowa była o przedsiębiorcy, więc i obliczenia słuszne...
Ja wiem,. że czytanie ze zrozumieniem to trudna sztuka...
samanta / 2008-09-20 03:48
sluchaj KissMyAs chcialam cie poinformowac ze WARSZAWA TO NIE JEST WIES TYLKO STOLICA POLSKI I Jest BARDZO WIELKIM MIASTEM.
Robisz wrazenie osoby ktore mieszka na wsi, posiada maly zakres informacji i kultury osobistej.
Ister / 217.172.242.* / 2008-10-13 13:58
Bardzo wielkim miastem to jest NY. Warszawa jest co najwyżej przeciętnym miastem (w skali Europejskiej może dużym). Sęk w tym, że mieszkańcy tegoż miasta są w dużej mierze strasznie zakompleksieni, czemu dają wyraz w wielu postach.
Zaznaczam, że mimo iż pochodzę z miasta, które Warszawie ma sporo do zarzucenia, to osobiście staram się nie przenosić podobnych antagonizmów na zwykłych mieszkańców stolicy. Znam paru warszawiaków, o których nie mogę złego słowa powiedzieć. Niestety znam też takich, z którymi nie mam ochoty utrzymywać kontaktów i odsetek takowych jest zdecydowanie wyższy niż w innych regionach Polski. Smutne.
samanta / 2008-09-20 03:48
sluchaj KissMyAs chcialam cie poinformowac ze WARSZAWA TO NIE JEST WIES TYLKO STOLICA POLSKI I Jest BARDZO WIELKIM MIASTEM.
Robisz wrazenie osoby ktore mieszka na wsi, posiada maly zakres informacji i kultury osobistej.
kostek1 / 83.16.170.* / 2008-09-19 11:41
Tak się składa że przedmówca ma rację a douczyc sie musisz ty. A poza tym neadnertalczykon lepiej nie wchodzic na forum ekonomiczne.
ToJa1 / 79.184.141.* / 2008-09-19 13:10
Składki ZUS płacone są jako ryczałt od kwoty 3165, ale na koniec roku rozliczany jest od dochodu, więc nadpłata jest zwracana. Jest to bezprocentowa pożyczka ZUS od nas.
UPRośćmyTO / 213.25.120.* / 2008-09-19 17:48
Same orły na tym forum ;-) Kto widział, żeby jakaś nadpłata była zwracana? Pewnie chodzi Ci o to, że większość podatku zwanego dla zmyłki składką emerytalną (liczycie na to, że coś dla Was z tego zostanie?), składką chorobową, zdrowotną (na chorobę mi ona, skoro już jedną zapłaciłem?) i funduszem pracy (na nierobów najczęściej) wlicza się w koszty. Niemniej koszt zawsze pozostaje kosztem i wolę zapłacić 19zł z fizycznie zarobionych 100zł niż zaoszczędzić 19zł bo te 100zł już mi państwo zabrało.
@KissMyAs: każdy sądzi według siebie. Nie mieszkam w Warszawie a nawet w Lublinie, samego VATu zbieram rocznie więcej niż WOŚP w Lublinie, czy innym wojewódzkim mieście Dzikiego Wschodu. W 4-osobowym sklepie z zabawkami...

Re: Kominy płacowe windują średnią

tyfus / 83.6.148.* / 2008-09-18 20:41
ciekawe jak GUS uznaje samozatrudnienie bo w Wawce mnostwo ludzi na tym siedzi.

