
Jeżeli właśnie szukasz pracy, to na pewno wiesz, że dobrze napisany życiorys to podstawa. Pozytywna ocena naszego CV to wstęp do udanej rekrutacji. Money.pl sprawdził, co powinniśmy zrobić, by dobrze napisany życiorys zwiększył naszą szansę na sukces.
Najważniejsze - ład i porządek
Przede wszystkim CV powinno być schludne i uporządkowane. Daty kolejnych szkoleń i etapów pracy powinny być ułożone chronologicznie - najlepiej od najnowszych do najstarszych.
Ważny jest konkret: zamiast ogólnego od 2008 do 2009 roku pracowałem w firmie X, podajmy konkretne miesiące rozpoczęcia i zakończenia pracy oraz stanowisko, które zajmowaliśmy.
Jakich danych osobowych może zażądać szef?
Unikajmy bałaganu. Nie mieszajmy doświadczeń zawodowych z wykształceniem i zainteresowań z dodatkowymi umiejętnościami (takimi jak prawo jazdy, czy obsługa komputera). Jeśli rekruter będzie miał problem ze zorientowaniem się w naszym CV, od razu wyrzuci je do kosza.
Długość życiorysów to kolejna ważna kwestia. Anna Cuprian z firmy rekrutacyjnej Sedlak & Sedlak mówi, że informacje na temat naszych doświadczeń zawodowych powinny być wyczerpująco opisane. - Jesteśmy przeciwni zasadzie jednej strony – mówi. Jeśli kandydat ma o czym napisać, to życiorys spokojnie może mieć dwie, trzy strony.
Pamiętajmy też o zamieszczeniu zgody na przetwarzanie naszych danych (wzory można znaleźć w internecie). Własnoręczny podpis także będzie dobrze widziany.
Podrasujmy nasze CV...
Życiorys oczywiście musi być zgodny z prawdą. Ale to wcale nie znaczy, że nie możemy trochę go podkoloryzować. Zawsze warto przedstawić się w dobrym świetle i zwrócić uwagę pracodawcy na to, co chcemy, żeby w nas zobaczył. Dobrą metodą jest wytłuszczenie najważniejszych informacji: chodzi o nazwy firm, zajmowane stanowiska, ważne umiejętności itp. Pamiętajmy, żeby wytłuszczonych było kilka rzeczy, a nie połowa CV.
Polskie firmy zapowiadają inwestycje i zatrudnianie
Jeśli zdecydujemy się na opisanie zainteresowań, nie piszmy banałów typu: film, książki, sport. Napiszmy, jaki konkretnie sport lubimy, jakie filmy i jaką literaturę, np.: Kino francuskie, książki Johna Irvinga, siatkówka. Konkrety i przymiotniki zawsze wyglądają lepiej.
Dobrym sposobem na ładniejszy życiorys jest zamieszczenie zdjęcia. Nie musi to być poważne, legitymacyjne zdjęcie. Ale nazbyt wyluzowane też nie jest mile widziane. Najlepsze są uśmiechnięte portrety na neutralnym tle.
Re: Jak napisać CV? Pięć rad, które zwiększą Twoje szanse
Re: Jak napisać CV? Pięć rad, które zwiększą Twoje szanse
Re: Jak napisać CV? Pięć rad, które zwiększą Twoje szanse
Re: Jak napisać CV? Pięć rad, które zwiększą Twoje szanse
Potencjalny kandydat ma prawo popełniać błędy, to jego prawo i jego odpowiedzialność, za którą zapłaci brakiem pracy w dłuższym okresie.
Natomiast niskie (a nawet bardzo niskie) standardy rekrutacji w Polsce zależą od ludzi, którzy je organizują i biorą za to kasę (!!!).
Po pięciu rozmowach na których byłem, powiadomienie przyszło tylko z jednej firmy. Do wszystkich innych musiałem dzwonić mimo, że byłem zapewniany, że niezależnie od wyniku dostanę informację zwrotną telefoniczną lub mailową w określonym czasie. To jest polska zmora i takiego lekceważenia doświadczacie chyba wszyscy.
