Na skróty
Money.pl Praca Wiadomości

Pensje nauczycieli rosną szybciej niż średnia krajowa

Superoferty
  • Project Manager
    Global Wind Service Poland Sp. z o.o., zachodniopomorskie
  • Project Assistant
    Global Wind Service Poland Sp. z o.o., zachodniopomorskie
  • Account Manager
    e-point SA, Warszawa
  • New Business Manager
    e-point SA, Warszawa
2010-09-01 06:12
Pensje nauczycieli rosną szybciej niż średnia krajowa
fot: PAP/Lech Muszyński
Pensje nauczycieli rosną szybciej niż średnia krajowa

1/2

Wraz z pierwszym dzwonkiem w szkołach, nauczyciele mogą się cieszyć z kolejnych podwyżek. Ich pensje przez minione pięć lat rosły szybciej niż średnia krajowa. Wciąż jednak zarabiają kilkakrotnie mniej od kolegów z innych krajów Unii. Od większości z nich mniej też pracują.

1 września to w tym roku nie tylko pierwszy dzień roku szkolnego, ale także siedmioprocentowych podwyżek dla nauczycieli Od dziś średnie wynagrodzenia w oświacie będą wynosić:

  • nauczyciel stażysta: 2447 zł (160 zł więcej od stawki obowiązującej do wczoraj),
  • nauczyciel kontraktowy: 2716 zł (178 zł więcej),
  • nauczyciel mianowany: 3523 zł (230 zł więcej),
  • nauczyciel dyplomowany: 4502 zł (294 zł więcej),

Średnia nauczycielska pensja to od dziś 2780 zł. Czyli o blisko 35 proc. więcej niż przed pięcioma laty. Co więcej, płace nauczycieli od 2005 roku rosły szybciej niż średnia krajowa, ta zwiększyła się o 30 proc. do poziomu 3316 zł.

źródło: GUS, Sedlak&Sedlak

Mimo podwyżek, nauczycielom do średniej krajowej brakuje 536 zł. Co więcej nożyce rozwierają się coraz bardziej. Pięć lat temu różnica wynosiła 468 zł.

Mimo kolejnych podwyżek - obok pracowników służby zdrowia - nauczyciele to najmniej zarabiająca grupa zawodowa w kraju. - To co zaproponował rząd nauczycielom to ochłapy. Nie godzimy się na tak niskie podwyżki i będziemy protestować - mówi Money.pl Wojciech Jaranowski, rzecznik Sekcji Krajowej Oświaty i Wychowania NSZZ Solidarność. Związek obstaje przy swoich dotychczasowych postulatach, czyli dwóch pięcioprocentowych podwyżkach w ciągu roku oraz przy tym by objąć wszystkich nauczycieli zapisami Karty Nauczyciela.

- Teraz te zapisy obejmują tylko część ciała pedagogicznego.Objęcie wszystkich to poza żądaniami płacowymi jeden z naszych 21 postulatów - mówi Jaranowski. Jego zdaniem rząd nie negocjuje z nauczycielami, ale narzuca im swoje warunki. - Spotykamy się, rozmawiamy, ale oni i tak robią co chcą. Przeciwko temu dyktatowi zamierzamy protestować 9 września przed Radą Ministrów w Warszawie. Jeżeli to nie poskutkuje, rozważymy podjęcie strajku - zapowiada rzecznik oświatowej Solidarności. Broniarz: Nikt nie rozumie, za co płaci się nauczycielom

Związek Nauczycielstwa Polskiego odcina się od stanowiska Solidarności i nie zamierza protestować. - Ze zdumieniem przeczytałem komunikat Solidarności, która domaga się od rządu rzeczywistego dialogu. Przecież cały czas rozmawiamy. To dla mnie niezrozumiałe - mówi Money.pl Zbigniew Broniarz, przewodniczący związku.

Pytany, czy na stanowisko związku ma wpływ fakt, że rząd planuje zamrożenie podwyżek w całej budżetówce poza oświatą, Broniarz odpowiada: Owszem jesteśmy jedyną w budżetówce grupą, która otrzyma podwyżki ale po pierwsze zaczynaliśmy z bardzo niskiego pułapu, a po drugie są one efektem porozumienia sprzed dwóch lat, w którym rząd zobowiązał się do określonego wzrostu wynagrodzeń.



Tagi:rząd, pensje, zarobki, solidarność, nauczyciele, dane, znp
1 | 2 | Następne