Re: Kominy płacowe windują średnią

fuks2000 / 2008-09-18 20:04 / Tysiącznik na forum
mediana jest jak najbardziej słusznym podejściem, jednak badanie money jest mocno niereprezentatywne. Jeśli byłoby reprezentatywne (a niewątpliwie GUS ma takie dane) to średnia arytmetyczna powinna wyjść podobna jak w badaniu GUS. Z tym, że money.pl takiej średniej nie podaje, tylko pisze o medianie. Nie mam szczegółowego wglądu w wyniki badań money, ale pobieżny już rzut oka wskazuje, że średnia arytmetyczna byłaby dużo niższa od tej GUSowskiej (wszystkie poza mazowieckim województwa są poniżej średniej GUS).
No chyba, że z woj. mazowieckiego jest ponad 90% ankietowanych, ale wtedy z całą pewnością nie jest to badanie reprezentatywne!
Podsumowując - nic dziwnego, że mediana wyszła niższa od średniej GUS, w tym badaniu średnia arytmetyczna wyszłaby jeszcze niżej!

Biorąc pod uwagę, że money.pl ankietowało użytkowników internetu (teoretycznie "bogatsza" część społeczeństwa) można podejrzewać, że w badaniu są błędy. Być może nie było jasno określone czy wpisywać kwotę brutto czy netto i wiele osób wpisało zarobki netto?
emef / 195.117.19.* / 2008-09-18 21:57
Zgadzając się z przedmówcą, dodam od siebie, że przeciętne wynagrodzenie GUS oblicza z kwot faktycznych, Money.pl przyjęło (z konieczności) wartości deklarowane.
Większość respondentów ma skłonność do "nie pamiętania" o niektórych formach wynagradzania, takich jak "13 pensje", nagrody, dodatki a nawet premie.
Zgadzam się z Money.pl, że przeciętne wynagrodzenie wg GUS różni się od rzeczywistego, tyle tylko, że wg mnie jest zaniżone!
1. GUS nie uwzględnia w badaniach wynagrodzeń zysków osiąganych przez właścicieli firm "samozatrudnionych"
2. W sprawozdaniach dla GUS pracodawcy wykazują wynagrodzenia "oficjalne", czyli te wpisane w umowę i oskładkowane. Nigdy nie zdarza się, żeby pracownik faktycznie zarabiał mniej, niż ma w umowie. Sytuacja odwrotna jest w niektórych (zwłaszcza małych) firmach normą.
Co do zasadności stosowania mediany zamiast średniej arytmetycznej, to przyjęcie jej w metodologii GUS jest technicznie awykonalne, gdyż musieli by żądać od pracodawców informacji o wynagrodzeniach poszczególnych pracowników, zamiast obecnych informacji liczbie zatrudnionych i wydatkach płacowych.
homer1001 / 195.140.236.* / 2008-09-18 21:30
Zgadzam się, bardzo słuszna i rozsądna uwaga
Ister / 217.172.242.* / 2008-10-13 14:02
Tyle tylko, że w artykule Money podało, że ich średnia wyszła zbliżona do tej podawanej przez GUS (różnica rzędu kilku złotych przy takiej probie statystycznej jest pomijalna).
Dlaczego GUS mediany nie może pobrać z ZUSu, który ma kompletne dane?

