
Ponad połowa właścicieli lokali gastronomicznych obawia się, że w przypadku wprowadzenia całkowitego zakazu palenia stracą część klientów - tak wynika z badania TNS OBOP dla Konfederacji Pracodawców Polskich. Jedna czwarta zapowiada redukcje personelu.
Zdaniem pracodawców proponowane przez Sejm rozwiązania nie biorą pod uwagę skutków ekonomicznych zakazu.
55 proc. zapytanych restauratorów uważa, że ich obroty spadną przynajmniej o 1/4 po wprowadzeniu zakazu palenia.
Co czwarty z właścicieli byłby skłonny to ograniczenia zatrudnienia. - Nawet gdyby tak było, że tylko 25 proc. lokali zredukuje zatrudnienie, to mielibyśmy do czynienia z pół procentowym wzrostem bezrobocia - uważa Adam Ambrozik, ekspert KPP. - Lokali jest ok. 50 tys. i przeciętnie zatrudniają 7 osób - dodaje.
ZOBACZ TAKŻE:
Producenci papierosów przeciwko zakazom palenia w lokalach
Konfederacja uważa, że ze względu na wpływ na gospodarkę nie można całkowicie zakazać palenia.
Przedsiębiorcy proponują inne od dyskutowanych w Sejmie rozwiązania, które pozostawiałyby restauratorom, mającym lokale mniejsze niż 100 mkw., wybór jaki typ lokalu chcą tworzyć - dla palących, czy niepalących.
W restauracjach większych niż 100 mkw. właściciel powinien mieć możliwość decydowania czy stworzyć strefę dla palaczy, która byłaby oddzielona od strefy bezdymnej.
Wiceprezydent KPP Grażyna Piotrowska-Oliwa przyznaje, że Konfederacja nie jest przeciwko zakazowi palenia. Chce jednak wprowadzenia racjonalnych rozwiązań.
POSŁUCHAJ GRAŻYNY PIOTROWSKIEJ-OLIWY:
- Uważamy, że tylko takie precyzyjne rozwiązania mają szansę być realnie stosowane. A z drugiej strony to byłyby rozwiązania, które usankcjonowałyby obecny stan obecny uregulowany przez rynek. Jeżeli ustawodawca chce pomóc rynkowi to niech usankcjonuje w sposób jednoznaczny i precyzyjny to co dzisiaj jest - stwierdza Ambrozik.
Z kolei Ryszard Berent prezes Stowarzyszenia Polskich Barmanów uważa, że proponowane zakazy będą martwym prawem. - Jak egzekwować tego typu przepisy przy dużych imprezach masowych, jak na przykład ostatnie losowanie grup w Mistrzostwach Europy? W jaki sposób upilnować, czy egzekwować od organizatorów i gości zakaz gdy w jednej minucie 800, albo 1000 osób wychodzi na raz na papierosa? - pyta Berent.
ZOBACZ TAKŻE:
Większość Polaków za całkowitym zakazem palenia, ale...
Przedstawiciele przemysłu tytoniowego przedstawili pod koniec stycznia wyniki sondażu TNS OBOP, zrealizowanego na ich zlecenie, na temat zakazu palenia. Według sondażu 71 proc. badanych jest za wprowadzeniem całkowitego zakazu palenia, 68 proc. - opowiada się za tym, by politycy nie decydowali za właścicieli lokali gastronomicznych, czy ich lokal jest dla osób palących, czy nie. 90 proc. badanych odpowiedziało pozytywnie na pytanie, czy w lokalach gastronomicznych powinno być wydzielone osobne pomieszczenie dla palaczy.