Kolejna sprawa to pytanie "ile chcesz zarabiać?" Rozumiem, gdy pyta o to właściciel warsztatu zatrudniający siebie i syna. Ale gdy takie pytanie pada z usta dyrektora zakładu zatrudniającego 2500 ludzi, będącego częścią światowego koncernu - to chyba jakiś żart. Co chce osiągnąć? Chce mi urwać z pensji jeszcze 500 zł przy negocjacjach - czy to znacząco zaważy na wyniku firmy? Czy nie mają na to założonego budżetu?? Żeby było ciekawie, to inne filie tej firmy (w innych krajach oczywiście) przy ogłoszeniu piszą ile oferują za pracę - zawsze! W takim przypadku każdy kto pojawi się na rozmowie to potencjalny pracownik, który nie zostanie odrzucony z listy ubiegających się o pracę, tylko ze względu na oczekiwaną wysokość wynagrodzenia. No bez jaj - jadę dwie godziny na spotkanie (i tyleż wracam) bo ktoś szuka analityka finansowego za 2300 zł netto. I kwalifikacje jakie masz mogą być najlepsze, i doświadczenie, i cv możesz mieć najlepsze, i możesz je zrolować i wsadzić sobie w d...
Na ostatnim spotkaniu w wielkiej polskiej firmie chemicznej roziązywałem test na inteligencję (kwadraciki, kółeczka, kreseczki, transformacje ...)!! Z takimi metodami przy rekrutacji zachodnie firmy skończyły w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku!
Brak słów ...
Nie bede sie powtarzac, ale mam dokladnie takie same doswiadczenia. Ostatnio (8 lat doswiadczenia zawodowego poza Polska ) wszystkie doswiadczenia z poszukiwaniem pracy w Polsce tak sa szokujace, ze az sie zastanawiam, czy rzeczywiscie ogloszenia nie sa fikcyjne, szczegolnie te gdzie nie podaje sie nawet nazwy firmy a nie zadko nawet branzy "lider w swojej branzy" (najglubszy opis firmy na swiecie, kto im daje prawo nazywac sie liderem, skoro potencjalnego pracownika traktuja jak zlo konieczne!).
www.kariera.pl/cv
Re: Jak napisać CV? Pięć rad, które zwiększą Twoje szanse
Re: Jak napisać CV? Pięć rad, które zwiększą Twoje szanse
wciskaj kitu ile wlezie, aby cię tylko przyjęli
Re: Jak napisać CV? Pięć rad, które zwiększą Twoje szanse
zajmuję się rekrutowaniem od ładnych paru lat,
cv oraz list motywacyjny liczą się w mniejszym stopniu, najważniejsze jest to, czy (i co ) kandytat ma do powiedzenia w trakcie bezpośredniej rozmowy - tu czar pryska, Coraz więcej "młodych, wykształconych.........." nie potrafi poprawnie sklecić kilku zdań w języku ojczystym . Kolosalne trudności sprawia też pytanie " dlaczego to do nas została wysłąna aplikacja ?
A już pytanie "dlaczego to pana/panią powinniśmy zatrudnić ?" - stanowi gwóźdź do trumny dla wielu kandydatów.
Generalnie indywidualizm, samodzielne myślenie, determinacja to cechy raczej mało spotykane. Wybór kandydata to więc wybór "mniejszego zła".
Pomijam już takie szczegóły, które pojawiają się już na etapie przesyłania swoich aplikacji. Co chce osiągnąć osoba, która konstruuje swój adres email za pomocą określeń: buziaczek, blondi czy szakira ? Abo nadawanie nazw plikom aplikacyjnym: "moje cv", "nowy dokument microsoft office".
Nie wspomnę już o nierzadkich przypadkach , że w cv brak jest nr telefonu lub maila !
I taka osoba czeka tygodniami na reakcję pracodawcy, której nie będzie.