Re: Kominy płacowe windują średnią

KoP / 2008-09-18 19:32 / Bywalec forum
niesamowite, wolne zawody i zarobki rzędu 2000 - 3500 złotych. Chciałbym widzieć lekarza, prawnika czy im podobną mendę żyjącą za takie pieniądze.
andrzej321 / 83.8.248.* / 2008-09-19 00:26
trzeba było zostać lekarzem i też dobrze zarabiać. Nazywasz mendą człowieka, k†óry się wyksztalcił i radzi sobie w życiu..... po prostu uczyć Ci się nie chciało a teraz zazdrościsz!
Tak na marginesie - nie jestem lekarzem ani prawnikiem - nie mam nawet wyższego wykształcenia, ale całkiem nieźle zarabiam - też mnie jakoś nazwiesz?
:_) / 79.189.245.* / 2008-09-19 12:34
Owszem lekarzem mooożna zostać - ale wzbogacać sie na zdrowiu innych (łapowki) to cos nie bardzo...
RedLux / 213.238.127.* / 2008-09-21 12:20
nie wszyscy lekarze biora, a i tak niezle zarabiaja
weres / 213.77.116.* / 2008-09-18 20:11
Podają to, co dostają oficjalnie, a nie to, co zarabiają. Przecież jeśli nie sprawuje się kontroli nad zarobkami lekarzy, kleru katolickiego czy prawników, to oni sami się nie chwalą. W Niemczech ci ludzie, jak wszyscy inni obywatele płacą podatki i mają swe kasy fiskalne. U nas łatwo było kasy wnieść do taksówek, ale do gabinetów lekarskich już nie. Zarabiając 3500 zł miesięcznie i to netto, trudno wybudować dom, a wiem to z własnego podwórka. Przymiarki, by ten kto sprzedał rower na Allegro zapłacił podatek są, ale kanału gdzie uciekają duże pieniądze się nie widzi. Przecież to śmieszne, że jeden za dziesięć minut konsultacji bierze 80 zł i nic z tego państwu nie daje, a drugi sprzeda coś, za co już zapłacił VAT, miałby jeszcze zostać okradziony przez państwo.
tatazzz / 2008-09-19 00:58 / Bywalec forum
Masz racje,ale nie widzisz,że to jest okupacja wszelkich cwaniaczków i oszustów w tym kraju.To jest najlepszy obywatel bo ma kase i jak coś przekręci to ma na adwokata,kałcje sądowe a my jak te trutnie do roboty za pięc złoty a jak coś zrobisz czy ktoś cie oskarży bezprawnie to nie masz kasy za co się bronić.
Pogoda dla bogaczy,kombinatorów ,pseudo-biznesmenów co za komuny nazywał się spekulant.Szkoda gadać .Czuje się tak jakbym mieszkał w obcym kraju.
Brawo!!! / 79.175.204.* / 2008-09-18 21:11
O.... święta prawda !!!!!!

Re: Kominy płacowe windują średnią

Raczejjj / 87.205.164.* / 2008-09-18 14:53
Podawanie wartości średniej i mediany to dobry patent. Byle wyjaśnić niewatejemicznonym czym obie wartości się różnią.
Brawo Money.pl !!!

PS. "Przykładowo - etatowy pracownik w Warszawie zarabia porównywalne pieniądze jak właściciel firmy w Lublinie" - no ale koszty utrzymania i ceny zat owary/usługi są nieporównywalne.
UPRośćmyTO / 213.25.120.* / 2008-09-19 02:48
Pewnie dlatego w Lublinie kolarze nie chcieli dokończyć jazdy ;-)

Ot, taki Dziki Wschód, gdzie przedsiębiorca musi płacić ZUS od średniej krajowej (3165,14) a może zarobić tyle, ile mogą mu zapłacić zarabiający na Wschodzie (1960,-).
UPRaszczając (bez obliczania zdrowotnego, podatku): Jeśli zarobi on te 1960 zł i zapłaci 783,34 zł ZUSu to zostanie mu 1176,66 zł.
W mazowieckim: 3500 zł minus 783,34 zł ZUSu zostanie mu 2716,66 zł co daje 1540 zł, czyli 130 procent więcej.
Szyć, nie umierać, jak mawiają krawcy...
prowincja / 83.30.172.* / 2008-09-18 21:56
słusznie - taksówki w Warszawie są tańsze, komunikacja miejska jest tańsza, miejsca parkingowe są tańsze, prąd jest tańszy, telefony i internet tańszy w Warszawie, dostawców usług i towarów jest więcej i łatwiej wynegocjować niższe ceny w Warszawie - no tak panie biznesmanie - rzeczywiście w życia w Warszawie nie ma co porównywać do Lublina czy innych prowincji Polski - po prostu na prowincji jest holernie drogo!!!
tomby / 80.53.204.* / 2008-09-18 23:06
tak?? cena ropy we wrocławiu 4,26 a w Legnicy 4, 01 doprawdy w większym miescie cena niższa?? ok podam przykład bułek w piekarni Legnica 15 gr Wrocław 25 gr, chleb 2,10 a w Lergnicy 1,54 ( mowie o chlebie krojonym pszennym w markecie Wrocławskim i o tym samym chlebie w piekarni) ciuchy o około 10% tańsze na prowincji.Obiad w luksusowej restauracji w Legnicy 15, 45 a we Wrocławiu no cóż z 20 owszem w takim barze mlecznym ceny sa inne ale tez legnica tńsza ( fasolka po bretońsku 1,75 Wrocław 99 gr Legnica) .Ceny sa z przed miesiaca.