| Czego chcą zakazać posłowie? |
| Posłowie chcą, by zakaz palenia obejmował m.in. obiekty sportowe (jak wyjaśniano na posiedzeniu, chodzi o hale, nie zaś stadiony) oraz miejsca zabaw dzieci, plaże i miejskie parki. Palenie - w myśl projektu - nie będzie możliwe w pomieszczeniach dostępnych do użytku publicznego (co w praktyce ma oznaczać klatki schodowe, piwnice czy korytarze), a także w służbowych samochodach. Zakaz ma dotyczyć także m.in. przystanków komunikacji publicznej i dworców. Projekt, który wyszedł z podkomisji, zawiera także przepis mówiący o karach dla nieprzestrzegających przepisów - 100 zł dla łamiącego zakaz palacza i 20 tys. zł dla właściciela restauracji. |
Sprawdź, czy zarabiasz tyle, co mężczyzna
NIECH ŻYJE LIBERALIZM !!! To kiedy łapanki na otyłych ? Np. zaburzają estetykę, szybciej się pocą
(śmierdzą), zajmują więcej przestrzeni, częściej chorują, wydalają więcej gazów cieplarnianych, itd.
W imię wolności powiemy ci człowieczku jak masz mówić, myśleć co robić i jak wyglądać. Niech żyje
wolność !!!
Precz ze smrodem, petami, brudnymi popielniczkami, wypalaniem dziur w tkaninach. Nałogowcy
-spróbujcie może żuć łykać te pety.
dlaczego ludzie mysla ze ktos ich potrzebuje. obudzcie sie w knajpach sie pali po to zebyscie tam
nie przychodzili. Zostancie tam gdzie jestescie, (czyli w swoich kredytowych chatach) i nie
zrzucajcie swojego nedznego polozenia na tym ktorym sie powodzi i stac ich na palenie & beer oraz
wycieczki zagraniczne.
Popieram całkowity zakaz palenia w miejscach publicznych. Więcej ludzi zacznie przychodzić, a
niepalący nie będą musieli oddychać zanieczyszczonym (śmierdzącym) powietrzem. Wiele razy po wyjściu
z restauracji czekało mnie pranie całego ubrania przesiąkniętego dymem papierosowym i koniecznie
prysznic - skóra i włosy też śmierdziały dymem nikotynowym. Niech palący pofatygują się na zewnątrz
i oszczędzą innych którzy nie palą.
Olewam tzw. "restauratorów" w Polandii. Już nie chadzam. Dla mnie to mogą splajtować jeszcze dziś
przed północą... Kilka razy musiałem się wstydzić przed gośćmi z dalekiego świata.. za ich
niechlujstwo, syf , arogancje..... (np. ślady szminki na filiżance...) i co najgorsze arogancje
niedouczonych kelnerów.
ale jak jadę w świat to sobie nie żałuję......;))))) O jakości tzw. dań się nie wypowiadam bo nie
ma o czym.... Kto bywa w normalnym świecie ten rozumie o czym piszę. Oni nawet nie rozumieją co
się do nich mówi... że stek ma być taki a taki.... zawsze jest do d...y
gdyby państwo wprowadziło jednakową akcyzę na wszystkie wyroby zawierające nikotynę nie byłoby tego
całego zamieszania, korumpowania lekarzy "autorytetów", wciskania społeczeństwu kitu, narażania
gospodarki na straty.
Moim zdaniem to będzie bardzo dobry przepis o ile tylko będzie przestrzegany. Mam dosyć wdychania
czyjegoś dymu dymu w 90% lokali, mam dosyć dymu na przystankach, na chodnikach i innych miejscach
publicznych. Palacze to w dużej mierze ignoranci, uzależnienie od nikotyty zbyt silnie działa im na
mózg. Właściciele lokali na pewno nie stracą, wręcz przeciwnie. Po wprowadzeniu w życie przepisów
mogą liczyć na ZYSK bo większość ludzi stanowią niepalący, którym dym przeszkadza i dlatego do
lokali zadymionych nie wchodzą, a jak ustawa wejdzie w życie duża częśc z nich będzie do tych lokali
mogła spokojnie wejść i posiedzieć dłużej co przełoży się na wyższe dochody tych lokali.