Osobnym, niepojętym dla mnie faktem (ok. 30 % aplikacji !) jest odrzucanie połaczeń od pracodawcy (tak !) , nieoddzwanianie (w telefonie jest funkcja połaczenia nieodebrane) - kandydaci chyba uważają, że pracodawca przyjdzie do domu i będzie czekał pod drzwiami na widzenie. Wysyłają aplikację i nie odbierają połaczeń z numerów im nieznanych ? Nierzadko zdarzają sie też (zamiast oddzwonienia) sms-y: " a kto do mnie dzwonił ?". Nie muszę dodawać, ze takimi kandydatami raczej żadna poważna firma się nie zainteresuje.
Radzę też zastanowić się nad zdjęciami zamieszczonymi w cv : zdarzają się zdjęcia z ulubionym kotkiem albo z filiżanką kawy a ostatnio na leżaku plażowym czy na tle ulubionego samochodu.
Radzę zrezygnować z szablonów cv i listów motywacyjnych zamieszczanych w interneci- nic tak nie wkurza rekrutera jak 20 identycznych aplikacji w swojej skrzynce mailowej. Lepiej napisać kilka zdań, ale od siebie.
Generalnie polecam zasadę : LUDZIE MYŚLCIE !
I przed wysłaniem swojej aplikacji zadajcie sobie pytanie: czy będąc włąścicielem firmy chciałbym zatrudnić taką osobę ?
Można też pokazać swoją aplikację komuś bardziej doświadczonemu i zapytać o obiektywną opinię.
Pozdrawiam :-)
"LUDZIE MYŚLCIE"
Według mnie zawód rekrutera, to strata czasu i pieniędzy dla firmy. Oni nie są w stanie nic stwierdzić i często odrzucają osoby wartościowe i wybierają tych, którzy lepiej "nawijają makaron na uszy". Tym sposobem firma zamiast progamisty dostaje "polejwodę" i "dupowłaza".
nawiązując jeszcze do przedmówcy, dlaczego rekruter nie może się potrudzić i dodzwonić do kandydata...??? Chyba to jest jego robota i jest on jak "dupa od srania" żeby tę robotę wykonać. A dobrej firmie powinno też zależeć na dobrym pracowniku i nie powinna to być relacja tylko jednostronna - "kandydacie klękaj..... i dziękuj że z tobą gadamy....".
Generalnie polecam zasadę : LUDZIE MYŚLCIE !
widocznie ludzie jeszcze nie dorośli do gospodarki kapitalistycznej :D
Odpowiadam krótko: Bo właśnie szukam pracy, a wy pracownika.
Jeśli tępak tego nie zrozumie - kończę rozmowę, bo wiem że jeśli podejmę tą pracę będę skazany na współpracę z półgłówkiem.
zresztą często firmy zapominają, że jak ktoś jest dobry to pracę znajdzie a oni zachowuj się jakby łaskę mu robili, że go zapraszają...
pamiętam... duża firma o dobrej renomie na rynku, a przetergali mnie przez 5 rozmów, test językowy i excelowy, każdy termin podjęcia decyzji był przesuwany i zazwyczaj zmieniał się z zaproszenie na jeszcze jedną rozmowę, oczywiście w takich godzinach, że musiałam brac wolne - zero elastyczności z ich strony... a na koniec : nie spodobałam się 1 z 8 osób, z którymi rozmawiałam, więc firma odstapiła od rekrutacji... smiech na sali... nigdy więcej nie złożę do nich aplikacji...
a nadmienie, że to nie ja się do nich pchałam tylko oni znaleźli mnie :)
Trzeba raczej umieć zamienić swoje umiejętności i doświadczenie na korzyści dla firmy...
"bo właśnie szukam pracy, a wy pracownika" można powiedzieć, jak ubiegasz sie o stanowisko tępego ochroniarza CH.
jeszcze trzeba stawać na głowie, ale do cyrku to niekażdego przyjmą
Najlepiej wytluscic cale CV... smalcem
www.kariera.pl/cv
fajnie mi je podrasowali ,tak ze nie stresuje sie tym,ze wysyłam jakas lipe.
No i mam wersje po angielsku.
Polecam,bo sama nie przetłumaczyłabym tak tego.
Trafiłem ostatnio na coś takiego:
www.lepszyprofil.pl
gdzie piszą też o zdjęciach do cv.
Zastanawiam się na ile dołączanie zdjęć do cv jest popularne?