Re: Kominy płacowe windują średnią

Raczejjj / 87.205.164.* / 2008-09-18 14:42
Zaraz zaraz, chwileczkę. Średnia płaca brutto 3100 PLN, a mediana płac 2500 PLN. Ale dla pracownika wychodzi mniej bo trzeba potrącić pensję o podatek dochodowy i składki(m .in emerytalne) po stronie pracownika. Przy założeniu, że ktoś jest zatrudniony na umowę o pracę przy pensji 2500 brutto, netto otrzymuje jedynie ok. 1800 PLN, przy czym całkoiwty koszt zatrudnienia pracownika ponoszony przez pracodawcę przekracza 3100 PLN. Zatem trzeba mówić całą prawdę o średnich zarobkach(czy medianie zarobków) tak aby ludzi nie bulwesować zbytnio i nie epatować wizją wysokich zarobków. Przy okazji warto aby wreszcie ci durnie zdali sobie sprawę z tego czemu tak mało zarabiają. Nie, bo "wstrętny kapotalista" tylko, bo "wstrętny poborca podatkowy". Trzeba przestawić debatę publiczną w PL na właściwe tory.

Niestety caly ten wywod jest zbedny i bez sensu

nhx / 85.222.86.* / 2008-09-18 14:20
Srednia placa jest liczona tak ,jak jest liczona i to juz od dawna.
GUS co jakis czas podaje kolejne,wyzsze wartosci i jakos to Money.pl dotad nie przeszkadzalo.
Jesli dotad tak wlasnie liczono,to zmiana systemu teraz spowoduje tylko zamieszanie.
mozna liczyc osobno dla kazdej grupy spolecznej czy zawodowej.mozna przyjac srednia wazona,tylko co to zmieni ??
Jakos tak sie dziwnie sklada,ze nie protestuja ci powyzej tak wyliczonej sredniej,tylko ci ponizej.
A chyba nie chodzi o podniesienie dobregosamopoczucia tych z dolu ,tylko o to ,zeby naprawde bylo im lepiej.WSiec prosze sie zabrac do nauki,roboty itd. a nie kombinowac bez sensu
sereber / 213.77.116.* / 2008-09-18 20:36
No właśnie, nie chodzi o podnoszenie dobrego samopoczucia, a GUS to robi! Ja i mój Burek mamy średnio po trzy nogi, a ja nigdy Burkiem nie będę. To jest tylko nowa propaganda sukcesu. Chwalimy się, że nasi menadżerowie zarabiają więcej, niż ci z USA czy Europy Zachodniej. To jest anormalne skoro sprzątaczki, listonosze, tragarze zarabiają wielokrotnie mniej. W ten sposób nie zbudujemy szerokiej i bogatej klasy średniej, która jest podstawą państwa dobrobytu. GUS sobie podaje co chwilę jakieś skoki w zarobkach, kiedy wiadomo, że np. sfera budżetowa i pracownicy zatrudnieni w produkcji dostają podwyżkę raz w roku. Te wszystkie skoki powodują podwyżki gdzieś u góry, gdzie podwyżki dostaje się na zawołanie, z polecenia partyjnego, gdzie tworzy się na zamówienie etaty, gdzieś w spółkach skarbu państwa. Mam wrażenie że jest jak dawniej; wmawia się wszystkim, jak to nam dobrze, a my po prostu tego nie jesteśmy w stanie zauważyć we własnym portfelu. Wg mnie powinno podawać się średnie zarobki netto i to uwzględniając medianę, a nie średnią arytmetyczną. Po co mi jakaś wartość brutto, za którą nic nie kupię. Jest to uzasadnione nawet z tego względu, że np są ludzie, którzy płacą 40% podatek od dochodów osobistych, a są dalej tacy, którzy nie płacą żadnego podatku, lub mają 50% koszty uzyskania przychodów, czyli płacą połowę podatku. Dlatego też takie dane GUS można potraktować tylko jako nową propagandę sukcesu, na dodatek zafałszowaną brakiem kontroli nad zarobkami lekarzy czy prawników.
kondor / 80.53.95.* / 2008-09-18 17:50
(..) tylko co to zmieni
np. to, że składka na ZUS dla przedsiębiorcy będzie niższa
Capo di tutti Amici / 2008-09-18 14:24
No wlasnie dokladnie tak !!
Wg.Money na Wschodzie bez zmian,brud i nedza.
Wiec skad te miliony samochodow,telewizorow i dobr wszelakich.Skad te mieszkania i domy.Bo jaka jest Polska dzis a jaka byla jeszcze niedawno,widzi kazdy.I wynika z tego,ze jest dokaldnie odwrotnie,ze srednia placa jest WYZSZA niz to podaje GUS,ktory nie uwzglednia calej olbrzymiej szarej strefy,ktora jest prawie tak wielka jak we Wloszech,gdzie dorabia na czarno praktycznie kazdy
Greeder / 62.89.78.* / 2008-09-18 15:28
Taaaa, a 4,1 mld euro od emigrantów wpłacono na konta...