Co do wyimaginowanego lobby firm farmaceutycznych - moim zdaniem logika jest błędna, na palaczach
akurat wszyscy tracimy zdrowie (bierni jeszcze bardziej), skarb państwa co prawda zyskuje z akcyzy,
ale prędzej czy później ludzie przez palenie chorują, a niepalący muszą płacić podatki i składki od
KAŻDEJ WYPŁATY na tych co ŚWIADOMIE wybrali palenie (co innego każdy inny przypadek ludzi chorych
gdzie nie z własnej, nieprzymuszonej winy człowiek jest chory) i świadomie są sobie winni chorobom
jakie mają (rak płuc, choroby serca itp.). Nie dość, że palacze zasmradzają miejsca publiczne
(dworce, przystanki, lokale, place zabaw dla dzieci itd.) to jeszcze później na nich idą nasze
pieniądze, a jak przyjdzie co do czego to dla niepalącego, a przez całe życie uczciwego człowieka
nie ma pieniędzy na jakiś zabieg bo skończyły się limity w NFZ! Większość kasy poszła na palaczy, a
uczciwy człowiek umiera, choć mógłby żyć. Szkoda, że palacze wraz z podjęciem decyzji i paleniu nie
mogą jednocześnie określić, że nie chcą płacić składek na NFZ, ale na być może jakiś oddzielny
fundusz, inny worek (wiem, że wprowadzenie akurat tego rozwiązania nierealne).
firmy w państwie, w którym podatki są znacznie niższe a biurokracji prawiewcale, to mogę
ewentualnie zaoferować swoją pomoc jeśli czas na to pozwoliłby brown.michael222 gmail.com Każdy
biznes może pomóc Ci oszczędzić na starość, gdyby np system emerytalny upadł albo jeżeli podatki
odbierają Ci chęć do życia
Całe zamieszanie dotyczące zakazu palenia (podobno dla naszego dobra?) budzi u mnie coraz większy
niesmak.
Mam dość obłudy posłów i 'bezinteresownych' lekarzy.
W jednym z komentarzy pod jakimś tekstem o ustawie dotyczącej zakazu znalazłem informację o dzikim
tańcu lobby farmaceutycznego nad tą ustawą. Specjalnie mnie to nie zdziwiło ale postanowiłem
poszukać czegoś na ten temat.
Kilka minut spędzonych z Google i znalazłem 'tony' informacji...
Oto wybrana jedna z nich.
Dotyczy sławnego doktora Zatońskiego który jest jednym z autorów projektu zakazu palenia.
Nawołuje do zakazu palenia dla 'dobra naszego zdrowia' a jednocześnie finansowany jest przez
koncerny farmaceutyczne produkujące gumy z nikotyną i inne tego typu preparaty...
Niby pod stołem nie dostaje kasy w kopercie od firm farmaceutycznych ale jednak otrzymuje od nich za
'tantiemy' przy tylko jednej okazji pewnie ok. 400 tys. zł (50.000 szt. x 8 zł = 400 tys. zł)...
np. Pfizer (czyli producent Nicorette!) kupił od Pana Zatońskiego 50 tysięcy(!) jego książek.
Ciekawa forma finansowania. Chyba nie wymaga komentarza.
A to tylko jedna rzecz z wielu jaką znalazłem.
Tu jest cytat i link...
Regulamin programu edukacyjnego Medycyny Praktycznej sponsorowanego przez firmę Pfizer z główną
nagrodą w postaci podręcznika "Jak rzucić palenie" - prof. W. Zatońskiego.
3. Nagrody
3.1. Główną nagrodą w Programie jest 50 000 (pięćdziesiąt tysięcy) egzemplarzy podręcznika "Jak
rzucić palenie" - prof. W. Zatońskiego, dalej zwanego Podręcznikiem.
http://www.mp.pl/program_edu/show.php?aid=31297&_tc=7A17A3966F5442C3B2C490AAF7D5E98C
Doktor Zatoński chwali się że jest jednym z dwóch autorów ustawy o zakazie palenia.