Re: Kominy płacowe windują średnią

JX / 212.191.170.* / 2008-09-18 12:18
Brawa dla Money za merytoryczne rozwinięcie tematu. Dotychczasowe "analizy" miały charakter przede wszyskim propagandowy. Wywoływało to wrażenie, że wszystkim rośnie, tylko nie mnie.

obliczanie średniej.

tanste / 77.253.99.* / 2008-09-18 12:08
Jak sie liczy średnią to każde dziecko wie. Przykład- gdy jedna pani puszcza się dwa razy dziennie, druga pani wcale, to średnia wychodzi, że każda z nich puszcza sie raz dziennie. Znaczyłoby to, że wszystkie panie są puszczalskie.
Matematyk / 212.244.249.* / 2008-09-18 14:05
Nie no bez jaj. Jednak prawda jest taka, ze co druga kobieta puszcza sie dwa razy dziennie
ee / 85.89.191.* / 2008-09-19 22:10
A jak się nazywa " to" , jak wy korzystacie z tych puszczalskich?
Chciałoby się.........ale została tylko nadzieja, marzenie i pisanie głupot.
Kłania się WIAGRA !
Floyd / 2008-09-18 12:58 / Tysiącznik na forum
Typowe rozumowanie gimnazjalisty który dokonał 'odkrycia', że matematyka nie jest mu absolutnie potrzebna do szczęścia, a ponadto, że są to same bzdury, bo wynika z nich, że każda pani jest puszczalska co oczywiście nie jest prawdą.
maaaaaaaaaa / 151.92.176.* / 2008-09-18 14:56
To nie jest matematyka tylko statystyka a to zasadnicza różnica panie Floyd.
Floyd / 2008-09-18 19:55 / Tysiącznik na forum
Jak tak dalej pójdzie to jeszcze się dowiem, że geometria to po prostu geometria, rachunek prawdopodobieństwa to rachunek p. , a nie matematyka itd. Ja tam bym się upierał, że statystyka matematyczna to jakaś tam część bardzo szerokiego pojęcia jakim jest określenie matematyka, a w każdym bądź razie w matematyce tkwią źródła tej wyodrębnionej dzisiaj dziedziny nauki. W gimnazjum Panie maaaaaaaaaa nie ma takiego przedmiotu jak statystyka, ale są pewne elementy statystyki czy rachunku prawdopodobieństwa przerabiane na lekcjach matematyki. Nie wierzy Pan? Proszę zajrzeć do podręcznika.
maaaaaaaaaaaa / 89.187.240.* / 2008-09-20 09:56
PANI maaaaaaaa skończyła szkołę dosyć dawno temu i były to studia ekonomiczne...Zaufaj mi dobry człowieku i uwierz że przy takim podejściu każdy przedmiot można podciągnąć pod matematykę. Zresztą jak twierdzi moja mama (profesor matematyki) z matematyki wzięła się większość przedmiotów ścisłych ale to nie znaczy że wszystko jest matematyką...Jak nie wierzysz zajrzyj do podręcznika...-)
Ister / 217.172.242.* / 2008-10-13 15:15