Ciekawe jakie 'bonusy' w swojej karierze zebrał od firm farmaceutycznych drugi autor Pan Doktor
Jassem...
Swoją drogą interesujące ile jeszcze takich spraw jak kupno przez Pfizer kilkudziesięciu tysięcy
książek od 'niezależnego' autorytetu medycznego jest załatwiana w podobny sposób.
Może ktoś poszukałby tego typu 'kwiatków' skoro ja-pełny laik, w ciągu kilku minut w google
znalazłem sprawę która jest skandalem w pełni tego słowa!
Pikanterii całej sprawie ustawy o zakazie palenia dodaje fakt że szefem sejmowej komisji zajmującej
się tą sprawą jest kolejny 'niezależny' specjalista czyli Pan Poseł Piecha znany głównie z
dyskretnych spotkań z lobbystami firm farmaceutycznych...
Ciekawe towarzystwo decyduje o naszym życiu codziennym...
Moi drodzy to nie restauratorzy stracą a przemysł nikotynowo trucicielowy.
Gdy palacz będzie musiał opuścić lokal, aby się napalić wypali 5 papierosów zamiast 20.
Tego typu wprowadzanie w błąd opini publicznej sponsorowane jest przez lobby tytoniowe.
Wciska się ludziom ze stracą restauratorzy. Na szczęście parząc po komentarzach nikt w to zbytnio
nie wierzy, oby w Sejmie również. Mam nadzieje, że zakaz palenia w restauracjach zostanie
wprowadzony. Bezapelacyjnie!
IMHO obroty nie spadną za bardzo.
Cały ten artykuł opiera się na szacunkach właścicieli lokalów, którzy przyzwyczajeni są do tego, że
jak nie mają lepiej niż konkurencja, to klienci lądują u tejże.
Ale te zasady są dla wszystkich.
A przeciętny obywatel i zjeść pójdzie do restauracji jak ma tak w zwyczaju, i piwa, czy czegoś
mocniejszego też nie będzie spijał w domu, czy przed sklepem, wiec nie sądzę, żeby przy całkowitym
zakazie palenia ktokolwiek stracił wiele więcej niż komfort w pielęgnowaniu jednego z nałogów :)
Oczywiście część z obywateli nie należących do przeciętnych może się czuć dotknięta - niemniej inna
(nie mniej liczna) jej część będzie wręcz szczęśliwa, więc IMHO warto, a argumenty restauratorów, to
po prostu brak profesjonalizmu/lenistwo intelektualne/strach przed nowością*.
* niepotrzebne skreślić
Nieprawda. Czasami jak wejdę do restauracji jest tak najarane że jeść się odechciewa. I wychodzę.
Więc obroty spadają z powodu tego że można palić tam gdzie się serwuje jedzenie.
Nie przesadzajmy, ze palaczom bedzie przeszkadzlo wyjscie na dwor zapalic okaze sie to wrecz jeszcze
wieksza przyjemnoscia.
Ja rzuciłem palenie jak PO wygrało wybory.Jak do tej pory to ich jedyny plus.
Calkowicie popieram zakaz palenia w miejscach, gdzie głownym żródłem dochodu jest serwowanie
jedzenia. Chcesz zapalić?Wyjdź na 5 minut na zewnątrz.Dotleń się i wróć.Jeśli chodzi o
bary,piwiarnie i kluby z bilardem to niech sobie palą ludziska. Tam się z dziećmi nie chodzi.
smierdzi po kazdym przejsciu przez lokal w celu sprawdzenia jak jest napalone, jak ktos chce sie
truc to niech robi to u siebie w domu i tylko sobie, tak samo jak z maryśką, powinna byc tak samo
legalna jak pety, ALE PALCIE SOBIE W DOMU!