wybacz maaaa, ale to, że coś studiuje się na ekonomii jeszcze nie znaczy, że to coś nie jest matematyką. Statystyka, której zapewne się uczyłaś na studiach jest bardzo wąskim wycinkiem i to w bardzo konkretny sposób stosowanej ogólnej teorii statystyki. Ta jest częścią teorii rachunku prawdopodobieństwa i statystyki. Z kolei to jest jeden z (ostatnio modnych, a mimo to niepopularnych jakoś) działów matematyki.
Różne rozkłady, testy itp. zostały stworzone jako teoria matematyczna i bez żadnej zmiany okazały się przydatne m.in. w ekonomii. Polecam lekturę Tablic matematycznych wydawnictwa Vademecum, gdzie znajdziesz wszystkie testy statystyczne, rozkłady itd. A już pojęcia średniej i mediany to czyściutka matematyka.
Jak nie wierzysz... zajrzyj do podręcznika (np. http://ksiegarnia.pwn.pl/4104_pozycja.html) ;-)
Floyd / 2008-09-20 10:55 / Tysiącznik na forum
Dobry człowiek oczywiście ufa i wierzy dobrze poinformowanej PANI maaaaaaaaaaa, tym nie mniej upierał bym się, że dla gimnazjalisty, a o takim była mowa, pewne pojęcia statystyczne to po prostu matematyka, a o statystyce w ogóle nie słyszał. Pozdrowienia dla mamy (profesor matematyki).
axxel / 83.143.213.* / 2008-09-18 13:23
prawdą nie jest równiez arytmetyczna średnia krajowa

ale jest powszechnie stosowana do róznych założeń

ciekawe co ?
Floyd / 2008-09-18 14:40 / Tysiącznik na forum
Jasne, że w ogółnych założeniach powinno się brać pod uwagę sytuację ekonomiczną każdego z nas, to chyba oczywiste. :)

Re: Kominy płacowe windują średnią

andowc / 83.30.93.* / 2008-09-18 11:13
To już "stara Babka" wiedziała.
Likwidować "kominy" za dużo dymią (smrodzą),- zanieczyszczają środowisko (powietrze).
Reklama

Chcesz zamieszkać na swoim?

Bezpłatnie sprawdzimy ofertę w 28 bankach!

Kredyty mieszkaniowe na nowych warunkach. Poznaj nowe oferty, doradcy Open Finance od lat doradzają swoim klientom. więcej »

Kariera  |  Ludzie  |  Świat
  • Kobieta-szef nie ma poczucia humoru. Dlaczego?

    Panie deprecjonują swe zasługi i osiągnięcia, aby

  • Magda Gessler we francuskim magazynie

    Popularna restauratorka pojawi się w piśmie Vogue,

  • Chce ci się spać w pracy? Zobacz jak z tym walczyć!

    Południe to zawsze czas kryzysu w pracy. Po kilku

  • Meżczyźni flirtują w pracy, bo się nudzą

    Podrywasz koleżanki z biura? To wcale nie oznacza,


Najnowsze oferty pracy  [ 2012-05-27 ]

Podobne
Powiązane tagi