Pokażcie jakieś badania, które to potwierdzają. Ja nie lubiłem kisić się w dymie nawet jak paliłem
papierosy - palisz 5 minut, a w dymie siedzisz kilka godzin, ciuchy śmierdzą, skóra śmierdzi, oczy
bolą, głowa boli. Nikomu nic się nie stanie jak wyjdzie na 5 minut zapalić.
Jak paliłem to nie było tygodnia, żebym gdzieś nie wyszedł - teraz wychodzę do lokalu 2-3 razy w
roku a w dodatku po 2-3 godzinach wędzenia się mam dość, szkoda zdrowia i nerwów! Palacze nie
przestaną przecież chodzić do lokali a zaczną chodzić niepalący.
też dochodzi.
restauratorzy, musiałbyś dotrzeć z reklamą do niepalących. Zresztą u mnie np. nie pali
się na stacjach benzynowych, ludzie piją piwo w tych mini-barkach i wychodzą zapalić
przy dystrybutorach :)
jakoś za granicą nigdzie nie spadły obroty spowodowane zakazem palenia,
bo ludzie przychodzą coś zjeść i napić się, a nie zapalić papierosa - papieros jest tylko przy
okazji
pizzerii, jak chcesz wypić pifko i zapalić idziesz do pubu. Proponuję zatem zakazać palenia w
miejscach w których przygotowuje się potrawy. Ludzie którzy palą boją się, że straca jakąkolwiek
możliwość posiedzenia w "klimatycznym" pubie z pifkiem i fajką, a nie tego że nie będa mogli
zapalić po posiłku. Czy osoby niepalące naprawdę mając do dyspozycji lokal w którym serwują
posiłki + pifko a lokal w którym serwują tylko pifko nie pójdą do tego pierwszego? Palcze wybiorą
lokal bez jedzonka - bo jedzonko palaczom niepotrzebne - nie po to idą do knajpki żeby zjeść - ci
co się bulwersują nigdy tego nie zrozumieją a według mnie właśnie tak mozna by ten problem
rozwiązać. Tam gdzie się je się nie pali!
Póki co tracą ci, którzy pozwalaja palić w swoich lokalach. Jeden palacz potrafi na stałe wystraszyć
X innych klientów, szczególnie tych z dziećmi. Ja, w każdym razie, odwiedzam tylko te lokale gdzie
się nie pali.
miesiącach zakaz palenia znieśli bo nie mieli klientów. Teraz nie narzekają... w lecie nie ma
problemu z wyjściem na 2 minutki na fajkę - ale jak na zewnątrz jest -20 to jest problem. Kraje
Europy zachodniej mogą sobie pozwolić na zakazy palenia w pomieszczeniach tam jest ciepło cały
rok. Mam lepszy pomysł - zupełnie zakazać sprzedaży tytoniu, alkoholu i wszystkiego... niejaki
Kononowicz już kiedyś na to wpadł
zewnatrz. To jest jakies lobby tytoniowe raczej ktore sie boi spadku obrotow. Rozwiazanie ze
strefami dla palacych juz bylo i nie dzialalo. Nie da sie oddzielic tych stref skutecznie, a
lokale byly i tak dla palacych.
zgadzam , sam chodzil bym z rodzina czesciej na obiad czy posiedziec przy kawce ale nie ma gdzie
gdzie się pali. Myślę, że zakaz palenia może pozytywnie wpłynąć na obroty w wielu lokalach.
Myślę, że zakaz palenia może pozytywnie wpłynąć na obroty w wielu lokalach
Przeczytaj tekst gdzie ktoś to wyliczył a nie wróżył z fusów...
pieniędzyw NFZ. Proste!!!
pieniędzyw NFZ. Proste!!!
pieniędzyw NFZ. Proste!!!
są niższe a nie wyższe- wczesnie umierają wiec nie chorują na choroby starcze które są
najdroższe dla NFZ